EuropaGospodarka

Czarnogóra bankrutuje przez miliardową chińską pożyczkę

Inwestycje infrastrukturalne mające zwiększyć potencjał turystyczny Czarnogóry mogą sprawić, że kraj wkrótce stanie się niewypłacalny. Autostrada łącząca nadmorski Bar z Serbią miała pobudzić wymianę handlową, lecz aktualnie stanowi zagrożenie dla suwerenności państwa. Czarnogóra bankrutuje, a jedyną nadzieją jest pomoc UE.


Dlaczego Czarnogóra bankrutuje?

Jak podaje Forum Polskiej Gospodarki, inwestycja rozpoczęła się w 2015 roku, jednak wciąż nie została ukończona. Odcinek drogi miał mieć długość 169 km, lecz z uwagi na specyficzne ukształtowanie terenu, wymagał zaprojektowania 40 mostów i 90 tuneli, co generowało dodatkowe koszty. Na realizację pierwszego etapu władze w Podgoricy pożyczyły 944 mln USD od chińskiego banku Exim. Część środków trafiło do podwykonawcy, którym jest chińska firma China Road and Bridge Corporation (CRBC). Jednak media podejrzewają działania korupcyjne, które miały miejsce podczas realizacji projektu. Zastanawiające jest, że aż 400 mln USD zapłacono podwykonawcom. Nie można zweryfikować rzetelności podpisanych umów, gdyż zostały one objęte tajemnicą państwową. 

Zobacz także: Zambia zbankrutowała. Największym wierzycielem kraju są Chiny

Czarnogóra może stracić suwerenność!

Wybudowanie autostrady było inicjatywą byłego premiera Milo Đukanovića. Chciał w ten sposób pobudzić handel, jednak z braku finansowych środków na realizację inwestycji, przyjął od Chin miliardową pożyczkę w 2014 roku. Byłego premiera przed budową drogi ostrzegały instytucje takie jak Europejski Bank Inwestycyjny. Prywatni inwestorzy również nie chcieli się angażować w projekt, a wszystko przez zbyt wysokie ryzyko. Podpisując umowę z Chinami, które podjęły się realizacji, zgodzono się na kilka warunków, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla niepodległości państwa. Umowa zakłada, że w przypadku problemów finansowych, Czarnogóra zrezygnuje z suwerenności w niektórych częściach kraju. Arbitraż w tym scenariuszu miałby miejsce w Chinach przy wykorzystaniu chińskiego prawa. Dodatkowo wielu mieszkańców obawia się, że Chiny przejmą port w Barze, który ma znaczenie strategiczne. Koszty pożyczki kilkukrotnie przekroczyły szacunki. Przez to dług publiczny Czarnogóry wzrósł od 2015 roku z 60 do 103% tamtejszego PKB. 

Władze w Podgorciy mają zastrzeżenia co do jakości wykonywanych prac. Konkretne elementy konstrukcyjne zostały wykonane niedbale, co dodatkowo opóźnia czas realizacji projektu. Jednak to nie jedyne zarzuty, które kierowane są w kierunku chińskiego podwykonawcy. Mieszkańcy oskarżają Chińczyków również o zanieczyszczenie rzeki Tara, w wyniku którego przez najbliższe dwadzieścia lat nie będzie tam ryb. W poprzednim roku Czarnogóra zwróciła się z prośbą do Unii Europejskiej o pomoc w spłacie zobowiązań. Jeśli władze UE nie zdecydowałyby się na pomoc, kraj uzależniłby się finansowo od Chin. 

Polecane artykuły

Back to top button