Polska

Za pół roku czeka nas recesja i 27% inflacji? Szokująca prognoza NBP [WYKRESY]

Inflacja w Polsce przekroczy 20%? Prognoza NBP wskazuje, że może ona wynieść do 27%. Jednocześnie NBP spodziewa się w Polsce recesji gospodarczej na początku 2023 roku. Oznacza to, że będziemy mieć do czynienia ze stagflacją.

Czy inflacja w Polsce będzie nadal rosnąć? Nowa prognoza NBP nie zostawia złudzeń — szykujmy się na dalsze wzrosty cen. Niepokojący jest również wzrost PKB Polski. Według modeli banku centralnego istnieje duża szansa na recesję gospodarczą w Polsce.

Inflacja w Polsce wzrasta coraz mocniej. Wraz z nią rosną także stopy procentowe. Sytuacja osób z kredytem jest często tragiczna. Rosną nie tylko koszty życia, ale także raty kredytów. Wiele osób pyta — czy stopy procentowe w Polsce będą nadal rosnąć? Tutaj wiele zależy od tego jak będzie kształtować się inflacja w naszym kraju. Nowa prognoza NBP nie wygląda zbyt optymistycznie. Z podwyższoną inflacją będziemy musieli żyć jeszcze kilka lat. Istnieje także bardzo duża szansa na to, że inflacja przebije 20%.

Prognoza NBP — inflacja w Polsce

Najbardziej szokującym fragmentem raportu NBP jest ten dotyczący poziomu inflacji w Polsce. Ta ma według centralnej projekcji nadal wzrastać, aż w I kwartale przyszłego roku osiągnie ona poziom ok. 19%. Co jednak istotne, wartości z 60-procentowych przedziałów prawdopodobieństwa wskazują, że może wynieść ona w szczycie od 15 do nawet 23%. To oznacza, że inflacja na 60% zawrze się między 15 a 23%. Z kolei 90-procentowe przedziały prawdopodobieństwa wskazują, że inflację na poziomie blisko 27%. Oczywiście szansa na to jest według modelu niewielka, ale należy pamiętać, że historycznie prognozy były na tyle niedoszacowane, że inflacja potrafiła przewyższać nawet 90-procentowe przedziały prawdopodobieństwa.

Zobacz też: Ceny żywności na świecie spadają 3. miesiąc z rzędu!

Szczyt inflacji ma nastąpić na początku przyszłego roku. Oznaczałoby to, że będzie on ponownie przenoszony. Jeszcze niedawno mówiło się, że inflacja zacznie spadać już na początku tego roku. Wybuch wojny na Ukrainie sprawił, że dawne prognozy można było wyrzucić do kosza. Bardzo niepokojący jest także fakt, że podwyższona inflacja będzie towarzyszyć nam bardzo długo. Dla przypomnienia — cel NBP wynosi 2,5%. Dopuszczane są jednak odchylenia o 1 p.p. w górę i w dół. Prognoza NBP wskazuje, że inflacja wróci do dopuszczalnych wysokości (1,5-3,5 p.p.) dopiero w IV kwartale 2024 roku. Mówiąc wprost — podwyższona inflacja zostanie z nami jeszcze ponad 2 lata. Dane przedstawia poniższy wykres autorstwa NBP.

Prognoza NBP — inflacja w Polsce (wykres)

NBP

Co ciekawe, wynika z niego, że NBP dopuszcza deflację, która mogłaby nastąpić już w przyszłym roku. W I kwartale 2024 roku inflacja miałby wynieść minimalnie -2% w ujęciu rocznym. Scenariusz podobnie jak ten z inflacją na poziomie 27% jest jednak skrajny i mało prawdopodobny.

Zobacz też: Ceny żywności na Węgrzech rosną najszybciej w regionie! Polityka krajowa Orbána to przestroga

Co będzie odpowiadać za tak wysoką inflację? Wykresy NBP mówią jasno — będą to głównie ceny energii. Swoją cegiełkę dołożą także ceny żywności, które mimo spadków na świecie będą nadal drożeć. Wzrośnie także inflacja bazowa.

Prognoza NBP — inflacja w Polsce, dekompozycja (wykres)

NBP

Czeka nas recesja gospodarcza? Prognoza NBP wskazuje, że nastąpi ona na początku 2023 roku

Inną niepokojącą wiadomością jest możliwa recesja gospodarcza. Według projekcji centralnej NBP mielibyśmy się otrzeć się o nią na początku 2023 roku. Wzrost gospodarczy w I kwartale przyszłego roku ma wynieść jedynie 1%. Co istotne — podany wzrost gospodarczy wyrażony jest w ujęciu rocznym. W praktyce oznacza to, że NBP przewiduje głęboką recesję gospodarczą. Skrajnie negatywny scenariusz wskazuje, że w ujęciu rocznym PKB spadnie w I kwartale 2023 roku aż o 3%. Skrajnie pozytywny scenariusz zakłada jedynie 3% wzrostu. Można więc śmiało powiedzieć, że NBP mówi o recesji na początku następnego roku.

Prognoza NBP — wzrost PKB w Polsce (wykres)

NBP

Zobacz też: Możemy mówić o stagflacji! PMI nurkuje, a inflacja osiąga kolejny szczyt

Wysoka inflacja oraz ujemny wzrost gospodarczy oznaczają stagflację. Stagflacja jest szczególnie paskudnym zjawiskiem w gospodarce, gdyż jest to połączenie stagnacji oraz nadmiernej inflacji. Wówczas przesuwanie wajchy w kierunku zaostrzania polityki monetarnej w celu zwalczenia nadmiernego wzrostu cen, ogranicza mechanizm ekspansywnej polityki fiskalnej mającej na celu ograniczenie skutków recesji. Można stwierdzić, że policy mix jest wówczas w „martwym punkcie”, a historia pokazuje, że wyjście z procesów stagflacyjnych w gospodarce kończy się trwałą dekoniunkturą. Innymi słowy, inflacja „po trupach” wraca do poziomu celu.

Dlaczego PKB Polski ma spaść?

Co będzie stać za tak dużym spadkiem polskiego PKB? NBP odpowiada jednoznacznie — akumulacja. To właśnie akumulacja była motorem napędowym naszej gospodarki w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Braki w zapasach i duży globalny popyt sprawiły, że firmy zaczęły robić duże zapasy.

Prognoza NBP — wzrost PKB w Polsce, dekompozycja (wykres)

NBP

Teraz sytuacja zaczyna wracać do normy. Spadają ceny żywności, stali i innych surowców (niestety słabość złotego nie pozwoli nam cieszyć się tymi spadkami). Wraz z obniżeniem popytu na nie spadną także zapasy polskich firm. To wszystko sprawi, że nasz PKB spadnie. Dobrą wiadomością jest za to, że eksport i konsumpcja będą stale rosnąć. To ich załamanie byłoby dla naszej gospodarki znacznie bardziej niebezpieczne.

Kiedy inflacja spadnie? To już kwestia najbliższych miesięcy

Polecane artykuły

Back to top button