Polska

Kiedy inflacja spadnie? To już kwestia najbliższych miesięcy

Rosnące ceny dają się polskim konsumentom coraz bardziej we znaki. Wiele osób z niecierpliwością pyta – kiedy inflacja spadnie? Wiele zaczyna wskazywać na to, że nastąpi to już niedługo.

Inflacja w Polsce osiągnęła w czerwcu rekordowe 15,6%. To najwyższy poziom od 25 lat! Rosnące ceny w naszym kraju są coraz bardziej odczuwalne dla wszystkich konsumentów. Wszyscy zadają sobie pytanie, kiedy inflacja spadnie?

Kiedy inflacja spadnie? Spadek zapowiadano już kilka razy

To było zapowiadane już kilka razy. Jeszcze w grudniu mówiono, że na wiosnę zobaczymy spadek inflancji. I nie należy mieć tutaj żalu do ekonomistów. Gdyby nie wojna na Ukrainie, to ceny by tak nie rosły. Konflikt między Rosją a Ukrainą sprawił, że w górę wystrzeliły np ceny ropy, gazu, stali czy żywności. Oba kraje należą do czołowych globalnych eksporterów tych dóbr.

Kiedy inflacja zacznie spadać? Ekonomiści wskazują, że szczyt nastąpi w sierpniu

Na wysoki czerwcowy odczyt inflacji miały wpływ głównie kolejne wzrostu cen paliw. Jak zauważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego, tankowanie na stacjach benzynowych jest obecnie o 47% droższe niż rok temu.

Warto też zauważyć, że systematycznie rosną także ceny towarów przemysłowych i usług. Inflacja bazowa w czerwcu przekroczyłam już 9%.

Zobacz też: Inflacja w UE – jak na tle innych państw wypada Polska?

Warto w tym miejscu dodać, że czerwcowy wzrost inflacji bazowej był niższy niż w poprzednich miesiącach. Sugeruje to, że zaczyna ona powoli hamować. To dobry znak zwiastujący nadejście szczytu inflacji.

Ten ma nastąpić według analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego już w sierpniu.

Spodziewamy się, że szczyt inflacji przypadnie w sierpniu. CPI prawdopodobnie znajdzie się w okolicach 16,5%. To bezpośrednie skutki reorganizacji łańcuchów dostaw oraz związanych z nimi niedoborów materiałów – napisali eksperci PIE.

Spadki cen już widać

Dobrą wiadomością są pierwsze spadki na globalnych rynkach. Przecena dotyka na razie głównie surowców. Jak informuje na swoim Twitterze Rafał Mundry, W tym tygodniu do poziomów sprzed wybuchu wojny na Ukrainie wróciły ceny pszenicy, kukurydzy i soi na rynkach światowych.

Z kolei ceny ropy w końcu wyhamowały i nie rosną już tak jak w poprzednich miesiącach. Od miesiąca ustabilizowała się ona na poziomie 110-120 dolarów za baryłkę. Niestety stale słabnącą polska waluta nie pozwala nam cieszyć się brakiem wzrostu cen na stacjach benzynowych.

Surowce są już znacznie poniżej tegorocznych szczytów

Z kolei użytkownik MacroNEXT wskazuje, że szereg surowców jest już znacznie poniżej tegorocznych szczytów. Dla przykładu ropa WTI jest aż 18,9% poniżej maksimów. Pszenica staniała o 34,3%, kukurydza o 23,1% a cukier o 9,8%. Bawełna jest tańsza o 16,2%. Notowania miedzi spadły aż o 26,2%. Największe spadki odnotował gaz ziemny i aluminium. Oba są o 41,6% poniżej tegorocznych maksimów.

Nawet globalne ceny żywności zaczynają spadać. To wszystko powinno przełożyć się niedługo na wyhamowanie wzrostu cen w naszym kraju. Jak jednak wskazują ekonomiści, podwyższona Inflacja może nam towarzyszyć jeszcze przez kilka lat.

Koniec z podwyżkami stóp procentowych?

Co jednak istotne, spadek cen jest jedynie jedną stronę medalu. Drugą jest nadchodząca recesja gospodarcza. Coraz głośniej mówi się już o stagflacji. To właśnie spadek gospodarczy jest jedną z przyczyn spadku cen na świecie. Najnowsze odczyty koniunktury w przemyśle sugerują, że nasz kraj wchodzi lub wszedł w recesję.

Kiedy spadną ceny mieszkań?

Spaść mają nie tylko ceny podstawowych towarów, ale także mieszkań. Analityk Tomasz Narkun przewiduje, że spadek ten nastąpi w perspektywie do kilku lat. Ekspert wskazuje dwa możliwe terminy.

Jeżeli ceny mieszkań zachowają się zgodnie ze wzorcem OECD, to ich szczyt nastąpi na początku 2023 roku. Jeśli nasz rynek zachowa się podobnie do tego jak zachowywał się historycznie rynek nieruchomości w USA, to szczytu możemy oczekiwać w okolicach 2025 roku.

Ze względu na wyjątkowe okoliczności takie jak pandemia czy wojna na Ukrainie która paraliżuje globalne łańcuchy dostaw, należy mieć na uwadze, że rynek może zachować się nietypowo, a obecny cykl nie wpisze się w historyczne trendy.

Możemy mówić o stagflacji! PMI nurkuje, a inflacja osiąga kolejny szczyt

Polecane artykuły

Back to top button