Polska

Frekwencja w wyborach parlamentarnych była najwyższa od 30 lat

Na koniec serii podsumowań powyborczych warto przyjrzeć się temu, jaka była frekwencja w wyborach parlamentarnych z 2019 roku. Jak się okazuje, w skali kraju była bardzo zróżnicowana, jednak najwyższa od 1989 roku i wyniosła 61,74 proc.

Frekwencja w wyborach parlamentarnych: najrzadziej głosowali młodzi

Zaczynając od frekwencji z uwzględnieniem grup wiekowych, to zdecydowanie najgorzej było wśród najmłodszych wyborców w przedziale 18 – 29 lat. W tej grupie do wyborów poszło 46,4 proc. uprawnionych do głosowania. Warto jednak zauważyć, że mimo wszystko jest to dość duża mobilizacja, jak na najmłodszych wyborców.

Wśród wyborców w wieku 30 – 39 lat frekwencja wyniosła 60,3 proc. Podobna była wśród osób 50 – 59 lat, gdzie wyniosła 59,6 proc.

Zdecydowanie największa frekwencja była wśród osób 40 – 49 lat, wśród których wyniosła 75,7 proc. Bardzo aktywni byli również najstarsi wyborcy z grupy 60+. W grupie najstarszych była ona równa 66,2 proc.

Przy tych wynikach rezultat młodych już nie jest tak spektakularny, jak się początkowo wydawało. Niemniej jednak jest to jeden z lepszych wyników w ciągu ostatnich lat.

grupy wiekowe

Zobacz także: Wybory w Niderlandach i skręt w kierunku lewicowo-liberalnym

Duże różnice między województwami

Rozpatrując frekwencję pod względem podziału terytorialnego, to zdecydowanie najlepiej wypadło województwo mazowieckie, gdzie do głosowania poszło 69,46 proc. wyborców. Drugi najlepszy rezultat osiągnęło województwo małopolskie z wynikiem 63,78 proc., a tuż za nim było łódzkie z wynikiem na poziomie 63,51 proc.

Najgorzej z kolei pod względem frekwencji było w województwie opolskim, gdzie wyniosła 52,91 proc. Drugi najgorszy rezultat odnotowano w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie do urn udało się 53,61 proc. uprawnionych do głosowania. To były dwa województwa, które najmocniej odbiegały od wyników pozostałych jednostek podziału terytorialnego.

frekwencja kraj

Warszawa na topie

Biorąc pod uwagę największe ośrodki miejskie w kraju (powyżej 250 tys. mieszkańców), to zdecydowanie najlepsza frekwencja była w Warszawie, gdzie wyniosła 77,07 proc. Drugi najlepszy wynik odnotowano w Poznaniu, w którym na wybory udało się 73,95 proc. uprawnionych. Trzeci wynik zaliczono w Gdańsku – 72,54 proc.

Najgorsza frekwencja wśród miast powyżej 250 tys. mieszkańców była w Białymstoku, gdzie wyniosła ona 65,72 proc. Drugi najgorszy wynik odnotowano w Lublinie – 66,24 proc.

miasta frekwencja

Średnia dla największych aglomeracji była równa 71,71 proc. i była o 10 p. proc. wyższa niż wynik ogólnopolski.

Zobacz także: E-commerce w Polsce jest dziewięć lat za brytyjskim

Analizując frekwencję na płaszczyźnie miasto – wieś, to znacznie lepiej dopisali mieszkańcy miast. Frekwencja w miastach wyniosła 64,47 proc., natomiast na wsiach 56,74 proc.

Z danych PKW wynika również, że im większa miejscowość, tym większa frekwencja. Najniższa była w miejscowościach poniżej 5 tys. mieszkańców, natomiast najwyższa w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców. Każda kolejna kategoria miast i miejscowości pod względem ludności odnotowywała większą frekwencję niż poprzednia.

Jeśli weźmiemy pod uwagę gminy z najmniejsza i największą frekwencją, to najmniej osób uprawnionych do głosowania poszło do urn w gminie Zębowice, gdzie było to zaledwie 34,96 proc. Z kolej najchętniej na wybory szli mieszkańcy Wilanowa, było ich aż 85,24 proc. 

PiS wygrało wybory w 2019 roku dzięki programowi 500+ [BADANIE]

Polecane artykuły

Back to top button