Polska

Dzień wolności podatkowej 2021: do wczoraj pracowaliśmy na podatki

Jak donosi Centrum im. Adama Smitha, dzień wolności podatkowej 2021 przypadł dopiero 22 czerwca.

Centrum im. Adama Smitha oblicza dzień wolności podatkowej w Polsce od 28 lat. Tegoroczny dzień wolności podatkowej przypada najpóźniej od 8 lat. Powód? Wydatki państwa związane z tarczami antykryzysowymi.

Czym jest dzień wolności podatkowej?

To symboliczny moment, w którym zaczynamy pracować na własny rachunek. Zgodnie z obliczeniami Centrum im. Adama Smitha, ten dzień przypadł w tym roku dopiero 22 czerwca. To aż o 12 dni później niż w zeszłym roku. Po raz ostatni tak późno przypadł on w 2013 roku.

Jak oblicza się dzień wolności podatkowej?

Generalnie nie ma jednej metody. W Polsce dzień wolności podatkowej oblicza kilka niezależnych organizacji i każda otrzymuje inne wyniki. CAM do obliczenia dnia wolności podatkowej służy relacja udziału wszystkich wydatków sektora publicznego (tj. budżet państwa, wydatki samorządów, rządowe fundusze celowe itp.) do Produktu Krajowego Brutto. Z kolei Instytut Misesa (który oblicza go od 2014 roku) ma nieco inną metodologię:

— Dzień wolności sektora prywatnego obliczamy na podstawie prognoz rządowych zawartych w aktualizacjach planów konwergencji — dokumentach wysyłanych co roku do władz unijnych, w których rząd prognozuje kształt polityki fiskalnej w najbliższych latach. Następnie nasze prognozy konfrontujemy z rzeczywistymi wydatkami publicznymi i danymi o produkcji, gdy pojawią się już odpowiednie dane statystyczne za rok miniony. Nasz wskaźnik ma dwie przewagi nad typowymi miarami wielkości rządu — jak np. udział wydatków publicznych w PKB – czytamy na stronie Instytutu

Dodatkowo ekonomiści wprowadzają dwie zmiany. Pierwszą jest odejmowanie fikcyjnych wydatków publicznych.

—  Po pierwsze, z wydatków publicznych odejmujemy te, które są tylko księgową fikcją. W oficjalnych wydatkach publicznych emerytury podaje się z podatkiem, który następnie wraca do tej samej kieszeni — do skarbu państwa. Dlatego też nie wliczamy podatków i składek „płaconych” przez emerytów, rencistów i osoby zatrudnione w sektorze publicznym – komentują.

Drugą zmianą jest nieliczenie tego w relacji do PKB tylko do prywatnego PKB.

— Po drugie, nie przyrównujemy tak policzonych realnych wydatków do poziomu Produktu Krajowego Brutto — tylko do Prywatnego Produktu Krajowego Brutto. Tym samym nie uwzględniamy wydatków państwa na inwestycje oraz zakup dóbr i usług. Państwowe projekty inwestycyjne często mają ujemną stopę zwrotu (trzeba dokładać do ich utrzymania, nie zarabiają na pokrycie kosztów swojego funkcjonowania), więc są wtedy marnotrawstwem zasobów zużytych do ich produkcji – uzasadniają.

Jak zmieniał się dzień wolności podatkowej na przestrzeni lat?

Choć jest to najwyższy wynik od wielu lat, to nadal daleko mu do historycznych wartości. Jeszcze w latach 90’ na utrzymanie rządu musieliśmy pracować aż do lipca. Widać tutaj pewną tendencję spadkową, choć za rządów PIS ten współczynnik generalnie rośnie. Biorąc pod uwagę fakt, że dzień wolności podatkowej odnosi się do sytuacji z poprzedniego roku, dochodzimy do wniosku, że obciążenia podatkowe (według metodologii CAS) zmniejszały się jedynie w 2016 i 2017 roku, a od tego czasu stale rosną. Jeszcze gorzej to wygląda w przypadku metodologii firmy Deloitte i Instytutu Misesa. Obie organizacje twierdzą, że obciążenia za rządów PIS stale rosną.

Dzień wolności podatkowej 2021

Dzień wolności podatkowej 2021

Dlaczego dzień wolności podatkowej w 2021 przypada tak późno? Jak zaznaczają eksperci z Centrum im. Adama Smitha, jest to wina tarcz antykryzysowych.

— Znacząca zmiana daty Dnia Wolności Podatkowej na niekorzyść obywateli jest wynikiem wzrostu wydatków rządowych m.in. związanych z „tarczami” przy jednoczesnym dużym spadku przychodów. Co prawda nastąpił wzrost wpływu z PIT, jednak jest to efekt płacenie tego podatku przez rząd samemu sobie, gdyż znaczna część wypłat z „tarcz” obejmowała wynagrodzenia dla pracowników, czyli część pieniędzy wypłaconych firmom od razu wracała do rządu. Wpływy z PIT nie były skutkiem wzrostu aktywności gospodarczej obywateli tylko aktywności dotacyjnej rządu. Dlatego większe wpływy z PIT to efekt tarcz. Natomiast spadek wpływów z CIT to bezpośredni skutek ograniczeń i zakazywania prowadzenia działalności gospodarczej. Mimo rosnącej konsumpcji o 3,6% spadają wpływy z VAT i akcyzy, co może świadczyć o tym, że szara strefa zwiększa swój udział w gospodarce – komentują autorzy raportu

Polecane artykuły

Back to top button