Komentarze I Analizy

Wzrost liczby zakażeń i głupich pomysłów. Czas na godziny dla seniorów [FELIETON]

Pamiętacie wiosnę? Coraz dłuższe i cieplejsze dni, przyroda budząca się do życia, pandemia koronawirusa i godziny dla seniorów? Cykl pogodowy się odwrócił jednak pandemia i godziny dla seniorów pozostają niezmienne.

Ustawa antywiatrakowa, ograniczenia obrotem ziemi, reforma systemu emerytalnego, czyli o kiepskich pomysłach

Obecny rząd ma wiele pomysłów, jedne zasługują na pochwałę, na inne patrzy się z politowaniem. Takie rzeczy w polityce się zdarzają, najważniejsze jednak umieć przyznać się do błędu i poprawić to, co się popsuło.

Tak było z ograniczeniem obrotem ziemią rolną, który od początku był krytykowany jako pomysł, który zamrozi rynek. Wówczas nikt się tym nie przejmował. Ostatecznie po dwóch latach przepisy ograniczające obrót ziemią zostały zliberalizowane, bo jak się okazało (czego absolutnie nikt się nie spodziewał) rynek całkowicie zamarł.

Zobacz także: Fundusz Wsparcia Kultury, czyli rząd kolejny raz partaczy robotę [FELIETON]

Innym niedorzecznym pomysłem jest ustawa antywiatrakowa, która bardzo mocno ograniczyła możliwości budowy farm wiatrowych na lądzie (to tak w ramach działań w kierunku neutralności klimatycznej). Ona również była krytykowana jeszcze przed wprowadzeniem. Na szczęście pojawiły się osoby i organizacje, które zaczęły zwracać uwagę, że nowe przepisy antywiatrakowe należy zliberalizować, ponieważ na chwile obecną istotnie hamują rozwój OZE.  Słychać już głosy, że rząd coraz poważniej myśli nad poluzowaniem przepisów.

Krem de la creme obecnej władzy było cofnięcie koniecznej i trudnej reformy systemu emerytalnego. Tu nie będę się rozpisywał, ponieważ zrobiłem to w dziesiątce innych tekstów, w których wskazywałem, że jest to najgłupsze posunięcie ostatnich trzydziestu lat, jeśli chodzi o legislację w Polsce. Niemniej jednak cofnięcie reformy było niczym innym jak umizgiwaniem się do seniorów, którzy są ważnym elektoratem partii rządzącej. Na tyle ważnym, że mają własne godziny w sklepach. Szkoda tylko, że jest to przepis bezsensowny i taki, który jedyne co robi to utrudnia życie młodszym grupom społecznym.

Zobacz także: Piątka dla zwierząt: Zwierzęta dostaną emerytury

Godziny dla seniorów nie sprawdziły się wiosną, ale nikt ich dalej nie zmodyfikował

Godziny dla seniorów, czyli możliwość robienia zakupów w sklepach tylko przez osoby po 60. roku życia. Będą one obowiązywać od godziny 10 do 12 już od 15 października. Ten pomysł nie sprawdził się wiosną i nikt nie postanowił go zmodyfikować na jesień.

Co o tym sądzę? Godziny dla seniorów, dobrze ale pod warunkiem, że w godzinach od 7 do 10 będą mieli zakaz pojawiania się w sklepach. Sęk w tym, że takiego zakazu nie ma i skutki tego rozwiązania są już znane z wiosennych eksperymentów. Ostatecznie skończyło się tak, że seniorzy i tak okupywali kasy w godzinach wczesny porannych, co utrudniało zrobienie zakupów osobom, które pracowały z domów lub musiały opiekować się dziećmi. Później natomiast do sklepów nie mogły iść ponieważ były „godziny dla seniorów”. Ostatecznie wyglądało to tak, że seniorzy chodzili całymi dniami do sklepów (sam poszedłem po 22 na zakupy licząc, że nie będzie kolejek i stałem w kolejce osób, które mogłyby być moimi babciami i dziadkami), a osoby w wieku produkcyjnym, które miały szczególnie utrudnione zadanie (praca zdalna, opieka nad dziećmi) musiały jeszcze mocniej się nagimnastykować jak pogodzić wszystkie obowiązki z zakupami.

Zobacz także: Polska polityka zagraniczna jest absurdalna, czego mamy właśnie potwierdzenie [FELIETON]

Godziny dla seniorów, w obecnej formie, są pomysłem nieracjonalnym

Godziny dla seniorów są pomysłem nieracjonalnym w takiej formie w jakiej mają obowiązywać, o czym z pewnością wielu z nas się przekonało wiosną. Sama idea mogłaby być całkiem udana, gdyby faktycznie osoby w wieku 60+ miały zakaz poruszania się po sklepach w innych godzinach lub robiły te zakupy faktycznie od 10:00 do 12:00. Niestety takiego zakazu nie ma, w związku z tym po raz kolejny możemy dostrzec, że w tym kraju gospodarka i polityka kręci się wokół seniorów, którzy i tak robią co chcą, a osoby młodsze będące w wieku produkcyjnym mają się dostosować. To w sumie piękny obraz i przedsmak tego co nas czeka w przyszłości.

Filip Lamański

Polska kraj absurdów świąteczno-noworocznych [FELIETON]

Polecane artykuły

Back to top button