Komentarze I Analizy

Lepiej dołożyć próg podatkowy niż znosić limit składek na ZUS [FELIETON]

Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda wystosował w poniedziałek apel do posłów by przeciwstawili się ustawie znoszącej limit składek na ZUS tzw. limit trzydziestokrotności. Nie jest to odosobniony głos w publicznej dyskusji.

Oprócz NSZZ „Solidarność” pod stanowiskiem podpisali się przedstawiciele innych związków zawodowych jak OPZZ, czy Forum Związków Zawodowych. Co rzadko się zdarza, propozycję poparli przedstawiciele pracodawców tacy jak Konfederacji „Lewiatan”, Związku Rzemiosła Polskiego, Business Centre Club, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, czy Pracodawców RP.

„Wnosimy o odrzucenie projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Jednocześnie wskazujemy Radę Dialogu Społecznego, jako najwłaściwsze miejsce dla wypracowania konstruktywnych rozwiązań, służących ubezpieczonym, przyszłym świadczeniobiorcom oraz pozytywnej modernizacji systemu ubezpieczeń społecznych w drodze konstruktywnego dialogu na przestrzeni 2020 r.” – napisano w dokumencie.

W wystosowanym apelu zwraca się uwagę na istotne obniżenie pensji netto pracowników oraz na negatywny wpływ zmian na przyszłość systemu emerytalnego.

„Brak jest analizy obejmującej w szczególności skutki dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w perspektywie 30-40 lat (wypłaty kilkunastu i kilkudziesięciu tysięcznych świadczeń emerytalnych z uwzględnieniem wydłużenia wieku pobierania emerytury) oraz skutki 'arbitrażu’ na rynku pracy” – można przeczytać w apelu.

Trudno się nie zgodzić z postawionymi tezami. Zniesienie limitu składek na ZUS przyniesie do budżetu dodatkowe 7,1 mld złotych. To poprawi istotnie sytuację Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, jednak w przyszłości z pewnością ją pogorszy, gdyż zebrane dziś składki będą musiały zostać wypłacone w przyszłości w formie wyższych emerytur. A należy pamiętać, że jesteśmy w okresie starzejącego się społeczeństwa oraz niskiego wieku emerytalnego.

Jeśli rządzący chcą poszukać pieniędzy to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie trzeciego progu podatkowego. To nie obciążyłoby finansów publicznych w przyszłości, a długofalowy efekt byłby o wiele korzystniejszy.

Problem jednak w tym, że PiS tego nie zrobi gdyż nie chce być oskarżony o podwyższanie podatków, co i tak już często się rządzącym zarzuca. Dlatego z perspektywy wizerunkowej o wiele lepszym rozwiązaniem jest zniesienie tzw. limitu trzydziestokrotności, jednak z perspektywy gospodarczej jest to o wiele gorsze rozwiązanie.

Na antenie TVN24 minister Jacek Sasin wspomniał, że jest to niesprawiedliwe z perspektywy najmniej zarabiających, gdyż oni muszą płacić składki od całego swojego dochodu, a ci najbogatsi nie. Z drugiej strony zauważył jednak, że osoby najbogatsze nie płacąc składek od wyższych zarobków zostaną pozbawieni wyższych emerytur. Sasin powołał się również na stronę dochodową budżetu państwa twierdząc, że limit pozbawia budżet dodatkowych przychodów.

I tutaj po raz kolejny należy się powołać na kwestię zwiększenia opodatkowania najbogatszych, które

w Polsce jest na niskim poziomie. W perspektywie długofalowej przyniosłoby to o wiele lepsze efekty, a już na pewno nie byłoby tak szkodliwe jak zniesienie limitu składek. Ponadto zbudowałoby to progresję podatkową, której w Polsce nie ma, co z perspektywy cywilizowanego kraju jest niedopuszczalne.

Grzebanie przy limicie to kolejne działanie, które zmniejsza zaufanie społeczeństwa do systemu emerytalnego, które i tak już jest bardzo niskie. Ponadto jest to szukanie pieniędzy na obietnice przedwyborcze, które będą trudne do zrealizowania ze względu na osłabienie się koniunktury gospodarczej. Nie pomogła też obniżka wieku emerytalnego, która wraz ze słabnącym wzrostem gospodarczym będzie obciążać FUS.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na pewną rzecz. Zniesienie limitu na ZUS, to jest oczywiście szukanie pieniędzy na 13. i 14. emerytury. Zauważmy jednak, że ciągle mamy wzrost gospodarczy na poziomie około 4 proc., a nasze społeczeństwo jest relatywnie młode. Proszę sobie wyobrazić, jakie problemy możemy napotkać, gdy społeczeństwo się zestarzeje, a my będziemy musieli jeszcze dodatkowo wypłacać wysokie emerytury osobom, które zostały objęte zniesieniem limitu trzydziestokrotności. Już bez trzynastek i czternastek nasza sytuacja będzie zła, a być może tragiczna.

Dlatego musimy mieć na uwadze, że wiek emerytalny i kupowanie głosów w postaci trzynastej emerytury jest nie do utrzymania w długiej perspektywie. Możemy się łudzić, ale przy obecnej demografii, która się nie odwróci (bo nie ma ku temu żadnych przesłanek) konieczna będzie podwyżka wieku emerytalnego i być może nie do 67 lat jak było dotychczas, a do 70 lat.

Filip Lamański

Gdyby każda osoba wchodząca na portal przelewała nam miesięcznie 30 gr, to bylibyśmy w stanie publikować każdego miesiąca kilkadziesiąt jakościowych analiz, które poprawiłyby jakość debaty publicznej w naszym kraju. Możesz się do tego przyczynić udzielając nam wsparcia i przelewając na nr konta 49 1020 4027 0000 1302 1542 2304 dowolną kwotę.

Polecane artykuły

Back to top button