Energetyka

Polskie zapasy gazu. Magazyny pełne, ale małe

Polsce przyjdzie się tej zimy zmierzyć z poważnym wyzwaniem. Polskie zapasy gazu będą musiały zagwarantować nam wystarczająco dużo energii, a będzie to znacznie trudniejsze. Powodem będzie odcięcie się od dostaw z Rosji.

Rosja prowadzi obecnie dwie wojny. Jedną z nich jest zbrojna interwencja prowadzona na terenie Ukrainy. Drugą jest wojna gospodarcza, którą Rosja wypowiedziała całej Europie. Europejskie i polskie zapasy gazu zostaną wystawione na próbę. Wojna gospodarcza obejmuje szantaż surowcowy, który ma uderzyć w całą Europę.

Polskie zapasy gazu są pełne

Polska na tę wojnę szykowała się od lat. Jednym z istotnych kroków była budowa gazoportu w Świnoujściu, który już w 2015 roku przyjął pierwszy statek. Innym ważnym krokiem jest budowa Baltic Pipe. Gazociąg ma być uruchomiony jeszcze w tym roku. Pozwoli to Polsce uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Brak dostaw gazu ze Wschodu sprawia, że wiele osób się zastanawia, czy polskie zapasy gazu są wystarczające, aby przetrwać pierwszą zimę. Rząd uspokaja.

Jako Polska jesteśmy w sytuacji, w której mamy pełne magazyny gazu, za chwile mamy Baltic Pipe i większą przepustowość i możliwość dywersyfikacji, mamy własną rafinerię. Jesteśmy w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne – miał powiedzieć wiceminister Artur Soboń.

W retoryce rządu od dobrych kilku miesięcy widać nacisk jaki stawiają na zapełnione magazyny gazu w Polsce. I istotnie – te są niemal pełne. Zwykle o tej potrze magazyny osiągały ok. 80% swojej zdolności. Dodatkowo od wybuchu pandemii nie udało się ich zapełnić, więc pod tym względem sytuacja jest znacznie lepsza.

Pod koniec czerwca magazyny były zapełnione w 97%. Był to obok Wielkiej Brytanii i Portugalii najlepszy wynik w UE. Czy to oznacza, że jest u nas najbezpieczniej? Nie do końca. Istotna jest też wielkość magazynów. Dla przykładu we wspomnianej Portugalii i Wielkiej Brytanii są one tak niewielkie, że starczą na nie więcej niż kilka tygodni. Są z kolei kraje, które mimo zapełniania jedynie połowy swoich magazynów mają względnie znacznie większe niż polskie zapasy gazu.

Ile gazu rocznie zużywa Polska i jak duże mamy zapasy gazu?

Nasz kraj zużywa rocznie ok. 20 mld m3 gazu. Nasze magazyny mają pojemność niecałych 3 mld m3. Daje to ok 15% naszego rocznego spożycia. Daje to niecałe 2 miesiące. Tyle jesteśmy w stanie utrzymać się bez jakichkolwiek dostaw z zewnątrz. To oczywiście duże uproszczenie. Zużycie gazu zimą jest znacznie wyższe, więc magazyny na pewno nie pozwolą pokryć zużycia od początku grudnia do końca stycznia. I na tle Europy to kiepski wynik.

Względnie największe magazyny ma Łotwa. Po ich zapełnieniu kraj jest w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne przez blisko 2 lata. Ich magazyny mają pojemność rzędu 174% rocznego zużycia. Blisko 100% rocznego zużycia to pojemność magazynów gazu w Austrii. Magazyny o pojemności przekraczającej 50% rocznego zapotrzebowania posiadają jeszcze Węgrzy i Słowacy. W Czechach to ponad 40%. Więcej niż 25% posiada jeszcze sześć państw UE. Są to: Holandia, Francja, Dania, Niemcy, Włochy i Rumunia. Niemcy mając magazyny gazu zapełnione jedynie w 61% składują w nich ekwiwalent ok. 15% rocznego zużycia. Czyli dokładnie tyle ile Polska, gdzie magazyny są pełne. Dane prezentuje poniższy wykres.

Wykres 1. Zapasy gazu i pojemność magazynów w Europie.

Polskie zapasy gazu na tle UE

MFW

Jak widać nie tylko zapełnienie, ale i pojemność magazynów jest bardzo istotna. To zaś rząd stara się sprytnie pominąć w swoich wypowiedziach. Mimo to należy przyznać, że nawet zupełny brak dostaw gazu z Rosji nie jest dla nas poważnym zagrożeniem.

Zobacz też: Na brak rosyjskiego gazu Polska jest świetnie przygotowana

Jak donoszą analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), Polska jest obecnie jednym z najlepiej przygotowanych krajów na brak rosyjskiego gazu. Nasze magazyny stworzone do przechowywania tego surowca są prawie w całości zapełnione. Do tego dzięki temu, że posiadamy terminal LNG i niedługo zacznie funkcjonować gazociąg Baltic Pipe nasz kraj będzie w stanie zaopatrywać się w większe ilości błękitnego paliwa.

Brak gazu z Rosji to zagrożenie gospodarcze

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), praktycznie każda europejska gospodarka ucierpi na skutek odcięcia gazu z Rosji. Całkowite odcięcie od gazu z Rosji w lipcu, znacznie zmniejszyłoby PKB wielu państw. PKB Słowacji, Czech i Włoch skurczyłby się nawet o ponad 5%, a ten Węgier nawet o więcej niż 6%. Z kolei gospodarka Szwecji czy Dani praktycznie takiego działania by nie odczuła. W Polsce spadek wyniósłby ok. 1-2%.

Wykres 2. Wpływ odcięcia dostaw rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej.

Efekt odcięcia dostaw z Rosji. Zapasy gazu, dostawy LNG

Co interesujące prognozy dla Austrii i Niemiec przewidują relatywnie mały spadek. W wypadku odcięcia UE od rosyjskiego gazu tamtejszy PKB spadłby od ok. 2 do prawie 3 proc. Co warto zaznaczyć, prognozy MFW odnośnie tych gospodarek są maskująco optymistyczne. Daniel Paćkowski ostatnio zebrał dotychczasowe przewidywania ekonomistów dotyczące tego, o ile spadłby niemiecki PKB w wypadku całkowitego odcięta tego kraju od rosyjskiego gazu. Średni wynik oscylował między 4% a 6% PKB.

Odcięcie od rosyjskiego gazu najmocniej uderzy w Węgry, Czechy i Słowację

Polecane artykuły

Back to top button