EnergetykaPolska

Czy Polsce grozi blackout? Polski Instytut Ekonomiczny: nie

Coraz częściej słychać głosy sugerujące, że blackout w Polsce jest prawdopodobnym scenariuszem. Jak jednak wskazują analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w naszym kraju nie dojdzie do awarii systemu energetycznego, której skutkiem byłyby nagłe przerwy w dostawach prądu. Choć, nie wykluczają oni, że może dojść do mikroblackoutów.

Czym jest blackout?

Zanim przejdę do przeanalizowania prawdopodobieństwa wystąpienia blackoutu w Polsce, warto poświęcić chwilę nad tym, czym on w ogóle jest. Zwłaszcza, iż terminu tego w naszym kraju się nadużywa. Przynajmniej według analityków PIE. Otóż blackout to, jak możemy wyczytać w tygodniku gospodarczym ich autorstwa:

Nagła, poważna awaria systemu elektroenergetycznego powodująca dłuższą przerwę w dostawie energii elektrycznej na znacznym obszarze aglomeracji lub kraju.

Co warto zaznaczyć, przyczynami takiego zdarzenia z definicji są losowe zdarzenia, takie jak na przykład ekstremalne zjawiska atmosferyczne. 

Zobacz także: Kopalnie kryptowalut w Iranie zostaną zamknięte w obawie przed blackoutem

W celu lepszego wytłumaczenia, na czym blackout polega posłużę się przykładem. Z nocy z 7 na 8 kwietnia 2008 roku w Szczenie doszło do znacznych, nieprzewidzianych opadów mokrego śniegu. Na skutek tego zdarzania cztery linie wysokiego i niskiego napięcia zostały uszkodzone, co doprowadziło do odcięcia od energii elektrycznej ponad 500 tys. osób! Przez praktycznie cały dzień miasto było pogrążone w ciemności, a sklepy, szkoły oraz zakłady pracy nie działały. Co więcej, nawet komunikacja miejsca tymczasowo przestała funkcjonować. Jeżeli zaś chodzi o straty ekonomiczne wywołane tym zdarzeniem, to wyniosły one aż ok. 50 mln złotych. 

Blackout w Polsce, czy do niego dojdzie?

Czy coś, co miało miejsce ponad 14 lat temu w Szczecinie może niedługo się powtórzyć? Jak wskazują analitycy PIE, nie. Po pierwsze krajowy system energetyczny w tym roku udowodnił, że potrafi sobie radzić w trudnych warunkach. Na skutek działań Rosji w ostatnich miesiącach ceny surowców energetycznych osiągnęły rekordowe wartości, a ich dostępność spadła, mimo to w pierwszych połowie bieżącego roku Polska była eksporterem netto energii. Choć, ostatnio przestała nim być, ze względu na wyjątkowo upalne miesiące letnie. 

Zobacz także: Kalifornijscy urzędnicy ostrzegają właścicieli elektryków! Mowa o przerwach w dostawie energii

Co więcej, jeżeli nawet dojdzie do pojedynczej awarii, czy niespodziewanego wzrostu popytu, to i tak blackout w Polsce nie będzie miał miejsca. Nasz kraj przygotował się na taką sytuację tworząc specjalną, wirującą rezerwę energii. Otóż w Polsce operatorzy są zmuszeni do utrzymywania nadwyżki mocy w systemie. Jak donoszą analitycy PIE, łącznie w skali kraju powinna ona wynosić co najmniej 9 proc. zapotrzebowania energetycznego. Oznacza to, że wraz z na przykład nagłym wzrostem popytu na energię, operator będzie w stanie go zaspokoić, dzięki właśnie wirującej rezerwie. 

Do tego, nawet jeśli to nie załatwi problemu, zawsze można zmniejszyć zapotrzebowanie na energię. Choćby, jak informują eksperci PIE, Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) są wyposażone w mechanizm określony mianem Interwencyjnej Redukcji Poboru (IPR). Polega on na tym, iż PSE może zaproponować firmom, aby te zmniejszyły zapotrzebowanie na prąd w zamian za pieniądze. 

Choć, istnieją również mniej oparte na dobrowolności sposoby na ograniczenie popytu na energię. Choćby Rada Ministrów może wdrożyć plan ograniczania poboru energii elektrycznej. Jego wprowadzenie powoduje, że głównie największe podmioty zostają zmuszone do zmniejszenia zużycia energii. Przy czym, co warto zaznaczyć, ograniczenia te nie dotyczącą gospodarstw domowych. 

Zobacz także: Budowa elektrowni jądrowej w Polsce przyniesie znaczne korzyści!

Jednakże, mimo tych wszystkich zabezpieczeń, ekonomiści Instytutu nie wykluczają, iż może dojść do tzw. mikroblackoutów. Wskazują oni, że między innymi ze względu na odnotowywane rekordowe temperatury, mogą wystąpić nagłe przerwy w dostawach prądu na małych obszarach. Jednakże, przy tym oceniają, że wystąpienie mikrobloackoutów jest mało prawdopodobne, gdyż największa fala upałów jest już prawie za nami. 

Polska może zostać zmuszona do racjonowania energii

Na samym końcu warto zaznaczyć, iż to, że blackout w Polsce jest małoprawdopodobnym scenariuszem nie oznacza, że naszego kraju nie czeka racjonowanie energii. Otóż istnieje wysokie ryzyko, iż Rosja, dotychczas najważniejszy dostawca gazu do państw UE, całkowicie zaprzestanie wysyłać na zachód niebieskie paliwo. Sytuacja taka oznacza, że podczas zimy popyt na energie może znacznie przewyższyć jej podaż w wielu europejskich rajach. Z tego powodu, jak wskazali już politycy między innymi z Austrii, Niemiec czy Dani w wypadku całkowitego odcięcia kontynentu od rosyjskiego gazu, racjonowanie energii na poziomie całej UE będzie koniecznością.

Kosowo oparło swoją energetykę na węglu, teraz musi racjonować energię

Polecane artykuły

Back to top button