GospodarkaUSA

Amerykański rynek pracy zaskakuje ekonomistów. Mimo recesji miejsc pracy przybyło

Jak się okazało pod koniec zeszłego miesiąca, Stany Zjednoczone znalazły się w technicznej recesji. W pierwszych dwóch kwartałach tego roku zanualizowany wzrost gospodarczy w USA był ujemny. Jednakże, mimo tego, amerykański rynek pracy odrobił straty wywołane pandemią i zaskoczył ekonomistów. Stopa bezrobocia w lipcu była niższa na poziomie sprzed wybuchu pandemii. Z kolei tamtejsi pracodawcy zwiększyli liczbę miejsc pracy w sektorze pozarolniczym aż o 528 tys. Z kolei analitycy Bloomberga spodziewali się, że liczba etatów wzrośnie o 250 tys., czyli ponad dwa razy mniej! Co warto zaznaczyć, dane obrazujące sytuację na amerykańskim rynku pracy, najpewniej utwierdzą urzędników Systemu Rezerwy Federalnej (Fed) w przekonaniu, iż można nadal, znacznie podnosić stopy procentowe. 

Gospodarka USA już wpadła w recesję

Gospodarka USA już wpadła w recesję. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, W pierwszym kwartale tego roku PKB USA w ujęciu zanualizowanym spadł o 1,6 proc., a w drugim o 0,9 proc. Z kolei, recesję nadal często definiuje się, jako spadek PKB przez co najmniej dwa kolejne kwartały. Choć, warto zaznaczyć, że sama skala spadku nie jest tak duża, jak może się wydawać. 

Techniczna recesja w USA
Źródło: Trading Economics, „United States GDP Growth Rate”

Zobacz także: USA: wartość federalnej płacy minimalnej jest najniższa od 66 lat!

Otóż amerykańskie rządowe Biuro Analiz Ekonomicznych podaje dane o wzroście bądź spadku PKB w specyficzny i raczej niespotykany w Europie sposób. Jak wcześniej wspomniałem, są one zanualizowane, co w skrócie oznacza, że są one przekształcone z danych krótkoterminowych w dane całoroczne. Choćby zanualizowany spadek PKB o 1,6 proc. w pierwszym kwartale tego roku, nie oznacza, że produkcja skurczyła się kwartał do kwartału o 1,6 proc., a to, że gdyby przez cały rok było tak jak w pierwszym kwartale, to roczne tempo wzrostu PKB wyniosłoby -1,6 proc. Jednakże nawet biorąc pod uwagę ten specyficzny sposób podawania kwartalnych danych i tak nie da się zaprzeczyć, że PKB USA spadało kwartał do kwartału w pierwszej połowie tego roku. 

Amerykański rynek pracy: bezrobocie spada, zatrudnienie rośnie

Jednakże, mimo tego, że Stany Zjednoczone znalazły się w technicznej recesji, amerykański rynek pracy w lipcu był silny, jak nigdy. Choćby, z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie wynika, że stopa bezrobocia w USA w lipcu spadła o 0,1 pkt proc. i wyniosła zaledwie 3,5 proc. Oznacza to, że aktualnie jest ona równie niska, co w lutym 2020 roku, kiedy to stopa bezrobocia była najniższa od końca lat 60. 

Stopa bezrobocia w USA
Źródło: Pekao Analizy, Twitter

Tym samym zatrudnienie poza rolnictwem w wartościach absolutnych wróciło do poziomu notowanego przed pandemią, co widać na zamieszczonym poniżej wykresie. Od kwietnia 2020 roku doszło do wzrostu liczby zatrudnionych o 22,53 mln, po tym, jak w marciu i lutym na skutek wybuchu pandemii koronawirusa miejsce pracy straciło aż 22,16 mln Amerykanów. 

