Ameryki

Handel narkotykami na Haiti doprowadził do cholery. USA chcą pomóc

Ustabilizować sytuację na Haiti chcą Stany Zjednoczone, obejmując sankcjami najważniejsze osoby w państwie

Haiti — mały i biedny kraj z wielkimi problemami. Nękany przez niestabilność, biedę, gangi i skorumpowany aparat władzy, a teraz także problem z żywnością i czystą wodą. Jeden z największych problemów stanowi handel narkotykami na Haiti, a zamieszani w proceder są również wysoko postawieni urzędnicy. Administracja Joe Bidena zdecydowała się nałożyć sankcje na podejrzanych biurokratów z Haiti. Panująca na ulicach przemoc stosowana przez gangi narkotykowe doprowadziła do zachorowań na cholerę. 

Biurokraci zamieszani w handel narkotykami na Haiti

USA zdecydowały się na wytypowanie osób podejrzanych o udział w handlu i przemycie narkotyków na Haiti. Podejrzani zostali objęci sankcjami. Te osoby to między innymi obecny, jak również poprzedni, przewodniczący haitańskiego senatu: Rony Celestin oraz Lenine Herve Fourcand. Administracja Bidena tłumaczy tę decyzję próbą zatrzymania działań biurokratów destabilizujących sytuację w państwie i podkreśla, że lista objętych sankcjami osób nie jest jeszcze zamknięta. 

Pierwszy z wymienionych urzędników jest oskarżany o wspieranie przemytu narkotyków z Wenezueli na Haiti oraz ich eksport do USA i na Bahamy. Z kolei Fourcand miał według USA używać własnego samolotu do przewozu narkotyków przez południową granicę Haiti oraz wywierać wpływ na innych polityków i decydentów, aby wsparli jego działania. Obaj odrzucają amerykańskie oskarżenia.

To kolejne sankcje USA nałożone na ważne osobistości Haiti. Na początku listopada wspólnie z Kanadą ukarano sankcjami polityków, Josepha Lamberta oraz Youri Latortue, którzy mieli chronić i wspierać gangi narkotykowe oraz uczestniczyć w praniu brudnych pieniędzy. Sankcje obejmują przede wszystkim zamrożenie aktywów finansowych tych osób na amerykańskich kontach. Pod koniec listopada sankcje nałożyła także Unia Europejska. Są to m.in. restrykcje obejmujące podróż na teren UE i zamrożenie aktywów finansowych zdeponowanych w UE.

Zobacz też: DB Schenker uruchomił pierwsze czartery między Europą a Ameryką Południową

Gangi narkotykowe przejęły kontrolę na Haiti

Na Haiti od miesięcy panuje wyjątkowo napięta sytuacja. Po zabójstwie prezydenta Jovenela Moïse w lipcu 2021 r. trwają walki między gangami, które atakują także ludność. Przemoc na ulicach to codzienny widok dla Haitańczyków. Szerzą się gwałty seksualne czy podpalenia, które mają zastraszyć ludność i ukazać kontrolę gangów nad danymi terenami. Ulrika Richardson, koordynator pomocy humanitarnej na Haiti, podała, że tylko w październiku dokonano 195 zabójstw. Działalność gangów odnotowano w 8 z 10 prowincji kraju.

Najgorsza sytuacja ma miejsce w stolicy, Port-au-Prince, gdzie gangi zablokowały terminal paliwowy, co doprowadziło do przerw w dostawie energii elektrycznej i wody. Wody, która ma obecnie bezcenną wartość dla Haitańczyków. Z powodu niedoborów i picia zanieczyszczonej wody we wrześniu wybuchło pierwsze ognisko cholery. Niektóre szacunki wskazują, że zagrożonych chorobą jest 1,2 mln dzieci. W połowie listopada ponad 7 tys. osób było hospitalizowanych, ale to nie pokazuje pełnej skali problemu, gdyż wielu Haitańczyków ma problem z dostępem do opieki zdrowotnej.

Premier Haiti wzywa zagranicę do pomocy wojskowej

Premier Haiti Ariel Henry wezwał już we wrześniu międzynarodową społeczność do wysłania oddziałów wojskowych do pomocy w ustabilizowaniu sytuacji w kraju. Na to wezwanie zareagowały USA, jednak sojusznicy, póki co skutecznie blokują wysłanie takiej misji ze Stanów Zjednoczonych. Stanowczo przeciwko takiej interwencji protestuje sama społeczność Haiti, obawiając się, że może ona przynieść więcej złego niż dobrego, a nawet zagrozić suwerenności państwa.

Zobacz też: Wzrost inflacji wywołał zamieszki w Haiti. Pracownicy domagają się podwyżek

Handel narkotykami na Haiti to nie jedyny problem w tym kraju

Human Rights Watch wśród największych problemów Haiti wymienia przemoc, bezprawie i permanentną niestabilność. Mieszkańcy Haiti od lat borykają się także z przymusem ciągłego przesiedlania się ze względu na aktywność gangów, ale również katastrofy naturalne, takie jak trzęsienie ziemi z 2010 r. czy huragan z 2016 r. 

Nie są zapewnione także podstawowe prawa dostępu do wody, opieki zdrowotnej czy jedzenia. Według agencji międzynarodowych 4,1 mln Haitańczyków żyje w ciągłym zagrożeniu głodem. Ogólna niestabilność wywołana jest brakiem rządów prawa, wysoką przestępczością i korupcją. PKB per capita według danych ONZ wyniósł niespełna 1815 dolarów w 2021 r. Odnotowana w lipcu br. inflacja wyniosła ponad 30 proc. 

Poprawa sytuacji gospodarczej nie będzie jednak możliwa bez ustabilizowania obecnej sytuacji i wyeliminowaniu korupcji. Handel narkotykami na Haiti „rozlał się” na tak wiele obszarów życia społecznego, że dziś dla Haitańczyków najważniejszą sprawą jest mieć co pić i jeść.

Wysoka inflacja zaczyna powodować zamieszki! W Haiti ludzie wyszli na ulice

Polecane artykuły

Back to top button