Komentarze I Analizy

Polska w 2030 roku będzie miała najbardziej emisyjną energetykę w UE

Z raportu think-tanku Ember Climate wynika, że Polska będzie miała w 2030 roku najbardziej emisyjną energetykę w Unii Europejskiej.

Polska w 2030 roku będzie miała najbardziej emisyjną energetykę w UE

W 2030 roku OZE mają odpowiadać za 60 proc. wygenerowanej w UE energii. Największy wpływ na tę statystykę ma mieć energia wiatrowa i solarna, która będzie generować w sumie 40 proc. energii elektrycznej. Jak zauważają jednak eksperci Ember Climate, paliwa kopalne ciągle będą odpowiadać za 25 proc. produkowanej energii. W rezultacie do 2030 roku nie uda się osiągnąć rekomendowanej przez Komisję Europejska redukcji emisji o 55 pro

Siedem państw musi lepiej podziałać w kierunku transformacji energetycznej

Eksperci Ember Climate zwracają uwagę, że szczególne działania muszą zostać poczynione w siedmiu państwach: Belgii, Bulgarii, Czechach, Rumunii, Polsce, Niemczech oraz we Włoszech.

Pierwsze pięć państw, wśród których znajduje się Polska, zdaniem analityków w zbyt ograniczonym stopniu przeprowadzają swoją transformację energetyczną. Dlatego jeśli chcą do 2030 roku osiągnąć jak najlepszy rezultat to muszą przyspieszyć ten proces. W sumie Belgia, Bułgaria, Czechy, Rumunia i Polska mają w 2030 roku odpowiadać za 40 proc. emisji generowanych przez sektor energetyczny w UE. Z czego tylko Polska będzie generować 22 proc. emisji. Będzie to drugi najwyższy wynik. Większy udział w emisjach będą miały tylko Niemcy (30 proc.).

Zobacz także: Zielona transformacja energetyki została przyśpieszona przez pandemię

Niemniej jednak Polska energetyka będzie najbardziej emisyjną w całej UE. Wyprodukowanie 1 KWh wygeneruje 566 g CO2, podczas gdy średnia UE wyniesie 153 g. Jest to rezultat wyraźnie wyższy nawet od drugiego najwyższego, który odnotuje czeska energetyka. Tam produkcja 1KWh będzie odpowiadać za emisję 425 g CO2. Dla porównania w najlepszych pod tym względem Danii i Szwecji będzie to zaledwie 14 gramów, czyli ponad 40 krotnie mniej niż w Polsce.

emisyjnoscOczekiwana emisyjnośc energetyki w 2030 roku

Niemcy i Włochy mają z kolei mieć odpowiednio czwartą i siódmą pod względem emisyjności energetykę. Analitycy Ember zaznaczają jednak, że te dwa kraje podobnie jak poprzednie pięć państw również będzie odpowiadać za 40 proc. emisji CO2 pochodzącej w 2030 roku z sektora energetycznego. W tym przypadku głównym problemem będzie wielkość gospodarek, dlatego rekomenduje się obu państwom przyspieszenie procesu transformacji energetycznej.

Polska, Niemcy, Czechy w 2030 roku nadal będą uzyskiwać znaczną ilość energi z węgla

Z raportu wynika także, że w 2030 r. Polska, Niemcy oraz Czechy będą odpowiadać za 90 proc. energii produkowanej w UE z węgla. Z czego absolutnymi liderami będą Niemcy i Polska, które mają za dekadę produkować 75 proc. unijnej energii z tego surowca. Należy jednak zauważyć, że w liczbach bezwzględnych będą to wartości znacznie niższe niż obecnie.

udzial weglaEnergia elektryczna produkowana z węgla

Zobacz także: Wielka Brytania inwestuje w superkomputer klimatyczny

W przypadku Polski, szczególny wzrost ma zostać odnotowany w produkcji energii z biogazu. Wzrost produkcji energii z biogazu ma być w Polsce najwyższy w całej UE. W latach 2018-2030 produkcja prądu w biogazowniach ma wzrosnąć w naszym kraju o 9 TWh. Co ciekawe, w Niemczech produkcja energii z tego typu źródła ma ulec największej redukcji w UE – o praktycznie tyle samo o ile wzrośnie w Polsce, około 9 TWh.

Istotny spadek energii z atomu

Co ciekawe pomimo walki o lepszy klimat i kreowania niskoemisyjnej energetyki, do 2030 roku produkcja energii nuklearnej ma spaść o 19 proc., co przekłada się na spadek na poziomie 143 TWH. Co ciekawe liderem w redukcji tego typu źródeł energii mają być Niemcy, które przypomnijmy, w 2030 roku będą miały czwartą najbardziej emisyjną energetykę w UE, a skala ich gospodarki sprawia, że nawet niewielkie zmiany mają duży wpływ na globalną produkcję CO2. Tym samym u naszych zachodnich sąsiadów w wyniku zamykania elektrowni atomowych produkcja energii z atomu ma spaść o 76 TWh.

energia jadrowa

Zmiany w produkcji energii jądrowej w latach 2018 – 2030

W ślad Niemców mają iść Francuzi (spadek o 43 TWh), Hiszpania (spadek o 31 TWh), Szwecja (spadek o 20 TWh) oraz Belgia (spadek o 29 TWh). Co ciekawe, Belgia jest wymieniana wśród krajów, które szczególnie muszą się przyłożyć do transformacji energetycznej ze względu na wysoką emisyjność tej gałęzi gospodarki głównie. Tym samym Belgowie redukują niskoemisyjną energię z atomu.

Zobacz także: Dekarbonizacja Turcji może przynieść państwu 146 mld USD zysku

Po drugiej stronie barykady stoją Finowie, Węgrzy, Słowacy oraz Rumunii, którzy chcą zwiększać produkcję energii jądrowej. Analitycy Ember zaznaczają, że reaktory są planowane także w Bułgarii, Czechach oraz w Polsce, jednak nie powstaną one do 2030 roku, dlatego nie zostały uwzględnione w statystykach. Jednocześnie kilka dni temu Estonia wyraziła chęć budowy elektrowni jądrowej.

Wiatr i energia słoneczna jako główne źródło energii

Analitycy Ember przywiązują wagę do OZE, w szczególności do energii wiatrowej i słonecznej. To rozwojowi tych dwóch technologii poświecono szczególną uwagę. Po macoszemu natomiast potraktowano rozwój energii jądrowej, która również jest energią niskoemisyjna, jednak w wielu krajach jest na cenzurowanym. Takimi krajem są m.in. Niemcy, gdzie do 2022 roku mają zostać zamknięte wszystkie reaktory.

Filip Lamański

Jastrzębie-Zdrój: miasto nieprzygotowane na transformację energetyczną

Polecane artykuły

Back to top button