Zatrudnienie w USA w liczbach absolutnych
Źródło: U.S. Bureau of Labor Statistics, „The Employment Situation – July 2022”

Zobacz także: Porty w USA mają najwyższe opłaty za postój i przetrzymanie

Jednakże, co równie ważne, z danych zaprezentowanych na poniższym wykresie wynika, że nie udało się przywrócić stopy zatrudnienia, czyli ilorazu liczby osób będących na rynku pracy do populacji ludzi w wieku produkcyjnych, do poziomu sprzed pandemii. Jak zaznaczył Kenneth McLaughlin w rozmowie z portal Al Jazeera:

Nie wyszliśmy w pełni z pandemii, a nawet nie wyszliśmy w pełni z Wielkiej Recesji. Najważniejsza dla mnie jest stopa zatrudnienia, która właśnie osiągnęła 60 procent. Przed pandemią było to 61,1 procent, a przed wielką recesją 63,3 procent.

Stopa zatrudnienia w USA
Źródło: Trading Economics, „United States Employment Rate”

Amerykańscy pracodawcy wykreowali 528 tys. miejsc pracy!

Co warto zaznaczyć, do wspomnianego wzrostu zatrudnienia walnie przyczynili się amerykańscy pracodawcy, którzy w lipcu wykreowali zaskakująco dużo miejsc pracy. Otóż liczba etatów wzrosła aż o 528 tys. w sektorze pozarolniczym. Z kolei według szacunków ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga, w lipcu miało ich przybyć 250 tys., czyli ponad dwa razy mniej. Co więcej analitycy Goldman Sachs pomylili się jeszcze bardziej, gdyż oczekiwali wzrostu wynoszącego zaledwie 225 tys.

Najbardziej do tego zwiększenia liczby miejsc pracy przyczynili się pracodawcy działający w sektorze odpowiedzialnym za rekreację i hotelarstwo. Utworzyli oni w lipcu aż 96 tys. miejsc pracy. Oznacza to, że prawie 19 proc. nowopowstałych etatów we wspomnianym miesiącu powstało właśnie w tej branży. Drugimi, pod względem kreacji miejsc pracy w lipcu, byli przedsiębiorcy działający w sektorze usług profesjonalnych i biznesowych. Utworzyli oni aż 89 tys. etatów, czyli jedynie o 7 tys. mniej, niż ci zajmujący się hotelarstwem i rekreacją. Z kolei trzecie miejsce zajęli, pracodawcy prowadzący firmy oferujące klientom wszelkiego rodzaju usługi medyczne. Zatrudnienie w opiece medycznej wzrosło w lipcu o 70 tys. 

Zobacz także: Poparcie Bidena w USA topnieje. Przyszłość prezydenta będzie zależeć od gry inflacyjnej

Jak wskazują analitycy Pekao, wzrost średniej płacy godzinowej również zaskoczył na plus. Otóż w lipcu płace nominalne były wyższe miesiąc do miesiąca o 0,5 proc., a rok do roku o 5,2 proc. Choć, co warto zaznaczyć, wynagrodzenia realne nadal najprawdopodobniej były niższe, niż przed rokiem. Co prawda, dane odnośnie inflacji w lipcu nie zostały jeszcze opublikowane, ale wątpliwe, że roczny wzrost wyniesie poniżej 5,2 proc., zwłaszcza po tym, jak inflacja w czerwcu wyniosła aż 9,1 proc. 

Amerykański rynek pracy jest na tyle silny, że Fed może znowu znacznie podnieść stopy procentowe

Na samym końcu warto podkreślić, iż przeanalizowane przeze mnie dane najpewniej utwierdzą funkcjonariuszy Systemu Rezerwy Federalnej w przekonaniu, iż można nadal znacznie podnosić stopy procentowe. Na dwóch ostatnich spotkaniach członków amerykańskiego banku centralnego, ta główna została podniesiona aż o 75 punktów bazowych.

USA i Chiny – gospodarcze tło konfliktu o Tajwan

Polecane artykuły

Back to top button