EuropaGospodarkaNews

Czy UE jest w stanie zastąpić rosyjski gaz? Teoretycznie tak, praktycznie nie

Wielu polityków wskazuje na to, że konieczne jest wprowadzenie zakazu importu gazu z Rosji do Unii Europejskiej. W ich opinii takie działanie mocno zaszkodziłoby rosyjskiej gospodarce. Jednakże, czy UE jest w stanie zastąpić rosyjski gaz? Z analizy autorów tygodnika Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) wynika, że jest to teoretycznie możliwe, ale praktycznie niewykonalne. 

Politycy zapowiadają wprowadzenie zakazu importu gazu z Rosji

Wiele polityków ostatnio zaznacza, że sankcją ekonomiczną, która faktycznie zaszkodziłaby gospodarce Rosji, jest wstrzymanie importu tamtejszego gazu do UE. Choćby zdaniem szefowej Komisji Europejskiej, takie działanie znacznie nadszarpnęłoby budżet Gazpromu, który ok. 66 proc. gazu eksportuje właśnie do państw UE. Z tego powodu twierdzi ona, że w ciągu najbliższych miesięcy należy nałożyć analizowaną sankcję na Rosję i uniezależnić się od dostaw od wspomnianego przedsiębiorstwa.  

Zobacz także: Jest sposób na zatrzymanie Putina! Nowe sankcje, na których ucierpimy

Czy UE jest w stanie zastąpić rosyjski gaz?

Jednakże, czy rzeczywiście UE jest w stanie zastąpić rosyjski gaz? Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, w 2020 roku Rosja była największym dostarczycielem gazu do UE. Jak możemy wyczytać w tygodniku:

Zaprzestanie importu z Rosji stworzyłoby konieczność zakupu i dostarczenia ok. 140 mld metrów sześciennych gazu z innych kierunków. 

Pochodzenie gazu w UE

Z danych PIE wynika, że obecnie największymi eksporterami LNG na świecie są Katar, Australia i USA. Państwa te w 2020 roku sprzedały zagranicznym podmiotom kolejno 107, 102 oraz 69 mld metrów sześciennych gazu i to właśnie od nich UE musiałaby zacząć skupować więcej błękitnego paliwa. Do tego mogłaby ona spróbować zwiększyć import LNG z Norwegii. Jak informują analitycy PIE, dzięki takim działaniom, UE byłaby w stanie zastąpić 130 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Jednakże stałoby się tak jedynie w najbardziej optymistycznym dla UE scenariuszu, w którym wspomniane państwa w tym roku znacząco zwiększyłyby moce produkcyjne. 

Co warto zaznaczyć, ograniczenia stoją głównie po stronie importerów, gdyż UE ma odpowiednią infrastrukturę, dzięki której byłaby w stanie bez większych problemów sprowadzić więcej gazu. Jak możemy wyczytać w tygodniku PIE:

Maksymalna moc regazyfikacji w 22 terminalach obecnie funkcjonujących w krajach Unii wynosi 197 mld m3, z czego wykorzystanie w 2021 r. było na poziomie 35 proc.

Rosja zwiększy dostawy gazu do Europy. Moskwa stawia jeden warunek

Polecane artykuły

Back to top button