Azja i OceaniaGospodarka

Współczynnik dzietności na Tajwanie będzie najniższy na świecie!

Według prognozy Narodowej Rady Rozwoju w 2035 roku współczynnik dzietności na Tajwanie wyniesie zaledwie 1,12, czyli będzie on najniższy na świecie

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Narodową Radę Rozwoju (NDC) Republika Chińska wygra wyścig z Koreą Południową o miano kraju z najniższą dzietnością na świecie. Według prognozy tej rządowej instytucji w 2035 roku współczynnik dzietności na Tajwanie wyniesie zaledwie 1,12, podczas gdy w kraju ze stolicą w Seulu osiągnie on 1,18. 

Współczynnik dzietności na Tajwanie będzie najniższy na świecie!

Wraz z upływem dekad tak jak w wielu innych azjatyckich tygrysach gospodarczych, współczynnik dzietności w Tajwanie spadał Jeszcze w 1960 roku przeciętna liczba dzieci, którą urodziłaby kobieta w ciągu całego okresu rozrodczego wynosiła około 5,8. Z kolei już w 2021 roku współczynnik dzietności osiągnął zaledwie 0,98. Przy czym, co warto zaznaczyć, musi on wynosić co najmniej 2,1, aby dochodziło do prostej zastępowalności pokoleń. Jednakże warto przy tym zaznaczyć, że niektóre kraje radziły sobie jeszcze gorzej od Republiki Chińskiej w ostatnich dekadach. Choćby w Korei Południowej, która w ostatnich latach najpierw ustanawiała rekordy pod względem niskiej dzietności, a następnie sama je przebiła, w 2021 roku analizowany wskaźnik wyniósł zaledwie 0,81. 

Zobacz także: Gospodarka Tajwanu w 2022 roku będzie rozwijać się szybciej niż przypuszczano

Jednakże, jak wynika z prognozy Narodowej Rady Rozwoju Tajwanu, niedługo sytuacja ma się zmienić. Według jej przewidywań w 2035 roku współczynnik dzietności na Tajwanie będzie wyższy niż obecnie, ale wyniesie zaledwie 1,12. Przy czym w kraju ze stolicą w Seulu za 13 lat  osiągnie on 1,18. Oznacza to, jak podkreśliła w swoim raporcie NDC, że Tajwan zostanie krajem z najniższą dzietnością na świecie! 

Populacja Tajwanu szybko się starzeje

Wraz z tym, jak na Tajwanie będzie rodziło się coraz mniej dzieci, osoby w wieku produkcyjnym będą stanowiły coraz mniejszy odsetek społeczeństwa. Współczynnik obciążenia demograficznego obrazujący stosunek liczby ludzi mających mniej niż 65 lat i więcej niż 14 w stosunku do dzieci i osób w podeszłym wieku wyniesie w tym roku, według NDC, 42,2 proc. Z kolei w 2060 roku ma on przebić granicę 100 proc. Oznacza to, że wtedy na każdą osobę w wieku produkcyjnym będzie przypadać ponad jedna osoba mające mniej niż 14 lat lub więcej 65. Przy czym za tą zmianę będzie odpowiedzialny głównie wzrost populacji tej drugiej grupy osób. Narodowa Rada Rozwoju przewiduje, że do 2070 roku na jednego seniora będzie przypadać zaledwie 1,1 pracownika. 

Zobacz także: Chiny zrywają współpracę transportową z Litwą. Poszło o Tajwan

Rząd próbuje zaradzić kryzysowi demograficznemu, ale mu to nie wychodzi

Co warto zaznaczyć, tamtejsze władze zdają sobie sprawę z tego, jak źle wygląda sytuacja z demografią i zaczęły wprowadzać prorodzinne programy. Tamtejszy rząd na przykład wprowadził odpowiednik naszego 500+. Otóż obecnie na Tajwanie rodziny o niskich bądź średnich dochodach otrzymują od państwa miesięcznie 5000 tajwańskich dolarów  (ok. 740  złotych) za każde dziecko mające nie więcej niż 5 lat. Przy czym, jeżeli dziecko ma nie ma ukończonych 2 lat oraz uczęszcza do publicznego ośrodku edukacyjnego, rodzice mogą liczyć na utrzymanie 5500 tajwańskich dolarów. Do tego władze zaczęły subsydiować leczenie metodą in vitro między innymi po to, aby zachęcić kobiety mające problem z zajściem w ciąże do posiadania dzieci. 

Jednakże sądząc po tym, że według rządowej prognozy wskaźnik dzietności na Tajwanie będzie najniższy na świecie, programy te nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Stanie się tak głównie, dlatego iż, jak wskazuje Alice Yen-hsin Cheng, tajwańska demograf z Academic Sinica, że posiadania dzieci w Republice Chińskiej nadal się nie opłaca. Jak wskazała ona w wywiadzie dla ABC News:

Ceny nieruchomości są wysokie, podstawowe poziomy płac są niskie, godziny pracy są długie, a wychowanie dziecka jest zbyt kosztowne. Do tego, jeśli jesteś kobietą wracającą do pracy po wzięciu wolnego na dziecko, możesz spotkać się z dyskryminacją. 

Zobacz także: Republika Chińska (Tajwan) zainwestuje ogromne środki na Litwie

Do tego tamtejsze władze mają zamiar walczyć z kryzysem demograficznym przez zwiększenie imigracji. Pod koniec tegorocznego sierpnia prezes NDC Kung Ming-hsin ogłosił bardzo ambitny plan. Według jego zapewnień, w ciąg najbliższych lat rząd skupi się na zachęcaniu zagranicznych studentów i specjalistów do przyjazdu do Tajwanu oraz przekonywaniu tych, którzy już przyjechali do tego kraju, aby w nim zostali. Łącznie władze chce w taki sposób przyciągnąć do kraju 100 tys. zagranicznych pracowników w ciągu najbliższych 10 lat. Jednakże, czy to się uda i przede wszystkim, czy imigracja jest w stanie załagodzić problem, jakim jest niski wskaźnik dzietności na Tajwanie? No cóż, to pokaże czas. 

USA i Chiny – gospodarcze tło konfliktu o Tajwan

Polecane artykuły

Back to top button