Azja i Oceania

Laos. Tylko w tym roku rząd dziewięciokrotnie interweniował na rynku paliw

Gospodarka Laosu napotyka trudności związane ze wzrostem cen paliw. Laos jest państwem socjalistycznym, dlatego rząd interweniuje na rynku, gdy ceny gwałtownie rosną lub spadają. 

Gospodarka Laosu wrażliwa na geopolityczne wstrząsy

Roczna inflacja w Laosie wzrosła w marcu do poziomu 8,5%, co jest nowym rekordem od stycznia 2016 roku. Według Lao Statistics Bureau ceny konsumenckie są napędzane przez gospodarcze reperkusje pandemii, wzrost cen paliw czy ciągłą deprecjacją kipa.

Spirala cen paliwa zmusiła tamtejszy rząd do trzykrotnego podniesienia ceny detalicznej benzyny w marcu. Tym samym tylko od początku tego roku rząd dziewięciokrotnie korygował ceny paliw, osiem razy podnosząc cenę i raz obniżając. W kategorii łączność i transport ceny wzrosły o 3,8% w skali miesiąca i 18,7% w skali roku. Ceny paliw w marcu zwiększyły się niemal o 50% r/r.

Zobacz także: Nepal kroczy drogą Sri Lanki i już jest na skraju bankructwa

Rozwój państwa napędza rolnictwo

Laos to jedyny kraj w regionie Azji Południowo-Wschodniej, który pozbawiony jest dostępu do morza, co odbija się na kondycji gospodarki. Jednak w ostatnich latach (nie uwzględniając pandemii) Laos przyciąga coraz więcej turystów, co wpływa na rozwijający się sektor usług. Ceny wakacji w Laosie są sporo tańsze niż w sąsiednich państwach, co dobrze rokuje na przyszłość. Sektor usługowy coraz bardziej otwiera się na Europejczyków, z uwagi na fakt, że w Chiny walczą z kolejną falą pandemii.

Gospodarka państwa opiera się głównie na rolnictwie, którym zajmuje się ok. 80% ludności. Przemysł jest bardzo słabo rozwinięty. Duże znaczenie ma eksport drzewa tekowego oraz hebanu. Jednak wzrost cen odbija się również na całej branży transportu, co winduje ceny produkcji drewna.

Zobacz także: Chiny i inne azjatyckie tygrysy deklasują USA pod kątem robotyki

Władza stara się zapanować nad inflacją, jednak rosnące ceny dolara amerykańskiego oraz bahta tajlandzkiego skutecznie to utrudniają. Firmy zmuszone są do kupowania obcych walut po wysokich cenach na rynku równoległym, aby móc importować towary i materiały.

Azja dołącza do wyścigu 6G. Prace rozpoczęły Indie, Wietnam oraz Singapur

Polecane artykuły

Back to top button