GospodarkaPolska

Produktywność w Polsce musi wzrosnąć, jeżeli chcemy dogonić Zachód

Głównym czynnikiem wpływającym na wzrost gospodarczy w Polsce i tempo konwergencji będzie produktywność. Bez wzrostu wydajności nasz sen o dogonieniu gospodarek zachodnich się nie ziści.

Długoterminowy wzrost gospodarczy Polski i tempo nadrabiania zaległości w gospodarkach rozwiniętych będą w coraz większym stopniu zależeć od wzrostu produktywności – czytamy w raporcie Banku Światowego. Produktywność w Polsce musi więc wzrosnąć, jeżeli chcemy dogonić wyżej rozwinięte kraje. 

Produktywność w Polsce musi wzrosnąć, jeżeli chcemy się bogacić

Transformacja cyfrowa staje się jednym z priorytetów polityki gospodarczej w Unii Europejskiej. Co więcej, na forum KE politycy debatują nad propozycją wyłączenia wydatków publicznych na transformację cyfrową z reguł fiskalnych. Takie dywagacje nie biorą się znikąd. Na szali leży bowiem wysoki i trwały wzrost gospodarczy. Szczególnie dla krajów mniej rozwiniętych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej inwestycje w szeroko pojętą digitalizację okazać się mogą kluczowe.

Ekonomiści Banku Światowego w raporcie pt. „Paths and Drivers of Productivity Growth in Poland” wskazują, że pomimo niezwykłych wyników wzrostu gospodarczego osiąganych przez ostatnie trzy dekady, Polska wciąż odstaje od większości europejskich gospodarek pod względem cyfryzacji. Dlatego też konieczne są interwencje polityczne ułatwiające cyfrową transformację gospodarki. Obecnie bowiem polscy przedsiębiorcy wykazują niską gotowość do szkolenia siły roboczej i wdrażania nowych technologii.

Zobacz także: M. Piątkowski: Jestem optymistą, co do dalszego doganiania Zachodu co najmniej do końca dekady

Rozwój gospodarki cyfrowej w celu zwiększenia wydajności jest kluczowy dla wzrostu, zważywszy na negatywne trendy demograficzne, czyli starzejące się społeczeństwo. Tempo konwergencji dochodowej z gospodarkami UE-15 zależeć będzie w dużej mierze od produktywności. Jak szacuje Bank Światowy, wzrost produktywności pracy wyniósł 4% rocznie w okresie 2009-2019. Co istotne, wydajność w przemyśle mierzona wskaźnikiem TFP (Total Factor Productivity) znajduje się w stagnacji od 2012 r. Dynamiczny wzrost TFP w gospodarce wynikał ze wzrostu wydajności w usługach.

Autorzy raportu Banku Światowego wyjaśniają, że stagnacja produktywności w polskiej gospodarce wynikała przede wszystkim z niskiej efektywności alokacyjnej kapitału i pracy. Czynniki produkcji były alokowane do mniej produktywnych firm w największych branżach produkcyjnych: metalowa i spożywcza. Skutkowało to wzrostem udziału w gospodarce firm o niskiej produktywności ze szkodą dla firm bardziej produktywnych.

 

Zobacz także: Amazonowi zabraknie opakowań? Producenci planują strajk

Wydajność pracy w Polsce odstaje od wydajności w Niemczech

Polska jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek zarówno na Starym Kontynencie, jak i na świecie. PKB na mieszkańca wzrósł trzykrotnie w okresie 1992-2020, a zaledwie 20 lat po wyjściu z systemu komunistycznego Polska stała się krajem o wysokim dochodzie. Wciąż jednak dochód na mieszkańca stanowi 3/4 średniej UE. Zdaniem ekonomistów Banku Światowego do czynników opóźniających tempo konwergencji z zaawansowanymi gospodarkami należą słabe wyniki w innowacyjności, niewystarczające przyjęcie technologii oraz relatywnie niskie umiejętności cyfrowe siły roboczej (poniżej średniej UE).

Polska potrzebuje znacznego wzrostu inwestycji w sferze prywatnej i publicznej, aby zwiększyć produktywność i przybliżyć się do gospodarek zachodnich. Okazuje się, że w ubiegłym roku stopa inwestycji wyniosła mniej niż 17% PKB i była na najniższym poziomie od lat 90. XX wieku. Zacofanie polskiej gospodarki w sferze wydajności i innowacyjności ukazuje poniższy wykres. Okazuje się, że przeciętny producent w Polsce potrzebuje trzy razy więcej pracowników, aby wyprodukować taką samą ilość danego dobra, jak przeciętny producent w Niemczech. Co więcej, pod względem wydajności gorzej wypadamy także w stosunku do Czech i wciąż wiele brakuje nam do średniej UE.

Wykres 1. Wydajność pracy jako udział Niemiec (w %).

Raport Banku Światowego: „Paths and Drivers of Productivity Growth in Poland”

Mając na uwadze powyższe, kluczowe jest przyjęcie technologii i wzrost inwestycji w transformację cyfrową.

Cyfryzacja i przyjęcie technologii może prowadzić nie tylko do znacznej poprawy produkcji, ale również zwiększyć odporność gospodarki na zewnętrzne wstrząsy, takie jak pandemia COVID-19 – podkreślają ekonomiści Banku Światowego w raporcie

 

Zobacz także: Wykresy, które wiele mówią o rozwoju gospodarczym Polski

Zalecenie Banku Światowego dla projektowania polityki

Produktywność czynników produkcji okazała się kluczowa w ostatnich dekadach dla rozwoju polskiej gospodarki. Wskaźnik TFP odpowiadał za ok. 1/3 wzrostu realnego PKB od 2000 r. W obliczu kryzysu demograficznego wydajność staje się jeszcze bardziej istotną determinantą rozwoju społeczno-ekonomicznego. Co Polska musi zrobić, aby produktywność wzrosła? Istotna będzie rola państwa.

Ekonomiści Banku Światowego zalecają między innymi polepszenie efektywności alokacyjnej w przemyśle poprzez poprawę otoczenia biznesowego, zwiększanie konkurencji i ułatwianie dostępu do finansowania. Dodatkowo podkreślają, że wsparcie publiczne nie powinno ograniczać się jedynie do bezpośredniego subsydiowania, które zaburza konkurencję i produktywność, szczególnie jeżeli dotyczy przedsiębiorstw o niskiej efektywności. Państwo powinno w formie zwrotnej oferować finansowanie inwestycji na zakup technologii, aby zachęcić przedsiębiorców do wspierania innowacyjności firmy. To tylko niektóre z zaleceń Banku Światowego.

Czy złote lata mijają? Wyzwania dla polskiej gospodarki na najbliższe lata [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button