Uncategorized

Amerykanie przyspieszają lot na Księżyc. Rozpoczęła się druga część Gwiezdnych Wojen

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił, że Amerykanie wylądują na Księżycu w ciągu najbliższych pięciu lat.

Mike Pence zakomunikował, że Amerykanie powrócą na Księżyc i wylądują na nim najpóźniej w 2024 roku, czyli za pięć lat. Wspomniał również, że NASA ma wykorzystać wszelkie możliwe środki by tego dokonać. Biorąc pod uwagę budżet NASA, to trzeba przyznać, że nie są to słowa rzucane na wiatr. Środki jakie otrzymała w tym roku Amerykańska Agencja Kosmiczna są największe od lat i wynoszą 21,5 mld dolarów.

Działania Amerykanów to odpowiedź na coraz mocniej rozpychających się w kosmosie Chińczyków. W tym roku wylądowali jako pierwsi po ciemnej stronie Księżyca, a w planach mają uruchomienie elektrowni słonecznej, stworzenie własnej stacji kosmicznej i odpowiednika systemu GPS oraz wylądowanie na Srebrnym Globie w trzeciej dekadzie tego stulecia.  

Amerykanie poczuli dużą presję i postanowili przyspieszyć swój program, który początkowo zakładał, że wrócą oni na Księżyc do 2028 roku. Nie ma się co dziwić, bo Chiny i Rosja nawiązały bardzo bliską współpracę, która ma pozwolić im wygrać kosmiczny wyścig.

Amerykanom w wyjściu zwycięsko z tej rywalizacji ma pomóc wspólne działanie z sektorem prywatnym. Wiele wskazuje na to, że jednym z kooperantów będzie SpaceX Elona Muska, który chętnie współpracuje z NASA.

Krytycy przyspieszenia programu twierdzą, że stworzenie odpowiednich urządzeń i dokonanie należytych testów pozwoli na lot w okolicach 2028 roku, czyli jak pierwotnie zakładano. Wskazują, że lot na Księżyc w ciągu pięciu lat jest zbyt ambitny i praktycznie niemożliwy do zrealizowania.

Z kolei Pence i zwolennicy przyspieszenia programu lotów na naturalnego ziemskiego satelitę zauważają, że od zgłoszenia przez Kennedyego w 1961 roku ambicji wykonania załogowego lotu na Księżyc, do lądowania misji Apollo 11 minęło zaledwie osiem lat. Warto też zauważyć, że w tamtym czasie ludzkość była na zupełnie innym poziomie zaawansowania jeśli chodzi o loty kosmiczne.

Przyspieszenie programu przez Amerykanów oraz ambitne plany Chińczyków i Rosjan jasno wskazują na fakt, że mamy do czynienia z drugą częścią Gwiezdnych Wojen. Ich pierwsza odsłona z czasów I Zimnej Wojny doprowadziła do bardzo szybkiego rozwoju technologicznego, który przeprowadził ludzkość przez kolejne rewolucje przemysłowe. Pytanie, czy najnowsza odsłona wyścigu kosmicznego również przyniesie ludzkości nagły skok technologiczny?

Przeczytaj również >>>> Chiny rozpoczęły podbój kosmosu. Czy czeka nas kolejna część Gwiezdnych Wojen?

Polecane artykuły

Back to top button