Komentarze I Analizy

Polska polityka zagraniczna jest absurdalna, czego mamy właśnie potwierdzenie [FELIETON]

Wybory prezydenckie w USA ciągle pozostają nierozstrzygnięte i każdy z kandydatów może odnieść zwycięstwo, co pokazuje, jak skomplikowana jest obecnie sytuacja za Oceanem. To nie przeszkadza jednak wielu osobom ogłaszać zwycięzcy lub nawet kpić z drugiego kandydata. Jest to zachowanie niezrozumiałe i pokazuje, jak bardzo polska polityka zagraniczna jest absurdalna.

Absurdalny tweet prezesa TVP Jacka Kurskiego

Nawiązuje tu do tweeta Prezesa TVP Jacka Kurskiego, który w jasny sposób ukazał swoją radość ze zwycięstwa Donalda Trumpa już w środę rano. Warto zauważyć, że w momencie pisania tego tekstu mamy czwartkowe popołudnie i ciągle wielką niewiadomą jest, kto będzie zasiadał przez najbliższe cztery lata w Białym Domu.

Przedwczesna radość nie jest jeszcze czymś złym. Problemem jest to, w jaki sposób została ona uzewnętrzniona. We wspomnianym tweecie Kurski jawnie krytykował Joe Bidena, podobnie jak TVP, które od samego rana w środę jednogłośnie stwierdziło, że wybory wygrał Trump. Gdy jednak okazało się, że zwycięstwo Trumpa nie jest takie pewne, to TVP postanowiło mocniej przekręcić pokrętło nagonki i coraz śmielej atakować Bidena jednocześnie wspierając Trumpa.

tt kurski

Zobacz także: Państwo z kartonu, czyli o apelach, rozporządzeniach i sugestiach [FELIETON]

Polska polityka zagraniczna, czyli po nas to choćby potop

Pytanie, po co to wszystko? Kurski jako osoba publiczna blisko związana z władzą pod żadnym pozorem nie powinien publikować tego typu treści. To jest po prostu absurdalne postępowanie. Czy ktokolwiek pomyślał, jakie to może mieć konsekwencje, gdy wygra Biden?

To samo pytanie można sobie zadać w kontekście TVP? Czemu miała służyć nagonka na Bidena i zaklinanie rzeczywistości, że wygra Trump? Przecież głosowanie zostało już dawno zakończone i TVP nie miało żadnego wpływu na wynik wyborów. A jeśli nawet mogłoby wpłynąć to ten wpływ byłby marginalny. W związku z tym po co prowadzić tak bezczelną narrację, która na chwilę obecną narobi problemów przede wszystkim Polakom?

Polska polityka zagraniczna jest jednokierunkowa

W przypadku wygranej Bidena, która wydaje się coraz realniejsza (nie jest jednak pewna, jak niektórzy twierdzą) jesteśmy zostawieni sami sobie. Z powodów znanych tylko PiS-owi postawiliśmy na jednokierunkową politykę zagraniczną. Politykę skierowaną w stronę USA. Przynajmniej tak by się mogło wydawać. Jednak po narracji kształtowanej przez TVP i Kurskiego można odnieść wrażenie, że jest to polityka skierowana w stronę Trumpa.

Zobacz także: Państwo z kartonu: ABW przez przypadek ujawniła adresy tajnych placówek

Postawiono wszystko na jedną kartę, ustawiono jednowektorową politykę, tak jakby Trump miał rządzić jeszcze przez trzy dekady, a tymczasem może się okazać, że nawet druga kadencja nie będzie mu dana.

Problemem polskiej polityki zagranicznej od lat już jest to, że myślimy w kategoriach jednej, maksymalnie dwóch kadencji. W USA prezydenci się zmieniają, władza też, ale polityka zagraniczna w głównej mierze jest jednolita. Polacy w tę grę kompletnie nie umieją grać i nagonka jaka się uruchomiła ze strony obozu rządzącego pokazuje, że jest gorzej niż można było przypuszczać.

Te działania są nieracjonalne, absurdalne i niewytłumaczalne. Naprawdę nie wiem jak będzie wyglądać nasza polityka zagraniczna jeśli Joe Biden zostanie prezydentem USA. Jedyny kierunek na świat jakim były USA nam się zamknie, bo bądźmy realistami, rząd nie próbuje nawet robić sobie gruntu pod przyszłe interesy, a wręcz przeciwnie.

Zamknęliśmy sobie bardzo mocno kierunek europejski, a zaraz się może okazać, że będziemy musieli to wszystko odbudowywać, bo relacje z USA, nie będą już takie świetne jak dotychczas. O ile można w tym przypadku mówić o świetnych relacjach, a nie interesach.

Filip Lamański

Polski system emerytalny jest rządzony przez ignorancję i demagogię [RAPORT OG]

Polecane artykuły

Back to top button