Uncategorized

Akceptacja dla różnorodności w Polsce znacznie spadła

Jak wynika z danych OECD, w wielu krajach na przestrzeni ostatniej dekady zmniejszyła się akceptacja dla różnorodności. Szczególny regres na tej płaszczyźnie zaliczyły Węgry.

Akceptacja dla różnorodności w wielu krajach zaczęła spadać

Po kryzysie z 2008 roku prof. Grzegorz Kołodko wskazywał, że po nim nasilą się nacjonalizmy i autarkia gospodarcza. Dane OECD mogą wskazywać, że słowa te nie były pozbawione sensu. W wielu krajach nastąpił zmniejszenie poparcia dla różnorodności.

Zobacz także: Imigranci są bardziej pracowici od nas

OECD zadało trzy pytania: Czy miasto lub region, w którym mieszkasz jest dobrym miejscem do życia dla 1) mniejszości rasowych i etnicznych, 2) osób homoseksualnych, 3) imigrantów z innych krajów.

Wyniki wskazują odsetek osób, które uważają, że ich miasto jest przyjazne do życia dla powyższych grup.

Warto dodać, że OECD odpowiedzi na powyższe pytania traktuje jako odpowiedź na pytanie jak społeczności akceptują różnorodność, co nie jest tożsame. Możemy akceptować różnorodność jednak odpowiemy przecząco, ponieważ uważamy nasz kraj za nieodpowiedni dla takich osób. Dlatego nie jest to tożsame, jednak w tym tekście taka fraza się pojawi, ze względów stylistycznych, ale także, by w pełni zachować dane OECD.  

Największy regres zaliczyły Węgry. W Polsce również odnotowano znaczny spadek

Największy regres na przestrzeni dekady zaliczyły Węgry, które w 2008 roku były w czołówce pod względem akceptacji różnorodności. Wówczas 54 proc. Węgrów uważało, że miejsce w którym mieszkają jest przyjazne dla różnorodności. Obecnie jest to najniższy wynik w OECD wynoszący 12 proc. Węgry zaliczyły spadek o ponad 40 p. proc. w zaledwie dekadę. To zmiana na miarę rewolucji kulturalnej, która całkowicie odmieniła podejście społeczeństwa do różnorodności.

Zobacz także: Grupa Raben otrzymała rekordowy kredyt ze zrównoważonego rozwoju

Również Polska zaliczyła duży spadek. W 2008 roku akceptacja dla różnorodności wynosiła ponad 30 proc. Obecnie jest to niespełna 20 proc. i Polska zajmuje trzecie miejsce od końca ustępując tylko wspomnianym Węgrom oraz Turcji, gdzie podejście do różnorodności nie zmieniło się na przestrzeni dekady.

oecd

Islandia najbardziej pozytywnie nastawianych do różnorodności krajów na świecie

Największy współczynnik pozytywnych odpowiedzi odnotowano na Islandii, gdzie wzrósł on od 2008 roku do 2018 z 85 proc. do 89 proc. Tuż za Islandią jest Kanada, Nowa Zelandia, Norwegia, Australia, Szwecja oraz Dania (każde min. 80 proc.).

Największy wzrost akceptacji dla różnorodności zaliczyła Austria, gdzie w ciągu dekady współczynnik wzrósł z 43 proc. do 62 proc. Duży wzrost zanotowano również w nacjach, które uważane są za zamknięte i niechętnie nastawione do inności. Chodzi o Japonię i Koreę Południową, gdzie wzrosło odpowiednio z poziomu 24 proc. i 11 proc. do poziomu 36 proc. i 27 proc.

Zobacz także: Polityka imigracyjna rządu to tragedia

Średnia dla OECD stoi w zasadzie w miejscu. W 2008 roku wynosiła 54 proc., podczas gdy obecnie jest to 55 proc.

Ogólnie akceptacja dla różnorodności wzrosła w Północnej Europie, spadła we Wschodniej i Południowej

Spadek wskaźnika odnotowano przede wszystkim w krajach byłego bloku wschodniego oraz w państwach Południa Europy. Wzrost natomiast odnotowano głównie w krajach Europy Północnej. Co ciekawe istnieje stosunkowo duża korelacja pomiędzy wskaźnikami szczęścia i jakości życia a przytaczanym wskaźnikiem akceptacji dla różnorodności.

Niszczenie lasów deszczowych zapewniło bankom miliardowe zyski

Polecane artykuły

Back to top button