Polska

System ochrony zdrowia w Polsce jednym z najbardziej niedofinansowanych w UE

System ochrony zdrowia w Polsce jednym z najbardziej niedofinansowanych w Unii Europejskiej. Jesteśmy w tyle UE pod względem całkowitych nakładów (prywatnych i publicznych) na zdrowie w stosunku do PKB.

Średnie wydatki na zdrowie w UE wynoszą 9,9 proc. PKB

Średnie wydatki na zdrowie uwzględniając wydatki publiczne i prywatne wynoszą w UE 9,9 proc. PKB i jest to rezultat znacznie wyższy niż mediana, co sprawia, że kilka państw istotnie zwiększa tę statystykę. Dla porównania mediana wynosi 7,7 proc. i jest to rezultat osiągnięty zarówno przez Czechy, jak i Grecję.

Wśród Państw, które najwięcej wydają na zdrowie, są Niemcy z wydatkami na poziomie 11,5 proc. PKB, Francja z wynikiem 11,3 proc. PKB oraz Szwecja z rezultatem 10,9 proc. Wysoka pozycja Francji i Niemiec potwierdza to, że kilka państw zwiększa średnią dla całej UE. Pierwsze dwa miejsca okupują kraje, które są największymi gospodarkami w UE w związku z tym mają istotny wpływ na średnią UE.

Zobacz także: Ratownicy medyczni – najbardziej niedoceniany zawód w Polsce?

System ochrony zdrowia w Polsce jednym z najbardziej niedofinansowanych w UE

Na drugim końcu zestawienia znajdują się takie kraje jak Luksemburg z wydatkami na poziomie 5,3 proc. Rumunia z wydatkami na poziomie 5,6 proc. PKB, a następnie Łotwa i Polska z wynikami na poziomie 6,2 i 6,3 proc. PKB. Należy jednak zwrócić uwagę, że Luksemburg jako stosunkowo małe państwo, które jest raczej traktowane jako miejsce pracy dla obywateli państw ościennych aniżeli miejsce zamieszkania, nieco zakłamuje odbiór. W związku z tym gdyby wykluczyć Luksemburg z tego zestawienia, to wówczas Polska jest kraje z trzecim najniższym wynikiem jeśli chodzi o nakłady na ochronę zdrowia.

healthcare 1

To bardzo zła informacja, która poniekąd potwierdza dlaczego sytuacja pandemiczna w Polsce jest taka, a nie inna. Co prawda dane opublikowane przez Eurostat dotyczą 2018 roku, to nowsze dane prezentowane przez instytucje rządowe pokazują, że nic się na tej płaszczyźnie nie zmieniło. Polska ochrona zdrowia jest od wielu lat zaniedbana i niedofinansowana.

Zobacz także: Polska geriatria w opłakanym stanie. W Świętokrzyskiem na jednego lekarza przypada 60 tys. pacjentów

Żeby pokazać jeszcze bardziej jak sytuacja w ochronie zdrowia jest zaniedbywana, to w 2016 roku  – wg Eurostatu – wydatki na zdrowie w Polsce wynosiły 6,5 proc. PKB, co oznacza, że w ciągu dwóch lat spadły o 0,2 p. proc. W sytuacji szybko rozwijającego się kraju z szybko starzejącym się społeczeństwem jest to działanie nieracjonalne.

System ochrony zdrowia w Polsce nieprzygotowany jest na to, co przyniesie przyszłość

W Polsce kwestie systemu emerytalnego i ochrony zdrowia traktuje się jakby jutra miało nie być. Są to dwie sfery gospodarki najbardziej narażone na starzenie się społeczeństwa. Co ciekawe Polska wchodzi w fazę szybkiego starzenia. Lada chwila będziemy w czołówce najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie, o czym donosiło m.in. OECD, na co Polska jest nieprzygotowana.

System emerytalny i ochrony zdrowia jest prowadzony w takim kierunku jakbyśmy mieli demografię Nigerii lub innego państwa afrykańskiego. To znaczy demografię, gdzie osoby młode i bardzo młode stanowią zdecydowaną większość społeczeństwa. Jednakże zmierzamy w zupełnie przeciwnym kierunku. W kierunku szybko starzejącego się społeczeństwa, które będzie wymagać opieki medycznej. W Polsce jednak od lat nie są podejmowane działania w odpowiednim kierunku, w kierunku poprawy ochrony zdrowia. Co ciekawe w kwestii systemu emerytalnego rządzący od lat są aż nadaktywni. Wynika to przede wszystkim z faktu, że majstrowanie przy emeryturach bardzo pomaga w wyścigach wyborczych. Z kolei chęć naprawy ochrony zdrowia z pewnością nie budzi takich emocji, a co za tym idzie nie ma takiego wpływu na wynik wyborów.

Zobacz także: Dostawa szczepionek w drodze, a lekarze… nie chcą się szczepić!

Liczba osób starszych w Polsce rośnie, a my dalej sprawiamy wrażenie jakby nie było problemu

Tym oto sposobem nakłady na ochronę zdrowia w stosunku do PKB zmalały, liczba osób starszych w Polsce rośnie, a my dalej sprawiamy wrażenie jakby nie było problemu. Pandemia obnażyła ten problem, którego symbolem stał się kij w przychodni w Tarnobrzegu, którym trzeba było uderzyć w parapet by odebrać skierowanie. Ostatecznie można przypuszczać, że pandemia minie, ustami rządzących ogłosimy sukces w walce z nią, a w kwestii drastycznej poprawy systemu ochrony zdrowia nic się nie zmieni. Bo nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o sposób zarządzania nimi. Tak długo jak 10 mld złotych przeznaczone na dodatkową emeryturę będzie ważniejsze od dodatkowych 10 mld złotych przeznaczonych na system ochrony zdrowia (by dobić wydatkami publicznymi do średniej UE brakuje nam 30 mld złotych), tak długo nic się nie zmieni.

Gdyby jednak ktoś uznał, że prywatyzacja systemu emerytalnego to jedyna droga do celu to można spojrzeć na statystyki USA by wiedzieć jak nieefektywny jest to system. By jednak jeszcze lepiej uzmysłowić dlaczego system ochrony zdrowia powinien być publiczny przynajmniej częściowo to należy przytoczyć pewną statystykę – ok. 10-15 proc. chorych generuje ok. 70 proc. kosztów ochrony zdrowia. Dopóki bylibyśmy w tych 85 – 90 proc. to prywatny system mógłby być dla nas nawet korzystny. Gdybyśmy jednak znaleźli się w tych 10-15 proc. to w zasadzie jesteśmy skazani na śmierć, gdyż żadne prywatne ubezpieczenie nie pokryje nam kosztów leczenia (no chyba, że jesteśmy milionerami i płacimy niebotyczne składki, ale i tego bym nie był taki pewien).

Zobacz także: MFW: Kostaryka osiągnęła sukces dzięki m.in. bezpłatnej opiece zdrowotnej

Polski system ochrony zdrowia jest zaniedbywany od lat.

Konkludując. Polski system ochrony zdrowia jest zaniedbywany od lat. I nie mówię tu o ostatnich 5 latach, a o ostatnich dekadach. O ile jeszcze 10 czy 15 lat temu problem nie był aż tak jaskrawy ze względu na stosunkowo młodą populację, o tyle obecnie zaczyna on być coraz bardziej palący. Dlatego konieczna jest presja społeczna by to poprawić.

Filip Lamański

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe – zarobki pilota, kto wchodzi w skład zespołu?

Polecane artykuły

Back to top button