EuropaGospodarkaNews

Rosyjski bank centralny robi co może, aby uratować rubla

Rosyjski bank centralny obecnie robi co może, aby zatrzymać spadek ceny rubla. W ten poniedziałek podwyższył on główną stopę procentową z 9,5 do 20 proc. Co więcej, wprowadził on kontrolę kapitału. Jednakże jego działania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Rubel, jak szorował po dnie, tak dalej po nim szoruje. 

Rosyjski bank centralny robi co może, aby uratować rubla

USA, Wielka Brytania oraz Unia Europejska nałożyły ostre sankcje gospodarcze i finansowe na Rosję. Zamrożony został zagraniczny majątek rosyjskich oligarchów, w tym Putina oraz Ławrowa. Rosyjskie instytucje finansowe zostały odcięte od systemu SWIFT. Jednak najbardziej bolesnym ciosem zadanym tamtejszej gospodarce było zamrożenie rezerw walutowych w twardych walutach (dolar, euro, brytyjski funt) banku centralnego Rosji.

Zobacz także: Krach walutowy w Rosji! Ludzie masowo wypłacają pieniądze z bankomatów

Działanie to spowodowało, że ten stracił narzędzie, dzięki któremu mógłby utrzymać cenę rubla. Doprowadziło to do tego, że ta ostatnio spadała w historycznie szybkim tempie. Kurs dolara amerykańskiego do rubla wzrósł o prawie 30 proc. Spadek był tak duży, że rosyjski bank centralny postanowił wykorzystać wszystkie środki, jakie zostały mu do dyspozycji, aby ustabilizować cenę krajowej waluty. W poniedziałek podniósł on główną stopę procentową z 9,5 aż do 20 proc. 

Co więcej, rosyjski bank centralny wprowadził kontrolę kapitału. Zakazał on sprzedaży papierów wartościowych należących do obcokrajowców. Do tego ogłosił on, iż giełda moskiewska, na której dotychczas obracano akcjami i instrumentami pochodnymi, została zamknięta do odwołania. 

Zobacz także: Sankcje mocno uderzą w rosyjskich przewoźników. Dojdzie do zwrotu samolotów z leasingu?

Rosja potrzebuje rezerw walutowych, ale takowych raczej nie zdobędzie

Jednakże działania te nie są w stanie zatrzymać dalszego spadku ceny rubla. Bank centralny Rosji potrzebuje rezerw walutowych, z czego bardzo dobrze zdaje sobie sprawę. Otóż w poniedziałek wraz z ministerstwem finansów nakazał on firmom zajmującym się eksportem towarów, aby sprzedawały mu 80 proc. uzyskanych ze sprzedaży walut.  

Zdaniem Dmitrija Polewoja, szefa działu inwestycji w Locko Invest, działanie to przyniesie tamtejszemu bankowi centralnemu znaczną ilość walut, ale jedynie, jeśli zostaną spełnione dwa warunki. Po pierwsze cena rosyjskiej ropy nie może spaść, a już spadła, więc ten nie jest spełniony. Do tego żadne sankcje nie mogą zostać nałożone na eksport energii. Z kolei te mogą zostać niedługo wprowadzone, co podkreśliła między innymi przewodnicząca Komisji Europejskiej. Z tych powodów raczej rosyjski bank centralny nie zdobędzie potrzebnych rezerw walutowych i nie uratuje rubla. 

Zachodnie sankcje sieją spustoszenie. Gospodarkę Rosji czeka zagłada

Polecane artykuły

Back to top button