Gospodarka

MFW obniża prognozy wzrostu i ostrzega, że „najgorsze dopiero nadejdzie”

Doradca ekonomiczny i dyrektor ds. badań MFW Pierre-Olivier Gourinchas mówi o „burzowych chmurach” nad globalną gospodarką, w obliczu których niezbędna jest „stabilna ręka” decydentów politycznych. Rzeczywiście zbliżają się perturbacje w światowej gospodarce, które zdecydowanie wykraczają poza te obserwowane w bieżącym roku. 

Ponad jedna trzecia gospodarek w recesji

Przewiduje się, że globalny wzrost spowolni z 6,0 proc. w 2021 r. do 3,2 proc. w 2022 r. i 2,7 proc. w 2023 r. Jest to najsłabszy profil wzrostu od 2001 r., z wyjątkiem globalnego kryzysu finansowego i ostrej fazy pandemii COVID-19 – prognozuje MFW

Zobacz także: PIE: Recesja w Niemczech poważnie uderzy w gospodarki państw Grupy Wyszehradzkiej

MFW obniżył prognozę globalnego wzrostu o 0,2 pkt proc. z 2,9 proc. do 2,7 proc. W okresowym raporcie czytamy, że trzy główne czynniki hamujące wzrost to wojna na Ukrainie, kryzys kosztów utrzymania i spowolnienie gospodarcze Chin. Wydarzenia te razem tworzą gospodarczą, geopolityczną i ekologiczną niestabilność, która prowadzi wiele krajów na skraj recesji. Jak wskazuje Pierre-Olivier Gourinchas z MFW, obecne wstrząsy otworzyły rany, które nie zostały jeszcze zagojone po kryzysie pandemicznym, takie jak załamane łańcuchy dostaw, a co za tym idzie niewystarczające moce wytwórcze gospodarek.

MFW szczególnie silnie zrewidował prognozy dla strefy euro. Europejska gospodarka urośnie zaledwie o 0,5 proc. w przyszłym roku, podczas gdy jeszcze w lipcu prognozowano wzrost w okolicach 1,5 proc. Ogólnie rzecz biorąc, prognozy dotyczące gospodarek Starego Kontynentu podlegać będą zapewne jeszcze wielu rewizjom w zależności od sytuacji energetycznej i rozwoju konfliktu zbrojnego na Ukrainie.

W Stanach Zjednoczonych wzrost PKB spowolni do 1 proc. w 2023 r. pod wpływem restrykcyjnej polityki monetarnej Fed, natomiast gospodarka Chin wzrośnie o 4,4 proc. mimo blokad handlowych (polityka zero-covid) i kryzysu w sektorze nieruchomości. Wszystkie główne gospodarki będą rosnąć dużo poniżej średniego tempa wzrostu w ostatnich 20 latach.

Źródło: World Economic Outlook MFW

Zobacz także: Przebieg Wielkiego Kryzysu 1929-1933 [ANALIZA]

Najgorsze dopiero nadejdzie, a dla wielu ludzi rok 2023 będzie przypominał recesję – czytamy w raporcie MFW

W stosunku do lipcowych prognoz gwałtownie wzrosła liczba gospodarek, które znajdą się w recesji w latach 2022-2023. W poprzednim kwartale MFW wskazywał, że tylko 10 proc. krajów mogło spodziewać się ujemnego wzrostu PKB. Obecnie jest to niemal 35 proc. gospodarek, głównie z Europy. Zaledwie trzy miesiące wystarczyły na tak solidną rewizję, co dużo mówi o obecnym – nieprzewidywalnym i szybko zmieniającym się – otoczeniu makroekonomicznym.

Źródło: PKO

Zobacz także: Wiedeń zmniejszy ogrzewanie w metrze przez kryzys energetyczny

 Ile wyniesie globalna inflacja w 2023?

Pomimo spowolnienia gospodarczego presja inflacyjna jest silniejsza i trwalsza niż oczekiwano – wskazuje raport MFW

Najprawdopodobniej znajdujemy się w szczycie inflacyjnym. Globalna inflacja ma osiągnąć bezprecedensowy poziom 9,5 proc. w bieżącym roku, a następnie spaść do ok. 6 proc. w 2023 r. i 4,1 proc. w 2024 r. Innymi słowy, co najmniej do 2025 r. przyjdzie nam żyć w warunkach podwyższonej inflacji (w tym kontekście warto poczytać o celach inflacyjnych banków centralnych, które mogą ulec zmianie).

MFW dużo uwagi poświęca inflacji bazowej, której mediana dla gospodarek w lipcu wyniosła 6,7 proc. w stosunku do 4,2 proc. na koniec 2021 r. Wzrost jej poziomu sugerować ma uporczywość ogólnego wzrostu poziomu cen i usług w gospodarce, co jest znakiem dla banków centralnych, że stopy proc. powinny rosnąć.

Źródło: World Economic Outlook MFWZobacz także: Bank Światowy: globalna recesja może wybuchnąć już w 2023 roku

Sztuka kompromisu, czyli jak prowadzić politykę gospodarczą

Choć pojęcie sztuki kompromisu odwołuje się głównie do relacji międzyludzkich, to ma również swoje zastosowanie w ekonomii, dosadniej w policy mix. Administracja centralna, jak nazywamy bank centralny i rząd, musi znaleźć optymalny punkt, tak aby wzajemnie nie mitygować swoich działań. Znalezienie tego punktu jest właśnie taką naszą ekonomiczną sztuką kompromisu.

Na poniższym wykresie widać, że większość krajów taki punkt znalazła. W Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech czy w Kanadzie ma miejsce zacieśnianie polityki monetarnej i fiskalnej, które doprowadzić ma do obniżenia inflacji. Swego rodzaju odchyleniem standardowym jest Turcja, gdzie decydenci prowadzą ekspansywną policy mix. Swoimi drogami kroczą również azjatyckie tygrysy, które dzięki niskiej inflacji mogą prowadzić luźną politykę fiskalną i monetarną.

Źródło: World Economic Outlook MFW

Recesja w Europie zbliża się WIELKIMI krokami? Wiele na to wskazuje [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button