EnergetykaEuropa

W Niemczech rozpoczyna się dyskusja na temat gazu łupkowego

Niemcy posiadają znaczne złoża gazu, które mogłyby być wydobywane za pomocą metody szczelinowania. Trwa debata dotycząca rentowności wydobycia oraz potencjalnych skutków względem środowiska naturalnego. Gaz łupkowy w Niemczech mógłby teoretycznie uniezależnić państwo od importu. Czy jednak perspektywy jego wydobycia rzeczywiście są realne? 

Niemcy mogliby pozyskiwać gaz z łupków

W obliczu niemieckiego kryzysu energetycznego coraz częściej pojawiają się głosy o wydobyciu gazu łupkowego. Pomysłowi sprzeciwiają się jednak Zieloni z uwagi na kwestie środowiska naturalnego. Jak podaje Deutche Welle, Hans-Joachim Kuempel, były prezes Federalnego Instytutu Nauk Geologicznych i Zasobów Naturalnych, namawia do podjęcia działań mających na celu pozyskanie gazu z łupków:

Dopóki w Niemczech potrzebny jest gaz ziemny, dopóty odwracanie się od takiej możliwości jest, delikatnie mówiąc, aktem głupoty.

Kuempel zaznacza, że pod ziemią w skałach znajduje się nawet 2,3 bln m3 gazu, który mógłby być wydobywany poprzez szczelinowanie. Takie zasoby wystarczyłyby na co najmniej kilka dekad eksploatacji na poziomie 20 mld m3 rocznie. Taka ilość odpowiadałaby za połowę obecnych dostaw.

Zobacz także: Plan REPowerEU nadzieją na bezpieczeństwo energetyczne i stabilne ceny energii w Europie

Gaz łupkowy w Niemczech. Niemiecki kryzys energetyczny początkiem rozmów o łupkach

Jednak szczelinowanie stanowi zagrożenie dla środowiska. Po pierwsze, gaz wydobywany jest spod ziemi za pomocą ciśnienia i środków chemicznych. Po drugie, następujący proces, skraplanie poprzez silne chłodzenie, co może powodować stratę energii nawet na poziomie 25%. Teoretycznie zniesienie zakazu szczelinowania umożliwiłoby wydobycie gazu w ciągu roku. Zdania w Niemczech są bardzo podzielone. Zieloni wskazują na opłakane skutki dla środowiska. Jednak niektóre władze lokalne zaczęły badać tę możliwość.

Zobacz także: Niemcy uwolnią się od rosyjskiego gazu dzięki dwóm terminalom LNG

Ekonomista Tom Krebs z Uniwersytetu w Mannheimie ostrzega, że bez gazu z Rosji niemiecka gospodarka może się skurczyć nawet o 12%. Jak podaje DW, w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy nagłe przerwanie dostaw błękitnego paliwa będzie skutkować spadkiem PKB na poziomie 3-8%. Równie niebezpieczny będzie szok związany ze wzrostem cen energii. Wpłynie to na spadek popytu, konsumenci będą zdezorientowani. To doprowadzi do kolejnego spadku na poziomie 2-4%.

Łupki jako niespełniony sen Polski

Jeszcze dekadę temu Polska miała stać się gazową potęgą. W 2011 roku w Polsce trwał boom na łupki. Do szacunków ilości dostępnego gazu najbardziej zbliżył się Państwowy Instytut Geologiczny szacujący, że na terenie Polski znajdują się zasoby wynoszące nawet 346 – 768 mld m3. Według szacunków Amerykanów potencjalne złoża szacowane są na 1,5-3 bln m3.

Polskie złoża gazu łupkowego (ang. shale gas) najprawdopodobniej mogą występować w ilasto-mułowcowych łupkach górnego ordowiku i dolnego syluru, a więc w polskiej strefie ekonomicznej Bałtyku, na Pomorzu, wschodnim i północnym Mazowszu, Podlasiu i Lubelszczyźnie oraz w łupkach dolnego karbonu na Przedgórzu Sudeckim. Gaz łupkowy pozwolił Stanom Zjednoczonym od 2008 roku zdywersyfikować dostawy oraz częściowo uniezależnić się od importu. Szacuje się, że ponad 20% amerykańskiego gazu wydobywanego jest ze złóż łupków bitumicznych.

Gdy spekulacje na temat potencjalnego wydobycia gazu z łupków ucichły, wskazywano na zbyt niskie ceny gazu, aby inwestycje rzeczywiście były rentowne. Gaz był zbyt głęboko, żeby wydobycie było rentowne. Inwestycje malały, mówiono o latach, które należy przeznaczyć na rozwój odpowiedniej technologii, która uczyniłaby wydobycie opłacalnym. Problemem był również zbyt skomplikowany system podatkowy i brak zachęt ze strony rządu. Zagraniczne korporacje zaczęły oddawać koncesje na poszukiwanie złóż. Do tematu powrócono jednak w 2021 roku, widząc kolejną szansę na zostanie łupkowym mocarstwem. Zainteresowanie metodą szczelinowania utrzymał jedynie gigant energetyczny, PGNiG. Wykonano kilka obiecujących odwiertów, jednak temat wciąż pozostaje zagadką.

Gdy problemy z importem gazu narastają, Niemcy rozpoczynają rozmowy dotyczące gazu łupkowego. Trudno powiedzieć czy rozmowy na temat wydobycia gazu zostaną podtrzymane. Biorąc pod uwagę rosnące znaczenie OZE, budowanie terminali LNG oraz poglądy Zielonych temat może się rozmyć w dyskursie niemieckim. Niemniej jednak niektóre rządy lokalne wykonują pierwsze szacunki, może się zatem okazać, że temat wkrótce powróci.

Ropa ropie nierówna. Dlaczego Stany Zjednoczone importowały rosyjskie węglowodory? [ANALIZA]

Polecane artykuły

Back to top button