Polska

Recesja w Polsce? PKB Polski mogło spaść już w czerwcu

Czy recesja w Polsce jest realnym scenariuszem? Kiepskie wyniki polskiej gospodarki sugerują, że spadki mogły nastąpić już w II kwartale. Czy Polska gospodarka wpadnie w kryzys wywołany wysokim wzrostem cen?

Najnowsze odczyty z polskiej gospodarki zaskakują ekonomistów. Skala spowolnienia jest większa od oczekiwań. To z kolei sugeruje, że recesja w Polsce już mogła się zacząć. Według ekonomistów banku Pekao, PKB Polski spadało już w II kwartale tego roku.

Czy recesja w Polsce jest możliwym scenariuszem na ten rok? Ekonomiści ostrzegają o ryzyku wystąpienia ujemnego wzrostu PKB już od kilku miesięcy. Głównym powodem dynamicznych spadków ma być wojna na Ukrainie. Uderzyła ona nie tylko w Polskę, ale także w inne gospodarki Europy. W przypadku Polski kryzys w Europie może oznaczać delikatny wzrost bezrobocia i spadek realnych dochodów. Południe Europy staje jednak przed groźbą powtórzenia się kryzysu zadłużenia sprzed kilkunastu lat.

Recesja w Polsce już się zaczęła?

Czerwcowe odczyty gospodarcze zawiodły ekonomistów. Po pierwsze nastąpił spadek realnych wynagrodzeń Polaków. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2022 r. wzrosło nominalnie o 13,0% w ujęciu rocznym. Odczyt jest niższy od oczekiwań. Względem maja 2022 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wzrosło o 2,4%. Przeciętne wynagrodzenia w Polsce wynosiły w czerwcu 6544,87 zł (brutto). To drugi miesiąc z rzędu, kiedy realne wynagrodzenia notują ujemną dynamikę. Tym razem spadek był większy nawet od tego z początku kryzysu pandemicznego.

Wykres 1. Realne wynagrodzenia w Polsce w latach 2019 – 2022

Realne wynagrodzenia w Polsce
ING

Powodem spadku nie jest wzrost wynagrodzeń nominalnych (który jest bardzo wysoki), a bardzo wysoka inflacja, która w czerwcu wyniosła aż 15,5%. Był to 6. najwyższy wynik w UE. Wyższy poziom inflacji zanotowano w państwach bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia), Czechach oraz Bułgarii. Warto ten fakt zapamiętać. Omawiane spowolnienie gospodarcze razem z wysoką inflacją oznacza wystąpienie stagflacji. To bardzo niebezpieczne zjawisko gospodarcze.

Zobacz też: Możemy mówić o stagflacji! PMI nurkuje, a inflacja osiąga kolejny szczyt

Obok wynagrodzeń, innym wskaźnikiem, który mówi o spowolnieniu, jest produkcja przemysłowa. Produkcja w przemyśle wzrosła w czerwcu w ujęciu rocznym o 10,4%. Jeszcze miesiąc temu wzrost wynosił aż 14,9%. Pokazuje to jak duża jest skala spowolnienia w polskim przemyśle. Ekonomiści spodziewali się, że roczna dynamika wyniesie 11,2%. Odczyt można więc uznać za negatywną niespodziankę. Odsezonowany wzrost wyniósł 10,5% (wobec 11,9% miesiąc wcześniej). W ujęciu miesięcznym zanotowano spadek o 0,3%. Dla porównania w maju produkcja przemysłowa wzrosła o 1,3%.

Wykres 2. Produkcja przemysłowa – dobra konsumpcyjne trwałe

Produkcja przemysłowa w Polsce
mBank

Spadki są wynikiem wyhamowania tempa wzrostu zapasów. To właśnie akumulacja była jednym z filarów wzrostu PKB Polski w ostatnich kwartałach. Braki materiałów i duży globalny popyt sprawiły, że firmy zaczęły robić duże zapasy. Tu również akumulacja będzie ograniczać wzrost w najbliższych kwartałach.

Zobacz też: Produkcja przemysłowa spada. To ona napędzała nasz wzrost

Słabe były także dane na temat sprzedaży detalicznej. Ta w czerwcu wzrosła jedynie o 3,2% r/r. To wynik znacznie poniżej prognoz ekonomistów. Jest ona jednym z objawów słabnącego popytu. Ten z kolei słabnie przede wszystkim przez spadek realnych dochodów Polaków (wynikający z dużego wzrostu cen w naszym kraju).

Wykres 3. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w Polsce

Pekao

Kolejnym wskaźnikiem, który zwiastuje recesję w Polsce, jest spadek podaży pieniądza M1. To pierwsza taka sytuacja od 10 lat. Jednocześnie pokazuje to także, że podwyżki stóp procentowych są skuteczne. Spowolniła też produkcja budowlana. Jeszcze miesiąc temu rosła ona w tempie 13% w ujęciu rocznym oraz 2,4% w ujęciu miesięcznym. Czerwcowy odczyt bardzo zaskoczył ekonomistów. Wzrost w ujęciu rocznym spadł z 13% do 5,9% (dane nieodsezonowane). Analitycy spodziewali się, że będzie to 10,8%, więc spowolnienie jest naprawdę znaczne. Z kolei w ujęciu miesięcznym zaliczono spadek o 2,5%.

W naszej prognozie przyjęliśmy, że w czerwcu produkcja budowlana nie powtórzy silnego wyniku z maja, niemniej oczekiwaliśmy, że czerwcowa produkcja będzie nieco wyższa od majowej (+0,5% m/m), odzwierciedlając sukcesywne, słabnięcie aktywności budowlanej w warunkach stopniowego osłabienia aktywności w obszarze budownictwa mieszkaniowego, przy umiarkowanej dynamice inwestycji infrastrukturalnych — komentują ekonomiści BOŚ banku.

To wszystko sprawiło, że część ekonomistów zaczęła rewidować swoje prognozy wzrostu gospodarczego w tym roku. Analitycy banku Pekao sprawę stawiają jasno. Według nich PKB Polski spadł w II kwartale. Werdykt ma być wynikiem czerwcowych odczytów. Oznacza to, że przynajmniej od czerwca nasza gospodarka zaczęła się kurczyć. Jeżeli ekonomiści mają rację, to recesja w Polsce już się zaczęła.

Kolejny kryzys zadłużeniowy w strefie euro puka do drzwi? Jest realne zagrożenie

Polecane artykuły

Back to top button