Bezpieczeństwo EkonomiczneEnergetyka

Niemcy są bardziej od Polski uzależnione od rosyjskiego gazu. Jednak liderem jest kto inny

Wojna na Ukrainie skłania wielu europejskich liderów do podjęcia dyskusji nt. importu gazu z Rosji. To właśnie zyski z handlu tym surowcem zasilają rosyjski budżet, przyczyniając się do kupna kolejnego sprzętu dla rosyjskiej armii. Rosyjski gaz w Europie, czyli kto jest od niego uzależniony najbardziej.

Od wczoraj trwa dwudniowy szczyt państw członkowskich UE w Wersalu. Dyskusje liderów krajów UE dotyczą rozwoju zdolności obronnych UE, uniezależnienia się od rosyjskich surowców energetycznych (gazu czy ropy) oraz budowy silnej bazy ekonomicznej Unii Europejskiej. Wśród tematów rozmów unijnych polityków znalazły się sankcje, jakie UE mogłaby nałożyć na Rosję. Obejmowałaby one np. embargo na rosyjskie surowce energetyczne czy całkowite odcięcie instytucji finansowych w Rosji i na Białorusi od systemu SWIFT.

Europa niechętnie walczy z Rosją

Politykę państw Europy w stosunku do Rosji można określić mianem mimowolnej walki. Wiele rządów i firm decyduje się na konkretne kroki dopiero po nasileniu się presji społecznej. Wśród cichych sojuszników Kremla wskazuje się m.in. Węgry, Niemcy czy Holandię. Ostatnio premier Holandii Mark Rutte stwierdził, że nie jest zwolennikiem rezygnacji Unii Europejskiej z zakupów rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego.  Nie planuje zamknięcia Rotterdamu dla rosyjskich statków. W zeszłym roku platforma dziennikarstwa śledczego Follow the Money ujawniła, że stanowisko holenderskiego rządu w sprawie Nord Stream II było wynikiem lobbingu ze strony Shell. Z kolei sam koncern, jeszcze w zeszłym tygodniu zdecydował o zakupie ładunku rosyjskiej ropy naftowej. Dopiero gdy władze spółki spotkały się ze ścianą krytyki, przeprosili i ogłosili wstrzymanie kupna z rosyjskiego rynku.

Rosja uzależniła od siebie Niemcy i Węgry

Rosyjski gaz w Europie wpływa na decyzje rządzących. Przykładem mogą być Niemcy i Węgry. Oba rządy sprzyjają Rosji i starają się blokować sankcje, które w nią uderzą. W przypadku Niemiec w grę wchodzi także potencjalny zysk z otwarcia gazociągu Nord Stream II, który mógłby przynieść naszym zachodnim sąsiadom oraz Rosji miliardy dolarów zysku. Głos w sprawie sankcji wobec Rosji zabrał dzisiaj premier Węgier Viktor Orbanktóry stanowczo zaznacza, że UE nie nałoży sankcji na rosyjskie surowce energetyczne.

Najważniejsza dla nas kwestia została rozstrzygnięta korzystnie. Nie będzie sankcji, które dotyczyłyby gazu czy ropy, więc dostawy energii na Węgry są w nadchodzącym okresie zabezpieczone – mówił Orban

Rosyjski gaz w Europie

Takie decyzje są oczywiście bezpośrednim skutkiem powiązań gospodarczych. Zarówno Niemcy jak i Węgry mają silne powiązania. Przedstawia to poniższy wykres dotyczący udziału rosyjskiego gazu w konsumpcji energii w krajach UE.

Wykres 1. Rosyjski gaz w Europie — udział w końcowej konsumpcji

Udział rosyjskiego gazu w konsumpcji energii w krajach UE

Ani Austria, ani Słowacja czy Czechy nie wygłaszają silnych tez skierowanych w stronę Rosji. Premier Bułgarii stwierdził, że nie poprze sankcji, które uderzą w bezpieczeństwo energetyczne jego kraju. Tymczasem Polska, która należy do najmocniej uzależnionych od rosyjskiego gazu, należy do głównych propagatorów sankcji na szczeblu unijnym.

Biden ogłosił zakaz importu rosyjskiej ropy przez USA

Polecane artykuły

Back to top button