Bezpieczeństwo EkonomiczneEnergetykaKomentarze I Analizy

Ropa ropie nierówna. Dlaczego Stany Zjednoczone importowały rosyjskie węglowodory? [ANALIZA]

Produkt nazywany przez nas ropą tak naprawdę stanowi mieszankę chemikaliów. W zależności od regionu wydobycia ta sama substancja nazywana ropą może mieć różne właściwości, a jej przetworzenie może generować dodatkowe koszty. Import ropy z Rosji przez lata cieszył się popularnością, pomimo innych alternatyw. Dlaczego? 

Handel ropą ma obecnie zbyt dużo zmiennych

Ropa, stanowiąca dzisiaj podstawę światowej gospodarki, jest traktowana jako najważniejszy oraz wszechobecny towar na świecie. System, który pozwala na transport ropy, również nie jest zauważalny na co dzień, chyba że wywołuje kontrowersje polityczne, jak NS2 (Więcej: Certyfikacja Nord Stream 2 wstrzymana! Niemcy zaczynają się budzić?). Kwestia infrastruktury przesyłowej pojawia się w dyskursie społecznym oraz w mediach jako karta przetargowa podczas konfliktów geopolitycznych. Pojawiła się również dzisiaj, gdy Rosja napadła na Ukrainę. Globalny system ropy został zdestabilizowany, rynek zmaga się z dynamicznymi zmianami cen. Jeszcze kilka dni temu cena za baryłkę wynosiła ponad 100 dolarów amerykańskich, by kilkadziesiąt godzin później znacznie potanieć, po raz kolejny wpływając na globalny system energetyczny (Więcej: Cena baryłki ropy WTI spadła poniżej 100 dolarów). Pomimo że świat się zmienia wskutek postępu technologicznego, ropa wciąż stanowi podwaliny współczesnej cywilizacji, a obecna sytuacja pokazuje, że odejście od niej będzie bardzo trudne i potrwa zdecydowanie dłużej, niż zakładano przed wojną.

Zobacz także: Brazylia zwiększy wydobycie ropy naftowej. Świat próbuje uniezależnić się od Rosji

Import ropy z Rosji – ropa ropie nie równa

To, co nazywamy ropą, jest tak naprawdę mieszanką kilku substancji. Pomimo że ma globalną cenę, ropa to tak naprawdę nie jedno. Co istotne surowiec może być określany kwaśny lub słodki, w zależności od zawartości siarki. Kwaśna substancja ma dużo siarki, słodka – bardzo mało. To właśnie siarka powoduje nieprzyjemne formy zanieczyszczenia – po spaleniu tworzy dwutlenek siarki, który powoduje u ludzi problemy z sercem i płucami, w miastach generuje smog i kwaśne deszcze. Kwaśna substancja wymaga zatem więcej rafinacji i przetwarzania, zanim stanie się w pełni użytecznym produktem, szczególnie cenionym na globalnym rynku.

Surowiec może być lekki lub ciężki, w zależności od gęstości. Ropa naftowa to mieszanka atomów wodoru i węgla połączonych ze sobą w łańcuchy. Lekki surowiec odznacza się długimi łańcuchami, ciężki – krótkimi (dzięki czemu olej bardziej przypomina wodę). Na najlżejszym krańcu tego zakresu pozostaje węglowodór tak przewiewny, że wcale nie jest płynny: gazowy metan, tylko cztery atomy wodoru związane z atomem węgla. Metan jest głównym węglowodorem w gazie ziemnym. Tak więc pod względem funkcjonalnym ropa i gaz są do siebie bardzo zbliżone.

Produkty służące do napędzania pojazdów również nie są tożsame pod względem gęstości. Benzyna ma krótsze łańcuchy od oleju napędowego, który natomiast ma krótsze łańcuchy niż paliwo bunkrowe, lepki szlam używany do napędzania statków towarowych. Nie zmienia to faktu, że z ciężkiej ropy można wytwarzać lekkie paliwo. Tu w grę wchodzą rafinerie, które za pomocą odpowiednich substancji tworzą bardziej użyteczną substancję, przekształcając substancję początkową.

Słodka czy kwaśna ropa?

Tym samym ciężka i kwaśna ropa może przynieść na światowym rynku mniej pieniędzy niż lżejsza lub słodsza ropa, ponieważ wymaga więcej rafinacji i przetworzenia, aby stać się produktem ekonomicznie użytecznym. Szacuje się, że w grudniu 2021 roku Stany Zjednoczone importowały z Rosji 405 000 baryłek ropy naftowej i innych produktów naftowych. Jednak połowa wolumenu została zaklasyfikowana do kategorii „niedokończone oleje”. Potocznie osoby z branży nazywają ją „rosyjskim szlamem”. To paliwo należy do najcięższych i najkwaśniejszych na świecie. Przerabiają je amerykańskie koncerny energetyczne.

