Polska

Bezrobocie w Polsce jest tak małe, że zaczyna być problemem. W UE mniej mają tylko Czechy

Sytuacja na rynku pracy w Polsce jest coraz ciekawsza. Najnowsze dane Eurostatu zaskakują. Bezrobocie w Polsce wyniosło w grudniu 2,9%. To najniższy poziom w historii III RP. W całej UE, jedynie Czechy odnotowały niższy poziom. Wielu ekonomistów zwraca jednak uwagę na to, że poziom bezrobocia jest tak niski, że wręcz… zbyt niski.

Oficjalne rządowe odczyty poziomu bezrobocia mówią o tym, że bezrobocie w kraju wynosi 5,4%. To najniższy poziom w historii. Warto jednak pamiętać, że mowa tutaj o bezrobociu rejestrowanym. Pochodzi ono z danych urzędów pracy. Wiele osób rejestruje się jako bezrobotny tylko z uwagi na prawo do bezpłatnej ochrony zdrowia. To powoduje, że dane te są w Polsce mocno zawyżone.

Bezrobocie BAEL znacznie lepiej oddaje stan rynku pracy w Polsce

Znacznie lepszym wskaźnikiem jest za to bezrobocie BAEL. Jest to miara zgodna wymogami ILO (Międzynarodowa Organizacja Pracy). Bezrobocie BAEL jest wyliczane na podstawie anonimowych ankiet w których respondenci muszą odpowiedzieć na pytania związane z ich aktywnością na rynku pracy. Takiej miary używa m.in. Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat). Dzięki ujednoliconej metodologii możliwe jest porównywanie bezrobocia w różnych krajach.

Według Eurostatu bezrobocie w Polsce wynosi jedynie 2,9%. To najniższy poziom w historii III RP. Porównywalny odczyt zanotowano również w marcu 2021 roku, ale wtedy wynikał on ze spadku stopy aktywności zawodowej. Mówiąc w prostych słowach – zmalała liczba osób, które szukały pracę. Dodatkowo w grudniu miał miejsce pierwszy w historii spadek bezrobocia rejestrowanego w tym miesiącu w Polsce. Zawsze był to miesiąc, gdy ono rosło. Niższe bezrobocie w UE zanotowano jedynie w Czechach, gdzie wynosi ono jedynie 2,1%. Globalnie, niższy poziom bezrobocia od polskiego, wśród gospodarek rozwiniętych, występuje jedynie w Japonii i wynosi 2,7%. Oznacza to, że nasz kraj znajduje się w ścisłej globalnej czołówce. W unijnej czołówce znalazły się także Niemcy, Malta i Węgry. Poziom bezrobocia w UE prezentuje poniższy wykres autorstwa Andrzeja Kubisiaka z PIE.

Stopa bezrobocia w UE w grudniu 2021

Ukraińcy przybywają, a bezrobocie w Polsce nadal spada

Tak niski wynik Polski to naprawdę olbrzymi sukces. Po pierwsze jeszcze w 2004 roku nasze bezrobocie należało do… najwyższych na całym globie. W UE zajmowaliśmy wtedy ostatnią pozycję. Dynamiczny spadek pozwolił nam jednak z pozycji europejskiego marudera dostać się do samej czołówki. Dodatkowo – dwie rozwinięte gospodarki posiadające niższy poziom od nas – czyli Japonia i Czechy, mają mniej liberalne podejście do polityki imigracyjnej. U nas nie dość, że bezrobocie jest tak niskie, to gospodarka chłonie miliony pracowników ze Wschodu. Pokazuje to silną kondycję rynku pracy w Polsce. Co ciekawe – dane GUS dotyczące barier rozwoju, wskazują,  że rynek nie jest rozgrzany tak mocno jak przed pandemią.

Temperatura rynku pracy rośnie, ale z punktu widzenia pracodawców nie powróciła jeszcze do poziomu sprzed wybuchu pandemii. Bariera braku (wykwalifikowanych) pracowników jest najbliższa przedpandemicznego stanu w handlu detalicznym – twierdzą ekonomiści banku PKO BP.

Opisywaną przez ekonomistów statystykę prezentuje poniższy wykres. Widać na nim, że niedobory są dziś o kilka punktów procentowych niższe niż w 2019 roku. Czy to kwestia większej imigracji? A może zwiększyła się liczba aktywnych zawodowo Polaków? To pytanie na które póki co nie posiadamy odpowiedzi. Wiemy za to, że oznacza to jedno – bezrobocie może jeszcze spaść.

bariery działalności niedobór pracowników

Bezrobocie w naszym kraju nie jest już zjawiskiem ogólnokrajowym

Dziś bezrobocie na poziomie kraju nie jest problemem społecznym samym w sobie. Dotyka on za to nadal pewnych grup społecznych w dość dużym stopniu. Są to m.in. osoby niepełnosprawne, młodzi czy mieszkańcy miejscowości wykluczonych komunikacyjnie. Jeżeli będziemy chcieli zwiększyć partycypację takich osób w rynku pracy, będzie potrzebna zmiana strategii walki z bezrobociem. Rząd powinien skupić się na precyzyjnym i punktowym oddziaływaniu na konkretne społeczności o najgorszej pozycji negocjacyjnej.

Bezrobocie zaczyna… być problemem

Poziom bezrobocia w naszym kraju jest już tak niski, że powoli zaczyna przeradzać się w problem. Firmy mając coraz większy problem ze znalezieniem pracownika będą zmuszone do zwiększania wynagrodzeń. Normalnie sytuacja nie byłaby niczym złym, ale w obliczu rekordowej inflacji taka sytuacja może zagrozić stabilności gospodarki i jeszcze bardziej napędzić dynamikę wzrostu cen w naszym kraju.

Polecane artykuły

Back to top button