Uncategorized

Brazylia nie radzi sobie z rozwarstwieniem społecznym

Światowy boom towarowy z przełomu XX i XXI wieku nie okazał się dla Brazylijczyków wspaniały jak obiecywali im to ich przywódcy zwłaszcza w zakresie sprawiedliwości społecznej.

Na przełomie wieków handel towarami, zwłaszcza luksusowymi kwitł na całym świecie. Duży w tym udział miała Brazylia, na terenie której pobudowano wiele fabryk, które realizowały zamówienia na cały świat. Boom towarowy miał zapewnić Brazylii rozwój gospodarczy, w którym mieli partycypować wszyscy obywatele. Rządzący obiecywali sprawiedliwie społeczny system, a jak można przeczytać na łamach Bloomberga sytuacja jest zgoła odmienna.

Opublikowane przez brazylijskie organy podatkowe dokumenty dotyczące podatku dochodowego zostały przeanalizowane przez naukowców z Paryskiej Szkoły Ekonomii oraz Światowego Laboratorium Nierówności. Z analizy wynika, że biedni stali się mniej biedni, miliony Brazylijczyków weszło do klasy średniej, jednak bogaci wzbogacili się jeszcze bardziej niż dwie poprzednie grupy.

Analitycy Bloomberga podają, że głęboka recesja, która nawiedziła Brazylię w latach 2015-2016  jeszcze bardziej pogłębiła nierówności.

Rogerio Barbosa, socjolog z Centrum Studiów Metropolitalnych zauważył, że osoby najbogatsze mające lepsze wykształcenie potrafią lepiej się uchronić przed recesją. Natomiast najbiedniejsze grupy społeczne uważane są za najbardziej narażone na utratę pracy i redukcję siły nabywczej.

Narastające nierówności odzwierciedlać ma współczynnik Giniego, który prezentuje jak duże są nierówności. Przyjmuje on wartości od 0 do 1. Zero wskazuje, że całkowicie egalitarne społeczeństwo, natomiast 1 sytuację gdy jedna osoba dzierży cały majątek a reszta nie ma nic.

Z danych Bloomberga wynika, że od końca 2014 roku do końca 2018 roku, czyli na przestrzeni czterech lat, współczynnik Gniego wzrósł z poziomu 0,564 do 0,590. Zmiana może okazać się niewielka jednak jest to najdynamiczniejszy wzrost współczynnika Giniego od 1989 roku, kiedy to w kraju szalała hiperinflacja.

Wielu specjalistów zauważa, że jeśli Brazylia chce się dalej odpowiednio rozwijać, to rozwój musi być szybszy i bardziej równomierny. Bez tego zostanie utracony potencjał, a nastroje społeczne nie ulegną poprawie.

Nowy prezydent Brazylii Jair Bolsonaro postanowił zlecić ministrowi gospodarki Paulo Guedesowi naprawę systemu podatkowego i emerytalnego.

Aktualnie w Brazylii funkcjonuje regresywny system podatkowy. Duża część artykułów pierwszej potrzeby jest wysoko opodatkowana przez co obciążenia fiskalne dotykają biednych, którzy w największym stopniu korzystają z tych towarów. Sugeruje się przeniesienie opodatkowania na dochody i aktywa, co ma odciążyć najbiedniejsze warstwy społeczne. Zwraca się również uwagę na wysokie płace w sektorze publicznym, co jest przeciwne praktykom krajów OECD.

Mówi się również o prywatyzacji przedsiębiorstw, która w Brazylii jest tematem trudnym. Jednak w wyniku urynkowienia państwowych firm do budżetu wpłynęłyby dodatkowe środki, które wraz z wpływami z nowych podatków mogłyby zostać przeznaczone na cele społeczne i zdrowotne.

Wskazuje się również, że Brazylia mogłaby zredukować rozwarstwienie społeczne poprzez zwiększenie transferów pieniężnych w ramach stypendium Bolsa Familia, które oprócz dodatkowych świadczeń emerytalnych dla najbiedniejszych oraz inwestowania w edukację realizuje wiele innych celów socjalnych.

Napomina się jednak, że zasypanie przepaści pomiędzy biednymi i bogatymi nie uda się, dopóki nie zostanie zreformowany system ubezpieczeń społecznych, który przez Guedesa został nazwany fabryką nierówności. Głównym zarzutem wobec obecnego systemu emerytalnego jest to, że pozwala on na kumulowanie bogactwa. Z danych opublikowanych na łamach Bloomberga wynika, że najbogatsi brazylijscy emeryci pobierają średnią emeryturę 100 razy wyższą niż 14 proc. najbiedniejszych emerytów.    

Polecane artykuły

Back to top button