Polska

Rząd nie doszacował inflacji. Konieczne dodatkowe miliardy dla emerytów

Jak podaje Gazeta Wyborcza polskie władze muszą znaleźć dodatkowe 2 mld złotych na waloryzację emerytur. Powodem tego jest to, że rząd nie doszacował inflacji. 

Rząd nie doszacował inflacji

Wysokość waloryzacji emerytur obliczana jest przy pomocy dwóch wskaźników – inflacji emeryckiej publikowanej przez GUS, która jest powiększana o 20 proc. realnego wzrostu płac.

Mając na uwadze powyższe rząd zaplanował, że emerytury wzrosną o 3,84 proc., ale nie mniej niż o 50 zł. Najnowsze dane GUS dot. inflacji emeryckiej pokazują jednak, że na pewno jest to wskaźnik za niski. Inflacja w gospodarstwach domowych emerytów wyniosła w 2020 roku 3,9 proc. Już sam ten wskaźnik jest wyższy niż planowana wysokość waloryzacji.

Zobacz także: Globalna inflacja, na skutek podrożenia transportu, wzrośnie o 1,5 pkt proc.

Do tego należy jeszcze doliczyć 20 proc. realnego wzrostu płac. Oficjalne dane spłyną na ten temat w lutym, jednak szacuje się, że wzrost średniego wynagrodzenia wyniósł w 2020 roku ok. 4,5 proc. 20 proc. z tego wzrostu daje 0,9 p. proc.

Rząd potrzebuje 2 mld złotych

Oznacza to, że waloryzacja emerytur może wynieść blisko 5 proc., choć eksperci szacują, że będzie to nieco mniej. Jak podaje Wyborcza przy waloryzacji na poziomie 4,5 proc. rząd na wzrost emerytur zamiast zaplanowanych 10 mld będzie musiał przeznaczyć 12 mld złotych.

Zobacz także: Inflacja najwyższa od lat. Ceny w górę

Najniższa emerytura w 2021 roku miała zostać podniesiona z 1200 zł na 1250 zł. Jednak w przypadku waloryzacji na poziomie 4,5 proc. wzrośnie do 1254. Gdyby jednak waloryzacja była jeszcze wyższa i wyniosła 5 proc. to wówczas minimalna emerytura wzrośnie do 1260 zł.

Wyższa waloryzacja istotnie obciąża budżet państwa, a przecież musimy pamiętać, że rząd planuje wypłatę 13. i 14. emerytury.

Andrzej Banaszak

Dlaczego w inflacja w biedniejszych krajach jest większa?

Polecane artykuły

Back to top button