Polska

Warszawscy radni planują wprowadzić zakaz nocnej sprzedaży alkoholu

Warszawscy radni chcą ustanowić zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Ma do tego przyczynić się znowelizowana ustawa  o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 2018 roku. Ratusz planuje zamknąć całodobowe sklepy monopolowe.

Stolica bez alkoholu?

Stolica to nie pierwsze miasto, gdzie planuje się wprowadzenie zakazu sprzedaży trunków w godzinach 22:00–6:00. Podobne rozporządzenia wprowadzono już w Chorzowie, Bytomiu, Świętochłowicach, Mikołowie czy w Rudzie Śląskiej. Jednak sytuacja ta prowadzi do absurdów, ponieważ osoby zdeterminowane, aby zakupić alkohol, udają się do innego miasta, gdzie prohibicja nocna nie obowiązuje. Zapewne podobnie będzie w przypadku stolicy. Stracą na tym tylko właściciele sklepów całodobowych, którzy prowadzili dotychczas dobrze prosperujące działalności gospodarcze. Wysokoprocentowe trunki to dla wielu przyczyna uzależnienia, jednak  nie należy się łudzić, że wprowadzenie odgórnego zakazu zmniejszy skalę zjawiska, jakim jest choroba alkoholowa.

Zobacz także: WEI krytykuje działania rządu dotyczące podniesienia akcyzy

Kto wspiera zakaz nocnej sprzedaży alkoholu?

Władze Warszawy uzasadniają swoją inicjatywę alarmami, które dostają od instytucji zajmujących się zwalczaniem uzależnień. Sytuacją, która przyczyniła się do większego spożycia alkoholu w stolicy była pandemia. Jak podaje Jerzy Wysocki w felietonie opublikowanym przez Warsaw Enterprise Institute, w Warszawie jest 3 tysiące sklepów z prawem sprzedaży alkoholu do 18 procent, z czego 700 sprzedaje również mocniejsze trunki. Za pomysłem stoją radni KO, którzy w teorii opowiadają się za wolnością gospodarczą.

Zobacz także: Najnowsza obniżka akcyzy na alkohol – kogo dotyczy?

Prohibicja nocna wspierana jest przede wszystkim przez Aldonę Machnowską-Górę. Jej zdaniem zakup alkoholu nad ranem jest zbędny. Po raz pierwszy na Mazowszu nocna prohibicja została wprowadzona w Zielonce w 2018 roku. Zakaz sprzedaży trunków obowiązuje również w Podkowie Leśnej, Grodzisku Mazowieckim, Brwinowie i Michałowicach. Jednak wystarczy udać się kilkanaście kilometrów dalej, aby bez problemów dokonać zakupu. Uchwały nie wprowadzono w Markach czy na warszawskim Targówku, mimo podjęcia głosowania. Problem związany z uzależnieniem należy leczyć poprzez edukację oraz programy społeczne, jednak odgórny zakaz niewiele pomoże, a może zaszkodzić wyłącznie gospodarce.

Polecane artykuły

Back to top button