Gospodarka

Polacy nie chcą płacić za Zieloną Transformację

Z badania przeprowadzonego w Europie wynika, że Polacy są trzecim narodem najbardziej niechętnym ponoszeniu kosztów Zielonej Transformacji

Zielona transformacja rozgrzewa opinię publiczną. Jej zwolennicy jako główną przyczynę konieczności jej przeprowadzenia wskazują zmiany klimatyczne. Przeciwnicy natomiast argumentują, że jest ona jedynie ideologicznym wymysłem i podniesie ceny energii. Komisja Europejska zleciła przeprowadzenie badania, dotyczące nastawienia Europejczyków do nadchodzących zmian. Wynika z niego, że Polacy w zdecydowanej większości nie chcą płacić za Zieloną Transformację. 

Polacy podzieleni w sprawie sprawiedliwej Zielonej Transformacji

Komisja Europejska postanowiła zbadać stosunek Europejczyków do Zielonej Transformacji. Badanie zostało przeprowadzone w maju i czerwcu 2022 r. w formie bezpośrednich wywiadów kwestionariuszowych. W Polsce swojej opinii udzieliło 1014 osób mających więcej niż 15 lat.

Według badania polskie społeczeństwo jest dosyć spolaryzowane w postrzeganiu przyszłości Zielonej Transformacji (ZT). Jak wskazują analitycy PIE w tygodniku nr 42, Polacy są nieznacznymi optymistami co do celów ZT i perspektyw dla jej sprawiedliwego wdrożenia. 54 proc. badanych jest pewnych, że do 2050 r. zrównoważona energia, towary i usługi będą dostępne dla każdego w przystępnych cenach, w tym także dla osób o najniższych dochodach. Przeciwników takiego stwierdzenia jest jednak niewiele mniej, bo aż 40 proc. Co ciekawe, jeszcze mniejszy entuzjazm wobec sprawiedliwej Zielonej Transformacji wykazują Francuzi, Czesi, Słoweńcy i Grecy. We Francji odsetek osób wyniósł jedynie 30 proc. Polacy mimo tych wyników są lepiej nastawieni do sprawiedliwości ZT niż przeciętny Europejczyk. Tutaj można mówić o niemal dwóch równoważnych grupach – 46 proc. osób zgodziło się, a 48 proc. było przeciwnych temu, że transformacja będzie sprawiedliwa.

Zobacz też: Zielona transformacja energetyki została przyśpieszona przez pandemię

Uważamy, że Zielona Transformacja stworzy miejsca pracy

Polacy w większości nie obawiają się, że polityka walki ze zmianą klimatu wpłynie negatywnie na rynek pracy. 62 proc. z nas zgadza się ze stwierdzeniem, że Zielona Transformacja stworzy więcej miejsc pracy, niż zlikwiduje. Innego zdania jest 26 proc. badanych. Również i w tej kwestii okazujemy się bardziej proekologiczni. W Europie odsetki te wyniosły kolejno 57 proc. i 29 proc.

Dla 60 proc. Polaków ważne jest także wykonywanie pracy, która przyczynia się do postępów w transformacji energetycznej. Najbardziej zależy na tym najmłodszym. Takich osób w wieku 15-24 lata było 70 proc. Pracownicy powyżej 55 lat wskazali ten czynnik jako ważny jedynie w 51 proc. Ogółem takich osób w Polsce jest ponownie więcej niż w przeciętnym kraju europejskim.

Nie chcemy działać, więc płacić za Zieloną Transformację też nie będziemy

Choć wydaje się, że jesteśmy bardziej pozytywnie nastawieni do sukcesu zmian związanych z walką z klimatem od przeciętnego Europejczyka, sytuacja kształtuje się zupełnie odmiennie w przypadku poczucia własnej odpowiedzialności za zmiany.

69 proc. Polaków czuje się osobiście odpowiedzialnych za podejmowanie działań, które mogłyby ograniczać zmiany klimatyczne (średnia UE – 77 proc.). Jesteśmy też mniej pewni co do możliwości samodzielnego ograniczania zużycia energii. Bardzo pewnych lub pewnych jest 40 proc. respondentów (UE – 53 proc.), a bardzo niepewnych lub niepewnych – 59 proc. (UE – 46 proc.).

Jeśli mielibyśmy rzeczywiście ograniczyć zużycie energii, najstarsi zrobiliby to głównie z powodów ekonomicznych, a młodsi ze względu na środowisko. 

Zobacz też: Czy transformacja elektryczna odbędzie się kosztem miejsc pracy?

Polacy nie chcą płacić za Zieloną Transformację

Zapewne właśnie z większego od średniej poczucia ograniczonego wpływu własnych działań, jesteśmy też bardziej niechętni niż przeciętny Europejczyk do ponoszenia kosztów Zielonej Transformacji. Polska znalazła się na trzecim miejscu wśród państw Unii, które nie chcą płacić za Zieloną Transformację. Aż 76 proc. Polaków nie jest gotowych na to, aby wykładać pieniądze z własnego portfela na rzecz ograniczenia zmian klimatu. Przed nami znalazły się tylko Bułgaria (83 proc.) oraz Portugalia (82 proc.). Gotowi do poświęceń są Holendrzy (56 proc.), Szwedzi (56 proc.) i Duńczycy (54 proc.). 

Z racji, że w okresie, gdy badanie było prowadzone, kryzys energetyczny nie był jeszcze odczuwalny przez przeciętnego Europejczyka, całkiem możliwe, że obecnie wyniki kształtowałyby się nieco inaczej. 

Zielona transformacja jest nieunikniona?

Jak wskazują dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej z 2019 r., 81% wszystkich źródeł energii pierwotnej na świecie stanowiły węgiel (26,8 proc.), ropa (30,9 proc.) i gaz ziemny (23,2 proc.). Temat transformacji energetycznej zyskał na znaczeniu w ciągu kilku ostatnich lat. Obecny kryzys energetyczny budzi pytania o możliwości i koszty jej przeprowadzenia, a co z tym związane — w bliżej niezdefiniowanym sensie — sprawiedliwości wdrażania zmian. 

Według 68 proc. Polaków wystarczająco dużo w sprawie sprawiedliwej transformacji robi Unia Europejska. Dostatecznie wiele działań według 55 proc. badanych podejmuje polski rząd. Najgorzej ocenione zostały prywatne przedsiębiorstwa, których zaangażowanie doceniło tylko 52 proc. ankietowanych. 

Kryzys energetyczny może przynieść poważne zmiany w postrzeganiu Zielonej Transformacji zarówno przez obywateli państw, przedsiębiorstwa, rynki finansowe, jak i samych decydentów politycznych. Temat przeciwdziałania zmianom klimatu z pewnością będzie rozgrzewał nas przez jeszcze wiele następnych lat.

Transformacja energetyczna w Polsce – 2 biliony to za mało?

Polecane artykuły

Back to top button