Zobacz także: Chińskie rafinerie muszą płacić gotówką za dostawy rosyjskiej ropy

Na początku 2000 roku korporacje naftowe oczekiwały, że USA wkrótce zwiększą import z Rosji, gdyż zużycie ropy będzie rosnąć. Firmy zaczęły przygotowywać infrastrukturę na dziesięciolecia przerabiania rosyjskiego „szlamu”. Dziś 129 rafinerii w Ameryce przoduje w przetwarzaniu ciężkich, zasiarczonych paliw w nadające się do użytku paliwa średniej jakości, takie jak olej napędowy. Wówczas pojawiła się niepokojąca prognoza dotycząca amerykańskiego rynku. Eksperci spodziewali się, że w końcu Waszyngton zacznie być zależny od taniej ropy naftowej z zagranicy. Jednak pod koniec 2000 roku inżynierowie odkryli sposób na odblokowywanie ropy ukrytej głęboko pod powierzchnią za pomocą techniki zwanej „szczelinowaniem wodnym” lub szczelinowaniem. Wówczas firmy zalały rynek tanią ropą, a podaż wkrótce wzrosła. Łupki produkowały jedne z najsłodszych i najlżejszych surowców na świecie. Tym samym największe rafinerie zainwestowały dziesiątki miliardów dolarów w przetwarzanie ciężkiej, kwaśnej ropy z myślą o scenariuszu, który się nie wypełnił. Obecnie firmy energetyczne dostarczają zoptymalizowaną mieszankę ropy, która zawiera różne proporcje lekkiej i ciężkiej substancji. Mieszanka pozwala na tańsze (niż w przypadku łupków) wytwarzanie szeregu produktów naftowych.

Stany Zjednoczone wolą wenezuelską ropę, gdyż jest podobna do rosyjskiej

USA zaczęły rozmowy z Wenezuelą (Więcej: Rozmowy między Wenezuelą a USA ws. sankcji będą kontynuowane) również dlatego, że ta produkuje brudną, kwaśną ropę, podobną do rosyjskiej. Administracja Bidena chciałaby ponownie wprowadzić na rynek baryłki wenezuelskie i irańskie. Kiedyś przewidywano, że świat będzie spalał 100 milionów baryłek ropy dziennie w 2022 roku. Utrata Rosji wycina 10% baryłek, a nawet gdyby Iran i Wenezuela ponownie sprzedawały ropę na rynku światowym, stanowiłyby mniej niż połowę Rosja ogółem.

Oczekuje się, że w najbliższych latach rynek ropy ulegnie wielu zmianom. Według prognoz Rosja nie wstrzyma produkcji ropy, dopóki nie uzupełni wszystkich zapasów w kraju, wliczając w to tankowce. Moskwa z pewnością zabezpieczy wszystkie dostępne dostawy. W grę wchodzi również zaspokojenie rynku indyjskiego, który, wbrew negatywnym reakcjom Zachodu, rozważa podjęcie szerszej współpracy z Rosją (Więcej: Indie dogadują się z Rosją w sprawie tańszej ropy). Jednak z czasem sankcje będą coraz bardziej zacieśniać pętlę na rosyjskiej szyi. Gdy produkcja zostanie raz wstrzymana, trudno będzie ją potem wznowić. Systemu wydobycia nie można włączać i wyłączać, w zależności od aktualnego zapotrzebowania rynkowego.

Dlatego, jeśli sankcje będą się przedłużać, Rosja może nigdy nie przywrócić swoich zdolności produkcyjnych. Wydobycia ropy po prostu nie można wstrzymać z dnia na dzień. Aby to zrobić, konieczne jest zniszczenie długoterminowej zdolności do produkcji. Biorąc pod uwagę, ile zagranicznych korporacji wycofało się z Federacji Rosyjskiej, wkrótce może braknąć know how i inwestycji potrzebnych do ich powrotu, nawet jeśli sankcje w końcu ustąpią. Wpłynie to nie tylko na import ropy z Rosji, ale po raz kolejny uderzy w ceny, które wzrosną.

LNG to dobre, ale długoterminowe rozwiązanie. Jak Europa poradzi sobie bez rosyjskiego gazu? [ANALIZA]

 

Źródło
Jakie są perspektywy gospodarcze dla Rosji? [ANALIZA]Wojna i sankcje cofną rosyjską gospodarkę do poziomu sprzed upadku ZSRRUpadek Związku Radzieckiego był wspaniałym wydarzeniem dla klimatu

Polecane artykuły

Back to top button