EuropaGospodarkaUSA

Rosja nie boi się zachodnich sankcji. „Przygotowaliśmy rozwiązania alternatywne”

Moskwa jest zdania, że w przypadku odcięcia od systemu SWIFT, Rosjanie nie staną na skraju załamania systemu finansowego. Rosyjskie ministerstwo finansów przekonuje, że zachodnie sankcje nie okażą się śmiertelnie groźne, ponieważ przygotowane są rozwiązania alternatywne.

Zachodnie sankcje nie odstraszają Rosji. Odstraszają jednak inwestorów

Rosyjski indeks Moex sukcesywnie spada. Tylko wczorajszego dnia spadł o ponad 2 proc. Groźba zaostrzenia konfliktu na wschodzie odbija się także na europejskich indeksach giełdowych. Większość z nich wczorajszego popołudnia straciła na wartości.

Odpływ kapitału z rosyjskiej giełdy jest pokłosiem obaw inwestorów o nałożenie sankcji zachodnich, które spowodują, że Moskwa zostanie odcięta od systemu SWIFT. Tylko wczoraj po południu akcje największego pożyczkodawcy w Rosji, a więc Sbierbanku spadły o 4 proc. Natomiast od szczytu z października straciły już ok. 30 proc.

Zobacz także: Ile Rosja może stracić w przypadku inwazji na Ukrainę? Nawet 700 mld dolarów!

Moskwa przekonuje jednak, że jest przygotowana na scenariusz, w którym zachód odcina Rosję od systemu SWIFT:

Przygotowaliśmy rozwiązania alternatywne, które sprawią, że o ile amerykańskie sankcje będą dla nas nieprzyjemne, o tyle nie okażą się śmiertelnie groźne — stwierdza Anton Siłuanow, rosyjski minister finansów

Zobacz także: Rosja uruchomiła Agroekspres. Z Azerbejdżanu przyjedzie więcej warzyw

Rosja od 2014 r. mobilizuje środki prewencyjne

Rosja od 2014 roku zwiększa swoje rezerwy złota i walut, które mają być ich zabezpieczeniem w przypadku, chociażby nałożenia surowszych sankcji niż dotychczas. Od marca 2014 roku rezerwy walutowe wzrosły z 493 mld dolarów do 630 mld dolarów na początku 2022 roku. Natomiast wartość Funduszu Narodowego Dobrobytu w tym samym okresie wzrosła z 87 mld dolarów do 173 mld dolarów.

Ewentualne zachodnie sankcje przeciwko rosyjskim bankom doprowadzą do wzrostu niestabilności na rynku, ale Rosja będzie w stanie wytrzymać restrykcje dzięki bogatym rezerwom — wskazuje minister finansów

Dodaje także, iż depozyty oraz transakcje bankowe będą zabezpieczone, również te w walutach obcych.

Dzięki Bogu mamy wystarczającą płynność na rynku forex i wystarczające rezerwy forex – mówi Siłuanow

Co jednak z sankcjami w sektor energetyczny? Rosja nie obawia się braku rynku zbytu dla swoich surowców, czyli gazu oraz ropy naftowej.

Jeśli nowe sankcje zostaną wymierzone w rosyjskie firmy energetyczne, Rosja będzie gotowa przekierować swoje dostawy na inne rynki — dodaje minister finansów

Zobacz także: Biden: Rosja jest gotowa zaatakować Ukrainę. Mogą to zrobić w najbliższych dniach

„Przygotowaliśmy rozwiązania alternatywne”. Co ma na myśli Moskwa?

Jak domniemywa Rzeczpospolita, alternatywą dla systemu płatności międzybankowych SWIFT jest krajowy FinTech (Financial Technology). Alternatywny system działałby na podstawie Bitcoina. Świadczą o tym słowa ministra finansów:

Spodziewamy się, że system finansowy kraju będzie nadal skupiał się do wewnątrz, w ramach strategii „Twierdzy Rosji” i rozwijania naszej suwerenności cyfrowej. Bitcoina nie da się zakazać. To coś takiego, jak zakazywanie internetu, co jest niemożliwe – mówił Siłuanow

Można mieć jednak wątpliwości co do słów rosyjskiego ministra finansów. Po pierwsze na ten moment, żadne szczegółowe informacje dotyczące alternatywnego systemu rosyjskiego się nie pojawiły. Po drugie jeszcze miesiąc temu Bank Rosji nalegał, by zakazać wydobycia kryptowalut oraz handlu nimi.

Warto przy tym zaznaczyć, że władzom rosyjskim udało się przekonać rosyjski bank centralny, aby nie regulować na ten moment rynku kryptowalut. Prezydent Władimir Putin jest zdania, że kryptowaluty powinny podlegać takim samym regulacjom, jak inne waluty, jednak po przedłożeniu odpowiedniej ustawy, nad którą obecnie trwają prace i konsultacje.

Ponadto alternatywny system zapewne kooperowałby tylko z krajami sojuszniczymi, takimi jak Białoruś, Armenia, Iran czy Chiny. Wówczas system rosyjski okazałby się jakimś miernym substytutem SWIFT. Z drugiej strony Rosja z podobnym problemem zmagała się w 2015 roku. Wówczas kilku bankom rosyjskim zablokowano możliwość obsługi transakcji kartami Mastercard oraz Visa. Skuteczne wówczas okazało się wdrożenie własnej karty płatnicze Mir. Obecnie w jej posiadaniu jest ponad 50 proc. mieszkańców Rosji.

Jest sposób na zatrzymanie Putina! Nowe sankcje, na których ucierpimy

Polecane artykuły

Back to top button