Gospodarka

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce bardziej atrakcyjne niż w Chinach?

Pandemia sprawiał, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce mogą się znacznie zwiększyć w ciągu najbliższych lat. Wszystko za sprawą skracanie łańcuchów dostaw. Ma to nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo ekonomiczne, ale także polityczne państw Zachodu.

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce zaczną rosnąć? Wiele na to wskazuje. Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju opublikowała nowy raport dotyczący bezpośrednich inwestycji zagranicznych w 2021 roku. Z dokumentu wynika, że słabnie pozycja Azji jako głównego globalnego odbiorcę inwestycji. Analitycy banku PKO BP przeanalizowali jaką część globalnego wolumenu inwestycji greenfield stanowią inwestycje realizowane w Azji, a jakie w Unii Europejskiej. Wyniki jednoznacznie pokazują, że świat zmienia postrzeganie Azji. Jeszcze w 2018 roku, Azja absorbowała ponad połowę globalnych inwestycji tego typu. W 2021 roku było to już jedynie 20%. Co więcej, rośnie jednocześnie znacznie UE. W 2014 Unia była miejscem dla 10% globalnych inwestycji greenfield. W 2021 roku było to już ponad 27%. Oznacza to blisko 3-krotny wzrost udziału. Dane przedstawia poniższy wykres analityków banku PKO BP.

Wykres 1. Udział Azji i UE jako odbiorców globalnych inwestycji greenfield.

PKO BP

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce mniejsze niż w Niemczech

Co jest powodem takiej zmiany? Jednym słowem — nearshoring. Gdy w czasie pandemii zerwane zostały łańcuchy dostaw, a producenci musieli miesiącami czekać na nowe towary, to wiele firm zdało sobie sprawę, że produkcja w Chinach jest dość problematyczna. Wystarczy, aby jeden statek zablokował kanał Sueski, a ich biznesy są zagrożone. Dlatego wiele korporacji zaczyna inwestować w fabryki znajdujące się w geograficznym sąsiedztwie.

Na tym procesie zyskać może szczególnie Europa Środkowa i Wschodnia. Polska z dobrą siecią autostrad i tanimi kosztami pracy może stać się największym beneficjentem tych zmian. Dysponujemy także bardzo do wyedukowaną siłą roboczą, co ma szczególne znacznie dla rozwoju hi-tech. Jednym z przykładów rozwoju hi-tech w naszym kraju jest fabryka LG pod Wrocławiem. Produkowane tam baterie jadą do Niemiec, gdzie są montowane do samochodów elektrycznych. Dzięki tym procesom w Polsce może pojawić się praca dla tysięcy inżynierów, naukowców, menadżerów czy techników.

Zobacz też: Inwestycje zagraniczne w Polsce, pomimo pandemii, poszły w górę

Już w 2021 roku nasz kraj należał do największych odbiorców inwestycji greenfield w UE. Przegraliśmy jednak ten wyścig z Niemcami, których udało nam się wyprzedzić w 2019 roku. To zasługa nie tylko spadku wolumenu tych inwestycji w Polsce (o 4%), ale także dużym wzrostom u naszych zachodnich sąsiadów. Co jednak warto zauważyć, jeszcze kilka lat temu rywalizowaliśmy na tym polu z Węgrami czy Rumunią. Dziś dystansujemy te kraje rywalizując w regionie tylko z Niemcami.

Wykres 2. Inwestycje greenfield w Unii Europejskiej

PKO BP

Czym są inwestycje greenfield?

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne możemy podzielić na dwa typy. Pierwszym z nich są inwestycje greenfield. Ich nazwa jest bardzo intuicyjna. Należy wyobrazić sobie zieloną łąkę, na której nic nie ma. Na miejsce przyjeżdża inwestor, który finansuje od zera powstanie koniecznej infrastruktury, a następnie organizuje w tym miejscu swoją produją. Przeważnie utworzenie nowej jednostki zaczyna się od wybudowania koniecznych obiektów, zamontowania odpowiednich maszyn związanych z procesem produkcyjnym. Często decyzja o budowie wynika z korzystnych rozwiązań dla zagranicznych przedsiębiorców (np. zwolnienia lub ulgi podatkowe, możliwość swobodnego przepływu kapitału). Inwestycje brownfield, są za to typem inwestycji, w których inwestor nie zaczyna „od zera”, a istnieje już jakaś infrastruktura, którą on wykorzystuje. Można to łatwo skojarzyć z rozkopaną łąką, na której już zaczęła się budowa.

USA globalnym liderem bezpośrednich inwestycji zagranicznych

Dane UNCTAD wskazują, że największym globalnym odbiorcom na świecie są Stany Zjednoczone. Drugie, daleko za USA, są Chiny. Na trzecim miejscu znalazł się Hong Kong. Warto jednak zauważyć, że Hong Kong i Chiny były w 2020 roku odbiorcą blisko 300 mld dolarów bezpośrednich inwestycji zagranicznych. To dwa razy więcej USA. Jednak w 2021 roku, USA miało samodzielnie znacznie więcej bezpośrednich inwestycji zagranicznych od Chin (367 mld dolarów vs 322 mld dolarów). To poskutkowało zmniejszeniem się udziału Chin w globalnych bezpośrednich inwestycjach.

Wykres 3. Najwięksi globalni odbiorcy bezpośrednich inwestycji zagranicznych

UNCTAD

Zobacz też: Bezpośrednie inwestycje zagraniczne na świecie utrzymują wysoki wzrost

Czwarte miejsce zajął Singapur. W ciągu roku wielkość inwestycji wzrosła w tym kraju o 1/3. Jeszcze większy wzrost zanotowała piąta Kanada. W 2021 roku zainwestowano w tym kraju ponad 2,5 razy więcej pieniędzy niż rok wcześniej. Jedynym europejskim krajem w top 10 jest Rosja. Należy jednak oczekiwać, że w 2022 roku wypadnie ona z czołówki. Przenoszenie amerykańskich fabryk do Europy może sprawić, że niedługo to bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce będą należały do największych na świecie. Przeszkodą jest jednak miks energetyczny, który cały czas oparty jest w naszym kraju o węgiel.

Inwestycje Chin w Argentynie: Pekin inwestuje 380 mln USD w wydobycie litu

Polecane artykuły

Back to top button