Energetyka

W latach 1971-2009 energetyka jądrowa zapobiegła 1,84 mln zgonów! [BADANIE]

Atom, jako źródło energii wciąż jest tematem sporów. Z jednej strony energetyka jądrowa jest obfitym, a przede wszystkim niskoemisyjnym źródłem energii i może znacznie przyczynić się do pozytywnych zmian klimatycznych. Z drugiej strony wydarzenia z Czarnobyla w latach 80. XX wieku oraz z Japonii z marca w 2011 roku, skłaniają niektórych decydentów politycznych do odejścia od atomu. Zwłaszcza że atom nie jest odnawialnym źródłem energii (OZE). Badanie Pushkera Kharechy i Jamesa Hansena opublikowane na łamach czasopisma Environmental Science & Technology dowodzą jednak, że energetyka jądrowa zapobiegła 1,84 mln zgonów do 1971 roku. 

Elektrownie jądrowe — mały zarys historyczny

Data odkrycia jądra atomowego przypada na rok 1934. Natomiast pierwsze elektrownie jądrowe zaczęły powstawać po II wojnie światowej w latach 50. XX wieku. Prekursorem był ZSRR, w ślad za nim poszły Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone. Paradoksalnie, to nie produkcja energii dla gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i całego systemu społeczno-gospodarczego była głównym celem powstawania elektrowni atomowych. Głównym celem zaledwie dekadę po zakończeniu II wojny światowej była produkcja… broni jądrowej. Znamienne.

W latach 70. oraz 80. nastąpił boom (już wtedy miały miejsce poważne awarie jednak proces budowy elektrowni trwa ok. 10 lat, a więc elektrownie, które powstawały wtedy, były pochodną decyzji w latach 60. i 70.). Uruchamiano kilkanaście reaktorów rocznie na całym świecie. To efekt bezawaryjności elektrowni jądrowych. Uważane były za niezwykle bezpieczne. Jednak katastrofy w Three Mile Island (1979 r.) oraz w Czarnobylu (1986 r.) skłaniały decydentów politycznych do odchodzenia od atomu. Szwecja na drodze referendum zupełnie zrezygnowała z atomu. Taką samą decyzję kilka lat później podjęli Włosi. Dziś, głównymi inicjatorami rezygnacji z elektrowni jądrowych są Niemcy w ramach programu Energiewende — zwrot ku odnawialnym źródłom energii. Do 2022 roku mają zostać wyłączone wszystkie reaktory jądrowe. Czy to błąd? Specjalistą nie jestem. Za to specjalistami są Pushker Kharecha oraz James Hansen, którzy obalają kilka mitów i potwierdzają tezę niektórych, iż odejście od energii atomowej jest w obecnych uwarunkowaniach niczym nieuzasadnione. Ba! W okresie kryzysu energetycznego, jaki mamy teraz, jest to po prostu strzałem sobie w kolano. Jako ciekawostkę podam, że w okresie 1971-2009 energia jądrowa uchroniła średnio ponad 117 tys. zgonów w Niemczech, które teraz od ów energii odchodzą.

Zobacz także: Indie: Aż 25% nowych pociągów może być zasilane energią słoneczną

Energetyka jądrowa zapobiegła i zapobiegnie wielu zgonom

W swoim badaniu pt. Prevented Mortality and Greenhouse Gas Emissions from Historical and Projected Nuclear Power dwaj specjaliści w dziedzinie klimatu dowiedli za pomocą danych ilościowych oraz przy wykorzystaniu metod statystycznych, że energia jądrowa zapobiegła średnio 1,84 mln zgonów związanych z zanieczyszczaniem powietrza w latach 1971-2009. Ponadto energetyka jądrowa może zapobiec kolejnym nawet 7,04 mln zgonów do 2050 roku.

Skumulowane zgony, którym udało się zapobiec w okresie 1971-2009 (mln)

Źródło: Environ. Sci. Technol. 2013, 47, 9, 4889-4895

W jaki sposób badacze doszli do takich wniosków? Najpierw określili, jaki jest udział poszczególnych źródeł energii w rocznej produkcji energii elektrycznej w analizowanych latach, co przedstawia poniższy wykres. Na przykład w latach 2000-2009 energia jądrowa dostarczała średnio 15% światowej produkcji energii, paliwa kopalne (węgiel, gaz oraz ropa) aż 66%, natomiast odnawialne źródła energii 18% (w tym energia wodna 16% i niewodna 2%).

Światowa produkcja energii elektrycznej według źródeł zasilania w latach 1971-2009 (1000 TWh/rok)

Źródło: Environ. Sci. Technol. 2013, 47, 9, 4889-4895

Zobacz także: 79% Polaków chce rozwoju energetyki wiatrowej. Postrzegamy to jako szansę na uniezależnienie się od Rosji

Następnie badacze wyestymowali wskaźniki śmiertelności na emisję jednostki wyprodukowanej energii elektrycznej dla każdego źródła energii elektrycznej. Podaję to poniżej w tabeli. Śmiertelność w przypadku węgla wynosiła 28,67 zgonów na terawatogodzinę (TWh), w przypadku gazu ziemnego 2,82, a energii jądrowej 0,074.

Śmiertelność w wyniku emisji gazów cieplarnianych z określonych źródeł energii (zgony/TWh)

źródło energii elektrycznejwartość średnia zgonów na TWh (terawatogodzina)
węgiel28,67
gaz ziemny2,82
energia jądrowa0,074

Źródło: Environ. Sci. Technol. 2013, 47, 9, 4889-4895

Zobacz także: Japonia ponownie uruchomi nieczynne reaktory jądrowe! Trwa proces licencjonowania

Następnie dla okresu 1971-2009 roku założono, że światowe dostawy energii elektrycznej z atomu zostały zastąpione przez produkcję paliw kopalnych (w szczególności węgiel oraz gaz). W ten sposób określili, o ile więcej zgonów byłoby w wyniku emisji gazów cieplarnianych generowanych przez paliwa kopalne. Wartość ta jest równocześnie średnią liczbą osób, które udało się uchronić dzięki wykorzystaniu energetyki jądrowej. Bardziej szczegółowe wytyczne dotyczące modeli statystycznych, metod oraz założeń znajdują się pod linkiem, który udostępniłem na początku rozdziału. Dodam, że dla lat 1971-2009 wykorzystano dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej, z kolei dla okresu 2010-2050 korzystano z danych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, która oszacowała rozwój wykorzystania energii jądrowej do połowy obecnego wieku.

Elektrownie jądrowe. Czy są bezpieczne?

Dowody empiryczne wskazują, że jedyna awaria, skutkiem, której były ofiary śmiertelne, miała miejsce w kwietniu 1986 roku w Czarnobylu. Dla awarii w Three Mile Island (1979) oraz w Fukushimie (2011) jednoznacznie nie przypisano zgonów w wyniku promieniowania. Ustalenia badaczy z 2011 oraz 2012 roku dowodzą, że awarie elektrowni jądrowych nie powodowały nadmiernej śmiertelności ludności. Biorąc pod uwagę te badania oraz dowody empiryczne z poprzedniego rozdziału można stwierdzić, że elektrownie atomowe są obecnie najbezpieczniejszym oraz najmniej emisyjnym źródłem energii spośród nieodnawialnych źródeł energii. Rezygnacja z atomu spowoduje, że osiągnięcie docelowego poziomu emisji gazów cieplarnianych w atmosferze na poziomie 450 ppm będzie karkołomnym zadaniem.

Międzynarodowa Agencja Energii w 2012 roku stwierdziła, że jeżeli rola atomu w ciągu najbliższych dekad zacznie spadać, to ów cel będzie wymagał

heroicznych osiągnięć we wdrażaniu nowych technologii niskoemisyjnych, które muszą dopiero zostać sprawdzone. Kraje, które w dużym stopniu polegają na energii jądrowej, będą miały szczególnie trudne i znacznie bardziej kosztowne zadanie osiągnięcia docelowych poziomów emisji.

Polska jest piątym na świecie producentem wodoru z dużym potencjałem na więcej

Polecane artykuły

Back to top button