GospodarkaPolska

Kiedy recesja w Polsce? PKO: W drugiej połowie roku i potrwa do 1 kwartału 2023

Kiedy recesja w Polsce i jak długo potrwa? Ekonomiści PKO Banku Polskiego w świeżo opublikowanym Kwartalniku Ekonomicznym prognozują, że w drugiej połowie 2022 roku wejdziemy w techniczną recesję, która potrwa do 1 kwartału 2023 roku. Potem koniunktura wróci na właściwe tory. Oczywiście, prognoza ta — jak każda — obarczona jest ryzykiem. 

Kiedy recesja w Polsce?

Czerwcowe odczyty wskaźników koniunkturalnych w Polsce nie napawają optymizmem. Uwidacznia się silny spadek aktywności gospodarczej, w tym konsumpcji, której wzrost po pandemii determinował ożywienie koniunkturalne. Coraz częściej ekonomiści wskazują, że dyskusja nie toczy się o to czy recesja będzie, a o to jak będzie silna. Według analityków PKO Banku Polskiego techniczna recesja (spadek PKB kw/kw przez co najmniej dwa kwartały z rzędu) nadejdzie w drugiej połowie roku i potrwa do pierwszego kwartału 2023 roku.

Przed nami dalsze silne wahania dynamiki PKB w Polsce. W drugiej połowie tego roku wejdziemy w techniczną recesję, która potrwa do 1q23 – czytamy w Kwartalniku Ekonomicznym PKO BP

Zobacz także: Ceny materiałów budowlanych spadają. Nadchodzi recesja gospodarcza

Dynamika PKB w 2022 i 2023 roku

Jak wynika z poniższej tabeli opracowanej przez ekonomistów PKO BP, wzrost realnego PKB r/r ma silnie spaść w najbliższych miesiącach. W 1 kwartale 2023 odnotujemy spadek rocznego PKB, w 2 kwartale wciąż znajdować będziemy się w stagnacji, a odbicie nastąpi dopiero w drugiej połowie następnego roku.

Źródło: Kwartalnik Ekonomiczny PKO

Analitycy PKO BP wyjaśniają, że obecny rok mimo silniejszego wzrostu realnego PKB będzie tak naprawdę słabszy od 2023 roku. To wynik statystycznego złudzenia — działa tzw. efekt bazy/przenoszenia.

Prognoza wzrostu PKB o blisko 5% w tym roku i nieco ponad 1% w przyszłym sugeruje, że 2023 będzie w gospodarce znacznie słabszy niż 2022, ale to tylko statystyczne złudzenie (mocno dodatni efekt przenoszenia w 2022 i ujemny na 2023). W rzeczywistości przyszły rok będzie lepszy. KPO i reszta środków UE oraz kalendarz wyborczy sprzyjają odbiciu inwestycji publicznych, spadek inflacji i obniżki podatków wesprą konsumpcję, a eksport będzie stymulowany zrealizowanymi inwestycjami zagranicznymi — wskazują ekonomiści PKO BP

Luka popytowa i PKB potencjalny

Nadchodzącą dekoniunkturę dobrze odzwierciedlają prognozy ekonomistów PKO dotyczące poziomu wzrostu potencjalnego PKB oraz poziomu luki popytowej w gospodarce. Zanim wejdę w szczegóły tychże predykcji, postaram się zdefiniować oba te mierniki.

Potencjalny PKB to maksymalny poziom produktu krajowego brutto, który może osiągnąć dana gospodarka przy założeniu stabilności cen, a w szczególności pełnego zatrudnienia: jest to więc taki poziom produkcji, w którym istnieje maksymalne wykorzystanie potencjału wytwórczego czynników produkcji — pracy, kapitału i ziemi.

Luka popytowa (niekiedy nazywana produktową) jest to natomiast relatywna różnica między rzeczywistym PKB a potencjalnym PKB. Pozytywnym zjawiskiem w gospodarce jest dodatnia luka popytowa, która informuje o tym, że PKB rzeczywisty jest wyższy od potencjalnego. Dzieje się tak głównie wtedy, kiedy do czynienia mamy z silnym odbiciem popytu konsumpcyjnego i gospodarka produkuje w tempie, które w dłuższym terminie jest nie do podtrzymania. Ujemna luka świadczy o niepełnym wykorzystaniu czynników produkcji — występuje na przykład w okresie wysokiego bezrobocia, spadku dochodów i konsumpcji: recesja gospodarcza lub spowolnienie.

Z Kwartalnika Ekonomicznego wynika, że potencjalny PKB będzie rósł (zwiększenie siły roboczej poprzez napływ uchodźców), jednak luka popytowa znajdzie się na poziomie ujemnym za sprawą załamania popytu konsumpcyjnego.

Źródło: Kwartalnik Ekonomiczny PKO 
Źródło: Kwartalnik Ekonomiczny PKO BP

Zobacz także: Recesja w Stanach Zjednoczonych rozpocznie się w przyszłym roku!

Niepewności dla prognozy

Ekonomiści polskiego banku wskazują, że ich prognozy dotyczące kształtowania się koniunktury krajowej obarczone są czterema podstawowymi źródłami niepewności: przebieg wojny i jej skutki ekonomiczne, koniunktura w otoczeniu zewnętrznym (strefa euro), ograniczenia podażowe oraz poziom kosztów i inflacji w gospodarce.

Koniunktura a stopy procentowe

Koniunktura krajowa zależeć będzie również od dalszej polityki monetarnej Narodowego Banku Polskiego. Zdaniem PKO BP, cykl podwyżek stóp procentowych zakończy się w 3 kwartale 2022 roku na poziomie 7,00%: w dwóch ruchach — o 0,5 pp. w lipcu i wrześniu. Natomiast w 2023 roku stopa referencyjna ma spaść dopiero w drugiej połowie następnego roku — najpierw do poziomu 6,50%, a następnie 5,75%. Tak więc, do swoich analiz przyjęli oni taki poziom nominalnej stopy procentowej.

Natomiast ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego są innego zdania. Wskazują, że RPP prawdopodobnie podwyższy stopę referencyjną w lipcu o 0,5 pp. do 6,50% i na tym cykl podwyżek się zakończy. Jedno jest pewne: stopy procentowe wzrosnąć muszą — pytanie, czy symbolicznie, czy silnie.

Polecane artykuły

Back to top button