Polska

Budżet bez deficytu? Wcale mnie to nie cieszy [FELIETON]

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że budżet na rok 2020 będzie bez deficytu. To pierwsza taka sytuacja w ponad 30 letniej historii III RP.

Przychody i wydatki budżetowe mają wynieść tyle samo

Zarówno przychody, jak i wydatki budżetowe mają wynieść 435,3 mld złotych. To o 5 mld złotych więcej niż planowano jeszcze we wrześniu.

Premier zaznacza, że w obliczu globalnej sytuacji gospodarczej, gdzie na światową koniunkturę wpływa brexit oraz wojna handlowa między USA i Chinami, zrównoważony budżet jest pewnym buforem bezpieczeństwa w niepewnych czasach.

Premier jednocześnie zauważył, że wszystkie programy socjalne w postaci 500+, czy też 13. emerytury zostaną zrealizowane.

Jednym z narzędzi, które miało pomóc zrównoważyć budżet było zniesienie tzw. limitu trzydziestokrotności składek na ZUS. Ostatecznie projekt zniesienia limitu upadł, a rząd stracił potencjalny przychód w wysokości 5,3 mld złotych. Premier wspomniał jednak, że te pieniądze zostaną uzyskane innymi kanałami m.in. dzięki uszczelnieniu gospodarki odpadowej oraz uszczelnieniu podatku VAT.

Zobacz także: Grupa Raben otrzymała rekordowy kredyt ze zrównoważonego rozwoju

Osobiście uważam, że budżet bez deficytu należy położyć na tej samej półce co zniesienie wiz dla Polaków do USA. Ma to olbrzymi wydźwięk marketingowy, ale wpływ na życie codzienne jest znacznie mniejsze niż burza medialna, jaką to zjawisko wywołuje – przynajmniej jeśli mówimy o korzyściach.

Budżet bez deficytu nie powinien napawać optymizmem

Uważam również, że budżet bez deficytu wcale nie jest dobrą informacją. Trzeba pamiętać, że budżet państwa to nie jest budżet gospodarstw domowych. Z prostej przyczyny, gospodarstwa domowe nie mogą się w nieskończoność zadłużać oraz nie mają możliwości kreacji pieniądza. Dlatego też budżet gospodarstw w długim terminie musi być zrównoważony, państwowy niekoniecznie.

W przypadku, gdy kraj posiada własną walutę może w sytuacji kryzysowej wykreować nową gotówkę i spłacić zadłużenie. Ważnym jest by deficyt budżetowy nie przekraczał poziomu 3 proc. PKB w skali roku, gdyż jest to próg nałożony na państwa członkowskie przez UE. Nie powinien też rosnąć szybciej niż PKB. Jeśli wzrost deficytu jest wolniejszy niż wzrost PKB, to wówczas relacja długu publicznego do PKB maleje, co należy traktować jako pozytywne zjawisko. W związku z tym powinniśmy się przejmować by roczny deficyt budżetowy nie przekroczył poziomu 3 proc. PKB oraz by nie przyrastał szybciej niż gospodarka. Oczywiście mówimy tutaj o sytuacji względnie dobrej koniunktury. W sytuacji kryzysu te kwestie odkładane są na bok.

Zobacz także: Nie zawsze większy dług publiczny znaczy, że jest gorzej [FELIETON]

Ponadto z perspektywy coraz gorszej sytuacji w ochronie zdrowia zrównoważony budżet wcale nie jest rzeczą, z której powinniśmy się cieszyć. O wiele lepszym rozwiązaniem byłby rozsądny deficyt budżetowy, który wynikałby ze zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Usługi publiczne wymagają w Polsce dofinansowania, a rządzący nie dość, że pompują pieniądze w konsumpcję, to jeszcze usilnie próbują zrównoważyć budżet, mimo że potrzebne jest zwiększenie nakładów m.in. na edukację i zdrowie.

Inną kwestią jest fakt, że założenia wcale nie muszą iść w parze z rzeczywistością. Budżet na koniec 2020 roku wcale nie musi być bez deficytu, gdyż: po pierwsze, w ciągu roku wydatki i przychody mogą ulegać zmianie, co ma wpływ na ostateczny rozrachunek; po drugie same założenia budżetowe nie są wiążące i rząd nie musi tych ustaleń przestrzegać i po trzecie, budżet jest silnie zależny od koniunktury.

Podsumowując, brak deficytu budżetowego ma zdecydowanie bardziej spełniać zadanie propagandowe niż stabilizacyjne. Usilne tworzenie zrównoważonego budżetu wcale nie jest dobrą informacją, co wyjaśniłem już powyżej. Brak deficytu oznacza, że mniej pieniędzy mogłoby pójść na inwestycje, które mogłyby się przyczynić do wyższego wzrostu gospodarczego.

Filip Lamański

Dług publiczny – dlaczego powstaje i jaką pełni funkcje?

 

Polecane artykuły

Back to top button