ChinyDemografia

Pierwszy raz w historii Chiny, Japonia i Korea Południowa odpowiadają za mniej niż 20% globalnej populacji

Po raz pierwszy w historii łączna populacja Chin, Japonii i Korei Południowej odpowiada za mniej niż 20% globalnej populacji. To efekt rosnącej populacji na świecie oraz spadającej liczby mieszkańców wymienionych państw. Wszystkie trzy kraje muszą sobie poradzić z pogłebiającymi się zmianami demograficznymi, które będą rzutować na ich dalszy rozwój.

  • Udział Chin, Japonii i Korei Południowej w globalnej populacji maleje. Obecnie, po raz pierwszy w historii, jest na poziomie poniżej 20%
  • Chiny przestały być najludniejszym krajem na świecie
  • Korea Południowa ma najniższy wskaźnik dzietności na świecie
  • Japonia ma największy na świecie udział osób 65+ w populacji kraju

Globalna populacja rośnie, a Chin maleje

Liczba ludności na świecie przekroczyła 8,05 mld. Jednocześnie liczba ludności w Chinach, Japonii i Korei Południowej w 2023 r. wyniosła 1,6 mld osób. Oznacza to, że łączna liczba ludności trzech państwa stanowi 19,9% globalnej populacji i pierwszy raz w historii jest poniżej poziomu 20%. Do takich wniosków doszli autorzy Maeil Business Newspaper i profesor Lee Kang-ho z KAIST Moon Soul Graduate School of Future Strategy.

Udział łącznej populacji Chin, Japonii i Korei Południowe w globalnej populacji

Jest to pierwszy przypadek spadku poniżej progu 20%, odkąd ONZ zaczęła publikować odpowiednie statystyki w 1950 roku. Dotychczas udział populacji tych trzech krajów pozostawał stabilny w latach 1950-2000, wynosząc średnio 25,4%. Dopiero od połowy lat 2000 zaczął spadać.

Udział Chin w populacji stale spadał z 22,53% w 1974 r. do 17,7% w 2023 r., lecz w głównej mierze był to efekt szybciej rosnącej populacji świata. Według Narodowego Biura Statystycznego Chin, całkowita populacja kraju skurczyła się do 1,41 miliarda w 2023 roku, a liczba noworodków spadła poniżej 10 milionów po raz drugi w historii. Obecnie wskaźnik dzietności w Chinach wynosi ok. 1. Do zastępowalności pokoleń wymagany się wskaźnik na poziomie ok. 2,15.

Udział populacji Chin w globalnej populacji

Korea Południowa ma przed sobą fatalne perspektywy demograficzne

Jeszcze gorsza sytuacja jest w Korei Południowej, gdzie wskaźnik dzietności (TFR) jest najniższy na świecie i wynosi ok. 0,78 dziecka na kobietę. Sytuacja w koreańskiej demografi jest bardzo zła. Jak wynika z raportu opublikowanego przez Instytut Badań Ekonomicznych Banku Korei (BOK), jeżeli sytuacja związana z demografią się nie zmieni, PKB Korei Południowej od ok. 2050 roku zacznie spadać, a populacja zmniejszy się do 2070 roku o niemal 12 mln osób. Jak przewiduje BOK, z 90% prawdopodobieństwem populacja Korei Południowej spadnie z obecnych 51,5 mln do poniżej 40 mln do 2070 rok. Nie jest to jednak najgorszy scenariusz. Ze scenariusza autorstwa publicznej agencji statystycznej Statistics Korea (KOSTAT) populacja Korei Południowej w 2070 roku nie będzie przekraczać nawet 35 mln. Oznaczałoby to spadek ludności o ponad 16,5 mln osób w nieco ponad 40 lat.

Udział populacji Korei w globalnej populacji

Osobom, które chcą nieco więcej dowiedzieć się o tym jak kształtowała się demografia w Korei Południowej polecam raport napisany przez Adama Suraja: Korea Południowa, czyli jak najwyższą dzietność świata zamienić na najmniejszą [RAPORT OG]

Japonia to kraj starych ludzi, których będzie coraz więcej

Sytuacja w Japonii wcale nie jest lepsza. Jak wynika z jednego z rządowych raportów, osoby powyżej 80. roku życia po raz pierwszy stanowią ponad 10% populacji Japonii. Co więcej odsetek osób w wieku powyżej 65 lat wynosi w Kraju Kwitnącej Wiśni 29,1% i jest on najwyższy na świecie. Jak podaje forsal.pl w 2022 roku, liczba urodzonych dzieci spadła po raz pierwszy od XIX wieku poniżej 800 000. Obecnie w Japonii mieszka ok. 124,5 mln osób. Szacuje się, że do 2045 roku liczba mieszkańców wyniesie 109 mln.

Udział populacji Japonii w globalnej populacji

Globalna populacja rośnie, a sytuacja demograficzna na Dalekim Wschodzie jest coraz gorsza

Dużo się mówi o kryzysie demograficzym w Europie, który faktycznie jest. Niemniej jego skala jest nieporównywalna do tego jaki ma miejsce w Chinach, Korei Południowej i Japonii. Polska, która ma jeden z najniższych współczynników dzietności w UE ma go na poziomie ok. 1,3. Jest on prawie dwa razy wyższy niż w Korei Południowej i wyraźnie wyższy niż w Chinach.

Daleki Wschód stoi przed poważnymi wyzwaniami. Chiny w ubiegłym roku straciły miano najludniejszego państwa na świecie, Japonia ma nie najlepszą sytuację gospodarczą wynikająca ze starzejącego się społeczeństwa. Podobnie niebawem będzie w Korei Południowej, która osiągnęła gigantyczny sukces gospodarczy, który sprawił, że z największego współczynnika dzietności na świecie (6 dzieci na kobietę w 1960 r.) kraj przeszedł drogę do najniższego TFR na świecie. Zmiany demograficzne dla tych państw są olbrzymim wyzwaniem, które będą rzutować na ich przyszłość.

 

Dzietność migrantów jest niska. Nie uratują demografii Europy

 

Wszelkie prawa do treści zastrzeżone.

Filip Lamański

Dziennikarz, założyciel i redaktor naczelny portalu Obserwator Gospodarczy z wykształcenia ekonomista specjalizujący się w demografii i systemie emerytalnym. W 2020 roku nagrodzony w konkursie NBP na dziennikarza ekonomicznego roku 2020 w kategorii felieton lub analiza.

Polecane artykuły

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker