Europa

Inflacja w Europie rośnie. Ekonomiści znów zaskoczeni

Inflacja w Europie rośnie. Odczyty inflacji CPI w krajach Europy Środkowej i Wschodniej zaskoczyły ekonomistów. Inflacja na Węgrzech, w Polsce, Rumunii i Czechach okazała się wyższa od oczekiwań rynkowych. We wszystkich czterech krajach rośnie ona mniej więcej w równym stopniu. To pokazuje jak dużą rolę gra tutaj globalny trend.


Inflacja w październiku wyniosła w Polsce 6,8%. Konsensus rynkowy wynosił 6,5%. Na Węgrzech wzrost inflacji miał wynieść według rynku 6%, a wyniósł aż 6,5%. Konsensus przebiła również w Czechach — zamiast przewidywanych 5,5%, ceny wzrosły tam o 5,8%. Najmocniej zaskoczyła ona analityków w Rumunii. Spodziewano się wzrostu inflacji z 6,3% do 7,3%. Wyniosła ona aż 7,9%. Ceny we wspomnianych krajach wystrzeliły w ciągu ostatnich miesięcy. Pokazuje to poniższy wykres analityków banku PKO BP.

Inflacja w Europie Wschodniej

Wskaźniki inflacji CPI w tych krajach wydają się być do siebie przyklejone. Poza krótkimi okresami różnica między inflacją we wszystkich krajach jest bardzo niewielka. Jest to dowodem na bardzo dużą rolę globalnych i lokalnych trendów, na które władze w danym kraju nie mają dużego wpływu. Wykres też dobrze pokazuje, jak niewielki wpływ na inflację ma np. program 500 plus, który często jest wymieniany jako jeden z powodów tak wysokiego wskaźnika. Gdyby jego wpływ był duży, to polska inflacja wybiłaby się na tle regionu po 2016 roku. Takie zjawisko jednak nie miało miejsca.

Dlaczego inflacja w Europie rośnie?

Inflacja rośnie na całym świecie. Winne temu są m.in. ceny paliwa, węgla, frachtu, gazu czy metali. Ciężko jednak nie zauważyć, że wzrost ten nie jest równy. We wrześniu inflacja HICP w Szwecji czy Holandii wyniosła 3%. W Danii czy Finlandii było to jeszcze mniej. Tymczasem w Europie Środkowej i Wschodniej było to znacznie więcej. W Czechach i na Słowacji było to 4%, na Łotwie 4,7%, zaś w Rumunii, na Węgrzech i w Polsce przebiła ona 5%. W Estonii i na Litwie ceny rosły w tempie szybszym niż 6%.

Inflacja HICP we wrześniu 2021 UE

Co powoduje, że ceny rosną z różną prędkością w różnych krajach? Czynników jest kilka. Po pierwsze w Europie Środkowej i Wschodniej benzyna jest statystycznie najtańsza w UE. Mniejszy udział w jej cenie mają podatki. Wbrew obiegowej opinii, opodatkowanie paliw w Polsce należy do najmniejszych w całej UE. To sprawia, że wzrost cen baryłki ropy w dużo większym stopniu przekłada się na ceny na stacjach paliw. Drugim powodem jest to, że jesteśmy najzwyczajniej biedniejsi. Takie pozycje jak paliwa, gaz, prąd czy energia elektryczna stanowią większą część wydatków osób biednych. Są to jednocześnie kategorie, które rosną najszybciej. Gdyby wszystkie ceny stały w miejscu, a zdrożałby tylko gaz czy paliwo, to wskaźnik inflacji byłyby na wschodzie większy. Udział nośników energii i paliw w koszyku dóbr kupowanych przez gospodarstwa domowe przedstawia poniższy.

Udział nośników energii i paliw w koszyku dóbr kupowanych przez gospodarstwa domowe w UE

Inflacja w Czechach w górę

Ceny u Czechów idą w górę mimo silnego wzrostu stóp procentowych. Dzieje się tak dlatego, że wbrew powszechnej opinii stopy procentowe nie wpływają na inflację od razu. Skutki widoczne są dopiero po wielu miesiącach. Kolejnym powodem jest charakter inflacji. Wynika ona z szoku podażowego i to, że Czesi zaczną konsumować mnie, nie sprawie, że ceny ropy spadnie. Większość czeskiej inflacji ma obecnie źródło w cenach paliw, gazu i prądu. Prezentuje to poniższy wykres analityków banku PKO BP.

Struktura inflacji CPI w Czechach

Zobacz też: Inflacja w Europie przyspiesza. Skąd się wzięła? [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button