Komentarze I Analizy

Właściciel Gremi Media przedstawia niedorzeczny plan na wyjście z kryzysu

Epidemia COVID-19 szaleje nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Jednym z najczęściej występujących objawów wśród zakażonych jest podwyższona temperatura ciała. Jak powszechnie wiadomo, człowiek z gorączką potrafi zachowywać się nieracjonalnie lub wypowiadać się w sposób nie do końca rozsądny. Dlatego jednoznacznie stwierdzam, że Właściciel Gremi Media wydającej m.in. Rzeczpospolitą, Pan Grzegorz Hajdarowicz powinien zostać natychmiastowo przebadany na obecność koronawirusa.

Właściciel Gremi Media ma wysoką gorączkę

Tezy, które Pan Hajdarowicz głosi w swoim tekście na stronie Rzeczpospolitej, wskazują, że może on być osobą zakażoną, u której pojawiła się gorączka. Wysnuwam taką tezę, gdyż niemożliwym jest by wypisywać takie postulaty nie będąc pod działaniem podwyższonej temperatury.

We wspomnianym tekście właściciel Gremi Media stawia się na pozycji ekonomicznego i epidemiologicznego guru, który twierdzi, że powtarzał słuszne frazesy od dawna, ale mało kto go słuchał. Na dodatek uważa, że musiał się podzielić swoimi spostrzeżeniami, gdyż cytuję: „nie mogłem się pogodzić z myślą, że w przyszłości będę musiał postawić sobie zarzut: wiedziałeś, co się wydarzy, i z nikim tą wiedzą się nie podzieliłeś!”

Konkretnie, spostrzeżenia dotyczą tego, co powinien zrobić rząd w celu walki z pandemią koronawirusa. Nie będę specjalnie komentował uwag dotyczących walki z epidemią, gdyż w przeciwieństwie do autora tekstu nie wypowiadam się na tematy,  na których się nie znam i nie próbuję forsować tez całkowicie przeciwnych tym wypowiadanym przez ekspertów z dziedziny epidemii. Znam się jednak trochę na ekonomii, więc pozwolę sobie skomentować niektóre postulaty Pana Hajdarowicza.

Zobacz także: Babcia+, czyli pseudodemograficzny program, który wesprze seniorów [FELIETON]

Niepoważne postulaty gospodarcze Pana Hajdarowicza

Proponuje on pełen pakiet pomysłów, których realizacja ma pozwolić na zminimalizowanie strat związanych z kryzysem. Niektóre z nich są całkiem trafne, co świadczy o tym, że gorączka nie jest jeszcze zbyt wysoka. Są jednak też takie, które pokazują, że jednak temperatura się nasila. Wśród nich możemy znaleźć:

– zawieszenie kodeksu pracy;
– zmniejszenie wymiaru urlopu w roku 2020 i 2021 o połowę;
– zawieszenie programu 500+ w kolejnych latach programu, przy utrzymaniu pomocy socjalnej dla osób zagrożonych skrajnym ubóstwem;
– zawieszenie 13. emerytury;

Tezę o zawieszeniu kodeksu pracy aż trudno skomentować. W skrócie przedsiębiorcy mogliby robić z pracownikami co tylko by chcieli, gdyż nie obowiązywałyby ich żadne przepisy. Pracownicy mogliby stracić pracę z dnia na dzień bez praw do jakichkolwiek wypowiedzeń, czy też odpraw. Ponadto nie obowiązywałaby płaca minimalna. Kapitalizm XVIII wieku w pełnym wydaniu. To samo ze zmniejszeniem prawa do urlopu. Proponuję również zrobić pracujące soboty i niedziele, bo jak wiemy pracownik zapracowany nie ma czasu się za wiele zastanawiać nad swoim losem.

Zobacz także: CPK przedstawiło Program Dobrowolnych Nabyć obejmujący obszar wysiedleń

Pomysł na zawieszenie 500+ i 13. emerytury również jest niepoważny. O ile nigdy nie wspierałem tych programów, 500+ ze względu na jego znikomy wpływ na demografię, a 13. emerytury ze względu na zwykłe wyborcze przekupstwo, tak uważam, że to są programy, które dziś są bardziej potrzebne niż kiedykolwiek wcześniej. Transfer do gospodarstw domowych jest wyjątkowo potrzebny w celu stymulacji popytu, który właśnie teraz zamarł. Autor prawdopodobnie by się przekonał do tego, że to konieczne, dopiero gdy spadłaby sprzedaż Rzeczpospolitej, bo okazałoby się, że nie jest to dobro podstawowe, konieczne ludziom do życia i wydali oni te pieniądze na co innego np. na chleb.

A propos. Padł również argument mówiący o tym, że chleb może kosztować 10 tys. złotych. Argument nie poparty żadnymi danymi. Prawdopodobnie dlatego, że ich nie ma, bo obecnie coraz więcej się mówi o wyhamowaniu inflacji ze względu na spadek popytu i cen ropy. No ale wiadomo, że taki frazes jest bardzo chłonny i budzi emocje.

Zobacz także: Program pomocowy w Kanadzie nie pomoże korporacjom

No i na koniec crème de la crème całego tekstu

„Rząd musi zarazem przygotować i wprowadzić program gospodarczy na lata 2020–2023 (tak, na ponad 3,5 roku, nie na trzy miesiące) mający na celu uratowanie firm i miejsc pracy”.

To jest bardzo dobry postulat. Faktycznie, rząd musi przygotować plan dłuższego działania, gdyż nie wiemy jak się potoczy sytuacja gospodarcza. Sęk w tym, że nie może on być oparty o postulaty Pana Hajdarowicza, a na pewno nie o wszystkie. Wiecie co jest jednak w tym wszystkim najlepsze? Nawet gdyby rząd przekopiował jeden do jeden postulaty autora, to sam autor i jego firma nie powinni dostać ani grosza. Jedyne wsparcie powinni otrzymać pracownicy jego spółek, ale w taki sposób, by te pieniądze w żaden sposób nie pomagały spółce Gremi Media i innym, których Hajdarowicz jest właścicielem. Wiecie dlaczego?

Sieć powiązań poszczególnych spółek, które są pod zarządem Pana Grzegorza Hajdarowicza prowadzi na Cypr i do Luksemburga, czyli do dwóch rajów podatkowych UE. Oznacza to, że służą one niczemu innemu jak optymalizacji podatkowej i unikaniu płacenia danin. Dlatego mam propozycję dla Pana Hajdarowicza. Proszę swoje postulaty i prośby o pomoc kierować do władz Cypru i Luksemburga, tam, gdzie są zarejestrowane Pana spółki.

Filip Lamański

Program Konfederacji to zwykły populizm

Polecane artykuły

Back to top button