EuropaGospodarka

Europejska Wspólnota Polityczna, czyli nowo powołany klub antyputinowski

Europejska Wspólnota Polityczna to świeżo powołany organ, który będzie pełnił rolę akceleratora w procesie akcesyjnym do Unii Europejskiej, ale również nieformalne ugrupowanie łączące sieć krajów Europy. Wspólnota ta będzie bowiem quasi-unią. Wymiar polityczny upodmiotowienia tej instytucji jest niezwykle istotny w obliczu wojny w Ukrainie, przetasowań geopolitycznych oraz wspólnej konsolidacji Zachodu wobec Putina. 

Europejska Wspólnota Polityczna

Prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz podkreślili geopolityczną pilność przeprojektowania relacji Unii Europejskiej z jej sąsiedztwem. Obaj przyznają, że rozszerzenie UE jest konieczne, ale podkreślają również, że wcześniej konieczna jest gruntowna reforma instytucjonalna UE, chociaż pogłębianie i poszerzanie UE to złożone procesy, które gracze weta mogą zablokować – wskazują ekonomiści think-thanku Bruegel

Wobec powyższego w sposób nieformalny do życia powołana została Europejska Wspólnota Polityczna (EPC), której pierwszy szczyt odbędzie się 6 października 2022 r. w Pradze. Główną funkcją EPC będzie ukształtowanie pomostu między sąsiednimi partnerami UE (np. Ukraina i Mołdawia) a UE. Budowanie partnerstwa między członkami wspólnoty europejskiej i potencjalnymi państwami UE służyć ma kontynentalnemu umocnieniu poprzez dialog i realizowanie wspólnych polityk przy wykorzystaniu miękkich ram prawnych. Wspólne bezpieczeństwo, stabilność i dobrobyt Starego Kontynentu to nieoficjalne motto tego przedsięwzięcia.

Członkowie Europejskiej Wspólnoty Politycznej

Europejska Wspólnota Polityczna – której inicjatorem jest prezydent Francji Emmanuel Macron – będzie obejmowała członków UE, Bałkany i inne sąsiednie państwa, w tym Wielką Brytanię, Szwajcarię, Norwegię, Izrael, a przede wszystkim Ukrainę i Mołdawię. Członkowie EPC mają spotykać się co pół roku i wyznaczać wspólne cele polityczne, w tym głównie niezbędne reformy instytucjonalne w krajach chętnych do wstąpienia w ramy unijne.

Zobacz także: Stosunki handlowe UE z Chinami w kryzysie? Niemcy chcą „skończyć z naiwnością”

Klub antyputinowski?

Przez media Europejska Wspólnota Polityczna została okrzyknięta już jako klub antyputinowski. Coś jest na rzeczy. Opinia publiczna sugeruje, że EPC została powołana głównie po to, aby powitać Ukrainę w „europejskiej rodzinie” szybciej, niż stałoby to się w formie przyjęcia do UE, co będzie procesem długoletnim. W ten sposób UE chce pokazać, że legitymizuje się troską o „sprawę ukraińską” w obliczu wojny wywołanej przez Putina. Wspólnota ta będzie dążyć do zacieśniania politycznych i gospodarczych więzi pomiędzy krajami Europy pod warunkiem, że przestrzegane będą wartości demokratyczne, które niekoniecznie są cenione w niektórych krajach (patrz: Turcja).

Zobacz także: Opłaty tranzytowe na Kanale Sueskim znów w górę

Problem z Turcją

Część państw Unii Europejskiej dość niechętnie podchodzi do „tureckiej demokracji”, dlatego też nie widzi sensu uczestnictwa tego kraju w EPC. Stosunki unijno-tureckie pogorszyły się gdy islamsko-konserwatywny Erdogan umocnił władzę po nieudanym puczu w 2016 roku. Od tego momentu Erdogan realizuje politykę bardziej przypominającą autorytaryzm, aniżeli demokratyczne rządy prawa. Jeżeli Europejska Wspólnota Polityczna składać ma się z państw wyznających wartości demokratyczne, to dla części państw, w tym Turcji nie powinno być tam miejsca. Niemniej, decydenci polityczni z Ankary chcą wziąć udział w październikowych obradach i cieszyć się uczestnictwem w tej nieformalnej wspólnocie.

„Nie wyobrażamy sobie stworzenia wspólnoty politycznej bez Turcji. Gdyby państwa członkowskie chciały zawetować, ten projekt byłby martwy […] Turcja chce stać się członkiem tej wspólnoty, zapewniając jednocześnie, że nie będzie to alternatywa dla jej aplikacji do UE” – powiedział w „Le Monde” Ali Onaner, ambasador Turcji w Paryżu

Warto zaznaczyć, że głównym inicjatorem powstania EPC jest Paryż, który ma ostatnio chłodne stosunki z Turcją.

Podczas wizyty w Algierze w dniach 25-27 sierpnia Macron oskarżył Ankarę, Moskwę i Pekin o potajemne zarządzanie „sieciami”, które rozpowszechniają antyfrancuską propagandę w Afryce. Na wspólnej konferencji prasowej z panią Colonną w poniedziałkowy wieczór w Ankarze Cavusoglu określił te oświadczenia jako „wyjątkowo niestosowne” – czytamy na łamach francuskiej gazety „Le Monde”

Zobacz także: Mimo wysiłków ekologów, emisje UE nadal rosną

Rozszerzona UE

Reasumując, EPC ma działać jako uzupełnienie Unii Europejskiej. Ekonomiści think-thanku Bruegel sugerują, że organ ten powinien dysponować środkami finansowymi, aby wspierać transformację energetyczną i konwergencję gospodarczą w państwach spoza UE.

EPC mogłaby rozpocząć się jako umowa miękkiego prawa między państwami a UE. W miarę możliwości współpracowałaby z istniejącymi instytucjami, dążąc jednocześnie do skuteczniejszego podejmowania decyzji niż obecnie w UE. Na przykład mogłaby funkcjonować bez prawa weta i działać w geopolitycznie istotnych obszarach, które nie należą jeszcze do kompetencji UE. Ambitna EPC zapewniłaby środki finansowe na głębszą współpracę w dziedzinie energii i klimatu, bezpieczeństwa i obrony oraz konwergencji gospodarczej i społecznej – wskazują F. Mayer, J. Pisani-Prom, D. Schwarzer i S. Vallée

Obecne reguły fiskalne UE wymagają zmian [OPINIA]

Polecane artykuły

Back to top button