Komentarze I Analizy

Polska państwowość się rozkłada. Futerka to pokazują [FELIETON]

Zamieszanie związane z ustawą o ochronie zwierząt oprócz tego, że może doprowadzić do rozpadu rządu i przedterminowych wyborów, niestety pokazuje, w jak złym stanie jest polska państwowość. 

Polska państwowość się rozkłada już od dłuższego czasu

Regres polskiej państwowości trwa już od dłuższego czasu. Próba destabilizacji trójpodziału władzy, nocne głosowania, czy też niekonstytucyjne zmiany w kodeksie wyborczym. Wczorajsze głosowanie potwierdziło dodatkowo to, że jako państwo cofamy się w rozwoju.

Nie chodzi tutaj o likwidację ferm ze zwierzętami hodowanymi na futro. Pomysł sam w sobie uważam za dobry. Karygodny jest natomiast sposób, w jaki przemysł futrzarski został potraktowany.

Vacatio legis to tylko rok, oznacza to, że od momentu publikacji ustawy do jej wejścia w życie jest zaledwie 12 miesięcy. Zaledwie, ponieważ zakłada on całkowite zamknięcie branży futrzarskiej – to niewiele. Ale jakby tego było mało, ustawa została przegłosowana bez konsultacji społecznych, bez opinii ekspertów i badań rynku. Po prostu ktoś sobie postanowił, że przemysł futrzarski zostanie zamknięty i tak też uczynił.

Zobacz także: Produkcja wołowiny ogromnym zagrożeniem dla klimatu [BADANIE]

Niszczymy ludziom majątki uch życia, nie dając im odszkodowania

I ostatnia rzecz, najgorsza i zdecydowanie niedopuszczalna – brak odszkodowań. Wyobraźcie sobie, że prowadzicie biznes (mniej lub bardziej etyczny, ale jednak legalny) i nagle ktoś Wam mówi, że macie go zamknąć w ciągu roku i nie dostaniecie za to żadnych pieniędzy. Po prostu macie go zamknąć. To jest patologia. Do takich działań mogła posunąć się mafia, a nie europejskie państwo, które uważa się za rozwinięte społecznie i gospodarczo (sic!).

Niszczymy ludziom majątki ich życia nie dając im odszkodowania. Jest to sytuacja niepoważna i absurdalna. Tym bardziej dziwię się opozycji, że tak ochoczo ją poparła. To był świetny moment na wypunktowanie PiS-u jednak niewielu z tego skorzystało. Jedynie Konfederacja zwróciła na to uwagę, jednak ich argumentacja w większości przypadków była jeszcze głupsza niż założenia omawianej ustawy.

À propos Konfederacji. Może inne partie tak ochoczo poparły ustawę, a Konfederacja tak mocno jej się sprzeciwiała, bo przemysł futrzarski silnie wspiera tę partię? Nie wiem, ale mocno bym się zastanowił, czy aby na pewno tak nie jest. To by oznaczało, że nie o zwierzęta tu chodzi.

Zobacz także: Piątka dla zwierząt: Zwierzęta dostaną emerytury

Ustawa nie powinna przejść, jeśli chcemy, aby polska państwowość przestała się rozkładać

Podsumowując. Weszliśmy na kolejny poziom absurdów państwowości. Dziś ktoś może sobie uznać, że Twoje kwiatki, które sprzedajesz mają uczucia i cierpią. W związku z tym wyciągnie z szuflady projekt ustawy i bez konsultowania z kimkolwiek każe Ci zamknąć biznes florystyczny w ciągu roku bez jakichkolwiek odszkodowań dla Ciebie. Masz zamknąć interes, który prowadziłeś większość swojego życia (albo znaczną jego część) i znaleźć sobie inne zajęcie, ot tak.

Naprawdę nie wiem z czego się cieszymy. Rozumiem, zwierzątka nie będą męczone, to szlachetne i słuszne. Niemniej jednak tak procedowana ustawa nigdy nie powinna zostać przegłosowana, bo to kolejny rozdział z rozkładzie państwowości, który może mieć bardzo poważne konsekwencje w przyszłości. Tym razem nie dla zwierząt, a dla nas samych.  

Filip Lamański

Branża futerkowa przeżywa boom rozwojowy, a rząd chciał ją zamknąć

Polecane artykuły

Back to top button