Nieruchomości

Nieruchomości w Polsce drożeją za szybko? Na tle regionu jest w Polsce doskonale

Ceny nieruchomości w Polsce drożeją zbyt szybko – to dość popularna teza spotykana w mainstreamie. Wiele osób uważa nawet, że w naszym kraju występuje bańka spekulacyjna. Patrząc na dane sąsiadów jest u nas naprawdę dobrze.

Ceny mieszkań w Polsce stale rosną. Wielu Polaków żali się, że wzrost jest tak duży, że niedługo kupno własnego mieszkania bez kredytu będzie przywilejem dla małej garstki najbogatszych Polaków. Wśród powodów, obok ogólnej dobrej koniunktury, wskazuje się niskie stopy procentowe. I jest w tym dużo prawdy. W latach w których zwiększał się wolumen kredytów hipotecznych. Jednocześnie rosła również rynkowa wycena 1m kw powierzchni mieszkania. Ponieważ maleje koszt kredytu, niższe stopy są źródłem zwiększonej akcji kredytowej. Efekt szczególnie dobrze widać w Warszawie, która jest największym rynkiem nieruchomości w kraju. Porównał je Tomasz Narkun – ekspert rynku nieruchomości.

Ceny mieszkań rosną szybciej od wynagrodzeń

Niskie stopy i olbrzymi popyt na rynku nieruchomości spowodował, że ceny mieszkań w Polsce zaczęły rosnąć bardzo szybko. W latach 2007-2015 ceny mieszkań w Polsce rosły wolniej od pensji Polaków. Dzięki temu dostępność mieszkań się zwiększała. W 2007 roku za przeciętne wynagrodzenie można było kupić 0,5 m kw powierzchni mieszkaniowej (śr. w 7 największych polskich miastach). W 2015 było to już 0.85 m kw. Oznacza to wzrost dostępności o 70%.

Po 2015 roku nastąpiła dwuletnia stagnacja, po czym siła nabywcza pensji Polaków zaczęła maleć. W 2021 roku było to już ok 0,75 m kw. Omawiane dane przedstawia poniższy wykres pochodzący z raportu NBP „Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w II kwartale 2021 r.”. O tym dlaczego tak się stało, pisaliśmy tutaj.

Ceny nieruchomości w Polsce

Ceny mieszkań w grupie Wyszehradzkiej rosną znacznie szybciej niż w Polsce

Jak zawraca uwagę ekonomista Marcin Piątkowski, ceny mieszkań w Polsce w porównaniu do wynagrodzeń wcale nie rosną szybciej. W porównaniu do 2010 roku, ceny mieszkań nad Wisłą (w relacji do pensji) praktycznie nie uległy zmianie. Wzrost jest naprawdę niewielki, ponieważ na Słowacji urosły one o 15%, na Węgrzech wzrost wyniósł blisko 25%, a w Czechach niemal dobił 30%. Również czynsz w Polsce rósł znacznie wolniej. W porównaniu do 2010 roku wzrost wyniósł blisko 20%. W pozostałych trzech krajach ceny uległy podwojeniu. Przedstawia to poniższy wykres.

Ceny nieruchomości i koszt wynajmu w relacji do zarobków w krajach V4

Brak bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w Polsce przedstawia wiele analiz. Zaprzeczają jej jednoznacznie ekonomiści banku PKO. Twierdzą oni, że ceny w naszym kraju są tak wysokie, ponieważ mieszkań jest za mało. Z kolei według przeglądu rynków nieruchomości autorstwa szwajcarskiego banku UBS (Real Estate Index Bubble), warszawski rynek nieruchomości jest trzecim najmniej zagrożonym przegrzaniem spośród stolic badanych państw.

Polecane artykuły

Back to top button