Gospodarka

W przyszłości to rosnąca klasa średnia będzie motorem wzrostu gospodarczego

Wzrost gospodarczy zazwyczaj utożsamiany jest z ze wzrostem możliwości produkcyjnych gospodarki narodowej. Według teorii powiązany jest z podażą siły roboczej, kapitałem, zasobami naturalnymi oraz technologią. Jednak ekonomiści wskazują, że w przypadku rozwiniętych gospodarek dla przyszłego wzrostu kluczowa może być rozrastająca się klasa średnia.

Wzrost a rozwój w gospodarkach rozwiniętych

Wzrost gospodarczy definiuje się zazwyczaj jako wzrost towarów i usług produkowanych w konkretnym kraju. Jest to zmiana przede wszystkim ilościowa, w porównaniu do rozwoju gospodarczego definiowanego jako zmiana jakościowa. Miarą wzrostu jest zazwyczaj PKB, choć nie jest to wskaźnik idealny (Więcej: Wskaźnik PKB powinien zostać odesłany na śmietnik historii). Mierzy on wartość wytworzonych towarów i usług. Zazwyczaj bywa wykorzystywany do oceny tempa rozwoju danych gospodarek.

Rozwój gospodarki jest powiązany ze wzrostem populacji, co stwarza większe możliwości produkcyjne. Wielu ekonomistów jest zgodnych, że wzrost liczby ludności teoretycznie tworzy sprzyjające warunki do dynamiczniejszego wzrostu. Niemniej jednak zazwyczaj bywa to nieco bardziej skomplikowane. Wzrost notują także gospodarki odznaczające się stabilną populacją, dzięki inwestycji w automatyzację i rozwój kompetencji. Najczęściej przyjmuje się, iż to właśnie kapitał i inwestycje stanowią podstawowe składniki wzrostu gospodarczego. Obecnie na znaczeniu zyskują innowacje, będące niejako wynikiem inwestycji. W nowoczesnych gospodarkach zmiany technologiczne są ważniejsze dla wzrostu gospodarczego niż wzrost populacji. Jednak zmiany liczby ludności wciąż są istotne, gdyż wiążą się z popytem konsumenckim. Dlatego ten wzrost populacji wciąż jest składnikiem podstawowym, który warunkuje również rozwój.

Zobacz także: Polacy robią wszystko by być klasą średnią, ale jest to coraz trudniejsze

Czy są jakieś alternatywy dla wzrostu liczby populacji?

Coraz więcej rozwiniętych gospodarek zmaga się z problemem starzejącego się społeczeństwa. Przykładowo amerykański program emerytalny ściśle związany jest z liczbą osób wpłacającą składki. Gdyby doszło do gwałtownego spowolnienia, fundusz mógłby mieć poważne problemy.

Ekonomiści wskazują, że w przyszłości alternatywą dla wzrostu populacji w ogóle będzie wzrost klasy średniej będącej niejako swoistym silnikiem gospodarczym. Teroetycznie ludzie o niższych dochodach, którzy wzbogacają się i finalnie włączani są do szeroko pojętej klasy średniej, mogą pomóc we wzroście gospodarczym.

Maurice D. Kugler profesor polityki publicznej z George Mason University wskazuje:

Kiedy masz koncentrację bogactwa, tak że bogaci mają dużą ilość bogactwa, masz mniej potencjalnych konsumentów i będziesz miał mniej zachęt do innowacji technologicznych w celu wprowadzenia nowych towarów.

Kugler dodał także, że rosnąca ekonomiczna klasa średnia miała znaczący wpływ na rozwój gospodarki USA w minionym wieku. Według portalu Marketplace, w latach 1947-1979 klasa średnia otrzymywała ok. 54% całkowitego dochodu kraju. Wówczas notowano wzrost gospodarczy na poziomie 3,7%. Gdy w okresie od 1980 do 2010 roku kiedy klasa średnia „osłabła” i otrzymywała średnio 46% całkowitego dochodu narodu, gospodarka rosła w tempie 2,7%.

Zobacz także: Import w USA z największym spadkiem od czasów lockdownu

Klasa średnia w gospodarce rozwiniętej – wzrost a rozwój

Klasę średnią wyróżnia się na podstawie kryterium dochodowego. Według definicji OCED są to gospodarstwa domowe, których dochód (przypadający na jednego członka) wynosi od 75% do 200% mediany zarobków w danym kraju.

Pomimo że zgodnie z teorią ekonomiczną ludzie skupiają się na maksymalizacji zysku, a ich celem jest konsumpcja, w rozwiniętych gospodarkach coraz bardziej unaocznia się nieco inny model, który skupia się na jakości, a nie tylko ilości. Część nie leży w wartościach ilościowych, ale w wartościach jakościowych. Przykładowo wiele osób, zamiast mieć w bliskim sąsiedztwie pięć supermarketów, woli okolicę z jednym supermarketem i sklepami z ekologiczną żywnością, gdzie ceny są wyższe, ale jakość produktów zdecydowanie wyższa. Gospodarki po osiągnięciu pewnego pułapu wzrostu, widocznie wyhamowują. Jednak sam wynik dotyczący wzrostu nie powinien być wyłącznym kryterium świadczącym o kondycji danego państwa. Z tej przyczyny coraz ważniejsze stają się zmiany jakościowe, które również warunkują wzrost.

Wydaje się zatem, że rozwinięte gospodarki nie powinny skupiać się po prostu na wzroście gospodarczym, jako osiągnięciu jak najwyższego wyniku, lecz na rozwoju. Niewłaściwy wzrost jest zagrożeniem, a nie szansą dla gospodarki. Przykładowo rozwój opary na technologii, która destrukcyjnie wpływa na środowisko naturalne, nie jest równocenny ze wzrostem opartym na odnawialnych źródłach energii.

1% najbogatszych Amerykanów ma więcej majątku niż klasa średnia

Polecane artykuły

Back to top button