Afryka i Bliski WschódGospodarka

Izraelski gaz ziemny niedługo trafi do Europy!

Jak donosi Bloomberg, Izrael niedługo zacznie wywiązywać się z trójstronnej umowy podpisanej między nim, Egiptem i Unią Europejską. Oznacza to, że w najbliższej przyszłości izraelski gaz ziemny trafi do Europy, która mierzy się z największym kryzysem energetycznym od kilku dekad! 

Izrael wygrał na surowcowej loterii

W pierwszych dwóch dekadach XXI wieku, Izreal rozbił surowcowy bank. Państwo, które w latach 2000. miało energetykę praktycznie całkowicie uzależnioną od importu, odkrył znaczne, jak na terytorium kraju, złoża gazu ziemnego. Z informacji opublikowanych przez tamtejsze władze wynika, że w 2018 roku Izrael posiadał aż 413 mld metrów sześciennych rezerw tego surowca! Co warto zaznaczyć, odkrycie te pomogło państwu zbudować bardziej suwerenną energetykę oraz znacznie zmniejszyć poziom emisji między innymi podtlenku azotu, dwutlenku siarki i dwutlenku węgla. Co więcej, wiele wskazuje na to, że Izrael na jego eksporcie w tym roku zarobi rekordową sumę. 

Zobacz także: Kibuce, czyli żydowskie komuny rolnicze, zaczęły produkować marihuanę

Europa znalazła się w bardzo trudnej sytuacji

Otóż ze względu na sankcje nałożone na Rosję, agresor zaczął ograniczać eksport gazu ziemnego do Unii Europejskiej, która dotychczas była najważniejszym kupcem tego surowca. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, import gazu z Rosji wręcz się załamał. Spadł on, aż tak bardzo, że w lipcu, po raz pierwszy w historii, miała miejsce sytuacja, gdy całkowity import ciekłego gazu LNG do UE był wyższy niż ilość gazu sprowadzana przez UE z Rosji. 

Import gazu do Europy
Źródło; Polski Instytut Ekonomiczny, „Tygodnik Gospodarczy”

Co więcej niedługo, Europa może całkowicie pożegnać się z rosyjskim gazem. Agresor już niejeden raz udowodnił, że nie jest zaufanym partnerem gospodarczym i użyje wszelkich środków, aby uderzyć gospodarczo w Europę. Choćby pod koniec kwietnia Putin powiedział, że europejskie firmy będą mogły płacić za dostawy gazu tylko w rublach a te, które nie zaakceptują jego ultimatum, zostaną od niego odcięte. Jednakże nawet przedsiębiorstwa, które zaakceptowały żądanie prezydenta Rosji, muszą obecnie zmagać się z mniejszymi dostawami tego surowca od agresora. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości, Putin, chcąc zmusić Europę do tego, aby zaprzestała wspierać Ukrainę, może całkowicie odetnie ją od gazu ziemnego. Jeżeli, by w taki sposób postąpił, w wielu państwach UE niewątpliwe wybuchłby poważny kryzys gospodarczy, a racjonowanie energii stałoby się konieczną. 

Zobacz także: Izraelski przewoźnik El Al notuje zysk pierwszy raz od pandemii

Izraelski gaz ziemny niedługo trafi do Europy! Jednakże nie ma powodów do świętowania

Z tego powodu UE rozpoczęła poszukiwania alternatywnych kierunków dostaw i zaczęła prowadzić rozmowy Izraelem oraz Egiptem, który już od wielu lat sprowadza znaczne ilości izraelskiego gazu. Te zakończyły się sukcesem. W czerwcu udało się podpisać umowę dotyczącą zwiększania produkcji, jak i eksportu izraelskiego gazu, który przez Egipt trafi do Europy. 

Choć, jak i informuje portal Bloomberg, aktualnie trudno jest określić, ile dodatkowego gazu, dzięki wspomnianemu porozumieniu trafi do UE, między innymi ze względu na problemy natury geopolitycznej. Choćby od jakiegoś czasu Izrael planuje rozpocząć wydobycie gazu na polu Karish leżącym na terenie Morza Śródziemnego. Co więcej, rząd tego państwa w tym roku wydał decyzję o przeniesieniu pływającej platformy gazowej na jego terytorium. Jednakże sprzeciwił się temu rząd Libanu, gdyż Karish znajduje się w pobliżu spornej granicy morskie między oboma krajami. Co warto zaznaczyć, władze tego kraju raczej nie zamierzają zmieniać zdania.

Zobacz także: Dostawy gazu do UE — odcinamy się od Rosji, kupujemy więcej zza oceanu niż ze Wschodu

Jednakże, gdyby nawet zmieniły one zdanie, izraelski gaz ziemny nie ochroni UE przed kryzysem energetycznym. Mimo tego, że według danych tamtejszego ministerstwa energii produkcja tego surowca w tym kraju wzrosła znacznie, bo aż 10,85 mld metrów sześciennych i tak jest ona daleko niewystarczająca, aby zaspokoić znaczną część zapotrzebowania na gaz w UE. W końcu łączne rezerwy tego surowca w Izraelu wynoszą 413 mld metrów sześciennych, podczas gdy Rosja rocznie dostarczała do UE aż 200 mld metrów sześciennych gazów. Z tego powodu Wspólnota najprawdopodobniej nadal będzie szukać kolejnych alternatywnych kierunków dostaw i przygotowywać się na całkowite odcięcie od rosyjskiego gazu. 

Odcięcie od rosyjskiego gazu najmocniej uderzy w Węgry, Czechy i Słowację

Polecane artykuły

Back to top button