EuropaKomentarze I Analizy

Rosja to wzór konserwatyzmu? Aborcje, narkotyki i rozwody

Rosja nadal jest przedstawiana przez niektórych komentatorów politycznych, jako kraj broniący tradycyjnych wartości. Znany kanadyjski psycholog i filozof Jordan Peterson przedstawił ostatnio rosyjską inwazją, jako wojnę pomiędzy broniącymi konserwatywnych wartości Rosjanami i zdegenerowanym, patologicznym Zachodem. Jednakże konserwatywna Rosja jest jedynie mitem. No, chyba że aborcje, rozwody, handel narkotykami, zażywanie substancji psychoaktywnych uznamy za wartości, których konserwatysta powinien bronić. 

Konserwatywna Rosja walczy ze zdegenerowanym Zachodem — fałszywa narracja

Jordan Peterson w jednym z ostatnich swoich materiałów postanowił zająć się rosyjską inwazją. Jednakże nie przedstawił jej jako nieuprawnionego ataku rosyjskiego agresora na Ukrainę, która bohatersko broni się już od wielu miesięcy. Raczej w jego ujęciu wojna w Ukrainie to tak naprawdę wewnętrzna wojna Zachodu, w której Rosjanie bronią tradycyjnych wartości i nie chcą, aby Ukraina znalazła się w strefie wpływów zdegenerowanego, patologicznego Zachodu (tutaj podrzucam link to nitki Twitterowej, w którym znajdują się analizowane przeze mnie fragmenty).

Zobacz także: Po upadku komunizmu demografia Rosji się załamała

Najlepiej to, co mówi Peterson, moim zdaniem podsumował Leszek Sykulski, który, co warto zaznaczyć, zgadza się z jego narracją. Na Twitterze napisał on, iż: 

Jordan Peterson ma oczywiście rację ws. wojny na Ukrainie. Żadne atlantyckie tuby w stylu tzw. Nowej Konfederacji (nie mylić z Konfederacją!) tego nie zmienią. Wojna Rosji z Ukrainą to wojna domowa Zachodu. Wojna ideologii. LGBT vs. konserwatyzm.

Jednakże uważanie Rosji za obrońcę tradycyjnych wartości, a Putina za, jak to ujął Adam Wielomski, katechona (nowotestamentowe pojęcie oznaczające siłę powstrzymującą nadejście antychrysta i apokalipsy) jest mylne z wielu powodów. Nawet pobieżne przyjrzenie się rosyjskiemu społeczeństwu i tamtejszej władzy jasno wskazuje na to, że Rosja nie broni chrześcijańskich, tradycyjnych wartości. 

W konserwatywnej Rosji popularne są rozwody, a prawo rozwodowe jest bardzo liberalne

Weźmy pod uwagę na przykład kwestię rozwodów. W 2019 roku według danych Federalnej Służby Statystyki Państwowej (Rosstat) wskaźnik rozwodów w Rosji, czyli liczba rozwodów przypadająca na 1000 ludzi, wyniósł aż 4,2. Z kolei, jak widać na poniższym wykresie, z danych Eurostatu wynika, że w żadnym europejskim państwie nie osiągnął on wartości wyższej od 3,1! Co warto zaznaczyć, tak wysoki wskaźnik rozwodów w Rosji bynajmniej nie został spowodowany tym, że mieszkańcy tego kraju tak chętnie się żenią. Faktycznie współczynnik małżeństw w Rosji jest wysoki na tle Europy i w ciągu ostatnich dekad nie spadł on poniżej 5,3 na 1000 mieszkańców. Jednakże na Litwie w analizowanym okresie, ludzie brali ślub praktycznie równie chętnie co w Rosji, a wskaźnik rozwodów wyniósł tam w 2019 roku 3,1. https://www.epfweb.org/node/729

Wskaźnik rozwodów w Europie
Źródło: Eurostat

Zobacz także: Port w Kaliningradzie spodziewa się drastycznego spadku przeładunków

Zdaniem Sergeai V. Zakharova, zastępcy dyrektora rosyjskiego Instytutu Demografii Wyższej Szkoły Ekonomicznej za powszechnością rozwodów w Rosji stoi tamtejsze liberalne prawo. Jak wskazuje badacz, dzięki niemu wzięcie rozwodu kosztuje mało, procedura jest szybka, a sam rozwód przebiega „bez rozlewu krwi”. To, jak bardzo liberalne jest prawo rozwodowe w tym kraju, bardzo dobrze ukazują reklamy firm prawniczych, które wyspecjalizowały się w prawie rozwodowym. Jedna z nich przytoczona przez dziennikarzy portalu Russia Beyond brzmi następująco:

Doświadczeni prawnicy i adwokaci zakończą małżeństwo bez twojej obecności, bez zgody małżonka, nawet jeśli para ma dzieci.

Rosjanie gorącymi zwolennikami aborcji i antykoncepcji

Co interesujące konserwatywna Rosja nie słynie jedynie z dużej liczby rozwodów, ale również aborcji. Choć trzeba przyznać, że jest ich obecnie mniej niż za czasów Związku Radzieckiego. Jak widać na zamieszczonym poniżej wykresie, jeszcze w latach 60. na 100 urodzeń przypadało prawie 300 aborcji (sic!). Z kolei w drugiej dekadzie XXI wieku przeprowadzono już mniej niż 50 zabiegów aborcyjnych na 100 urodzeń. 

