Azja i OceaniaGospodarka

Mamy kolejnego bankruta! Sri Lanka ogłosiła bankructwo

Gospodarcze perturbacje wynikające z kryzysu zadłużeniowego prędzej czy później musiały spowodować niewypłacalność Sri Lanki. Stało się to faktem i Sri Lanka ogłosiła bankructwo. Ministerstwo Finansów poinformowało, że nie jest w stanie uregulować zobowiązań wobec zagranicznych wierzycieli. Warto zaznaczyć, że w ubiegłym tygodniu bankructwo ogłosił również rząd Libanu.

Sri Lanka ogłosiła bankructwo — dylematy rządu

Bezpośrednia przyczyna ogłoszenia niewypłacalności przez rząd Sri Lanki to wyczerpanie rezerw walutowych, które są wykorzystywanie do spłaty zagranicznego zadłużenia. Państwo musiało dokonać dylematu i wybrać pomiędzy przeznaczeniem „resztki” posiadanych rezerw na spłatę długu lub na import niezbędnej żywności, paliwa oraz leków z zagranicy.

Musimy skupić się na niezbędnym imporcie i nie martwić się obsługą zadłużenia zagranicznego. Doszło do tego, że spłacanie długów jest trudne i niemożliwe — powiedział dziennikarzom szef Banku Centralnego Sri Lanki, P. Nandalal Weerasinghe

Zobacz także: Gospodarka Sri Lanki jest w kryzysie. Kraj próbuje spłacić zadłużenie

Jak wylicza agencja Bloomberg, tylko w tym roku Sri Lanka miała zobowiązania wobec zagranicznych wierzycieli w formie długów i odsetek na kwotę 8,6 mld dolarów. Natomiast na koniec marca Bank Centralny Sri Lanki dysponował rezerwami walutowym o wartości zaledwie 1,93 mld dolarów.

Podjęliśmy to działanie jako rozwiązanie nadzwyczajne, po które sięgnęliśmy w ostateczności, by zapobiec dalszemu pogarszaniu się pozycji finansowej naszej republiki — czytamy w komunikacie resortu finansów Sri Lanki

Rząd Sri Lanki zgłosił się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) o wsparcie finansowe i utworzenie planu naprawy. W najbliższym czasie dojdzie do restrukturyzacji zadłużenia, po czym — jak przekonuje rząd Sri Lanki — zostaną spłacone wszystkie zaległości względem zagranicznych podmiotów.

Najlepszym, co teraz możemy zrobić, to przeprowadzić restrukturyzację długów i uniknąć twardego bankructwa — podkreśla szef Banku Centralnego Sri Lanki

Zobacz także: Bankructwo Sri Lanki może zostać ogłoszone już w tym roku!

Gospodarka Sri Lanki w kryzysie

Sri Lanka od lat zmaga się z problemami gospodarczymi, które nasiliły się w czasie kryzysu pandemicznego. Mianowicie, dług publiczny tego kraju po 2007 roku zaczął gwałtownie rosnąć i w okresie 2010-2020 jego wartość się podwoiła, osiągając poziom aż 120 proc. PKB. Pandemia spowodowała, że bazująca na turystyce gospodarka Sri Lanki wpadła w poważny kryzys. Doszło do silnej dewaluacji krajowej waluty — rupii lankijskiej i kurczenia się rezerw walutowych banku centralnego. W związku z powyższym państwo zaczęło mieć problemy z obsługą długu zagranicznego.

Zobacz także: Rosyjskie linie lotnicze straciły 79 samolotów z powodu sankcji

Źle prowadzona polityka gospodarcza, pandemia oraz ataki terrorystyczne z 2019 roku, które doprowadziły do załamania się sektora turystycznego, wskazywane są jako główne źródło kryzysu w Sri Lance. Na koniunkturę w tym kraju wpływa także wojna w Ukrainie, gdyż Rosja to główny importer herbaty z tego kraju, natomiast Ukraińcy wraz z Rosjanami są w ścisłej czołówce turystów odwiedzających wyspę Cejlon, na której położona jest Sri Lanka.

To była kwestia czasu. Rząd Libanu ogłosił bankructwo państwa i banku centralnego!

Polecane artykuły

Back to top button