Liczba aborcji w Rosji
Źródło: PONARS Eurasia, Abortion in Russia: How Has the Situation Changed Since the Soviet Era?

Choć ten spadek, jak wskazuje badaczka zajmująca się demografią Viktoria I. Sakevich, Rosja zawdzięcza głównie upowszechnieniu się środków antykoncepcyjnych w ostatnich dekadach. Według danych z najszerszego jak dotąd badania ankietowego dotyczącego zdrowia reprodukcyjnego rosyjskich kobiet z 2011 roku, 72,3 proc. kobiet w wieku 15-44 lat, które były zamężne lub miały partnera, stosowało antykoncepcję w okresie 30 dni przed badaniem. Dla porównania w Niemczech wśród zamężnych kobiet w wieku 15-49 lat odsetek ten wyniósł67 proc. w 2018 roku. 

Zobacz także: Czeski cud demograficzny – mieli najniższą dzietność na świecie, dziś są wzorem do naśladowania [RAPORT OG]

Jednakże mimo tego, że liczba aborcji spadła i tak dokonuje się ich znacznie więcej niż na Zachodzie. Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że w 2019 roku w Rosji na 1000 urodzeń dokonano 351 aborcji. Dla porównania w Szwecji wskaźnik ten wyniósł 316, we Francji 306, a w Niemczech zaledwie 130. Do takiej popularności aborcji w Rosji z pewnością przyczyniło się relatywnie liberalne prawo. Otóż w Rosji każda kobieta może umówić się na bezpłatny zabieg aborcyjny, jeżeli ciąża trwa krócej niż 12 tygodni. Do tego w wypadku, gdy ciąża jest zagrożeniem dla życia matki, aborcja może zostać przeprowadzona niezależnie od tego, w którym tygodniu jest ciąża. Co więcej, w wypadku, gdy poczęcie jest wynikiem gwałtu, może zostać przerwana do 22 tygodnia ciąży. 

Czy handel narkotykami jest czymś, co konserwatysta powinien bronić

Ekonomiści często wskazują, że rosyjska gospodarka jest zacofana. Choćby, jak stwierdził Branko Milanović:

W ciągu trzydziestu lat od rozpoczęcia transformacji gospodarczej Rosja nie zdołała rozwinąć żadnego zaawansowanego technologicznie przemysłu.

Jednakże nie jest to do końca prawda. Otóż konserwatywna Rosja ma bardzo dobrze prosperujący przemysł narkotykowy. Co warto zaznaczyć, dla tego sektora równie ważny co rynek zewnętrzny jest ten wewnętrzny. Otóż z badania „Narcotics and Nationalism: Russian Drug Policies and Future” wynika, że ok. 6 proc. rosyjskiej populacji regularnie zażywa narkotyki. 

Do tego jest to przemysł innowacyjny. Choćby w 2015 roku rosyjscy handlarze narkotykami zaczęli rozprowadzać substancje odurzające z pomocą strony Hydra, która na skutek działań amerykańskich i niemieckich organów ścigania została zamknięta w kwietniu tego roku. Użytkownicy tego portalu w latach 2017-2022 przeprowadzili transakcje sprzedaży na łączną kwotę 780 mln dolarów. Co warto zaznaczyć, na tej stronie substancje odurzające sprzedawało się za kryptowaluty (więcej o tej kwestii pisaliśmy tutaj: Reuters: giełda Binance była pośrednio zamieszana w handel narkotykami w Rosji). 

Do tego właśnie Rosjanie opracowali i zaczęli rozprowadzać po świecie, jeden z najbardziej zabójczych narkotyków świata. Krokodyl, gdyż tak się on zwie, to narkotyk bazujący na Dezomorfinie, która jest pochodną morfiny. Podobnie, jak heroina, krokodyl wprowadza osobę go zażywającą w stan euforii. Przy tym jest on znacznie tańszy od heroiny i znacznie bardziej toksyczny. Jak możemy wyczytać na stronie Drugs.com:

Długotrwali użytkownicy, którzy wstrzykują te żrące środki do swoich żył, mogą rozwinąć ekstremalne owrzodzenia skóry, infekcje i gangrenę – odbarwioną (zieloną, szarą, czarną) skórę przypominającą łuski, która przypomina krokodyla, stąd nazwa uliczna „krokodyl”.

Konserwatywna Rosja jest jedynie mitem

Podsumowując temat konserwatywnej Rosji, chciałbym przywołać słowa Jakuba Wiecha, które dobrze oddają, co sądzę o analizowanej kwestii:

W latach 20. i później zachodni lewicowi inteligenci łapali się na propagandę ZSRS i nie wierzyli w gułagi, czystki i terror. Dziś prawica wierzy, że Putin jest katechonem-konserwatystą i walczy w obronie cywilizacji. Oba przypadki godne szczerej pogardy.

Alkoholizm w Rosji i jak Gorbaczow wypowiedział mu wojnę [BADANIE]

Polecane artykuły

Back to top button