Komentarze I Analizy

Czy Elon Musk wspiera Ukrainę? Sprawa jest skomplikowana

W odpowiedzi na niesławną ankietę, której twórcą był Elon Musk, Wołodymyr Zełenski postanowił utworzyć własną, w której zapytał się internautów, czy bardziej lubią założyciela Tesli, który wspiera Ukrainę czy tego popierającego Rosję. Jednakże czy taki wspierający walczących z agresorem Elon Musk w ogóle kiedykolwiek istniał? Otóż sprawa jest skomplikowana, ale po kolei. 

Czy Elon Musk wspiera Ukrainę? Po jego wypisach można sądzić, że nie bardzo

Z nie do końca zrozumiałych powodów, 3 października Elon Musk postanowił przeprowadzić ankietę na swoim Twitterze. Zapytał się on internautów, co sadzą o jego pomyśle traktatu pokojowego między Ukrainą a Rosją, który ustanowiłby kolejno, iż na zajętych bezprawnie przez Rosję terenach odbyłyby się referenda pod nadzorem ONZ, Krym stanie się częścią Rosji, przy czym zostaną zapewnione dostawy wody na półwysep, a Ukraina będzie neutralnym krajem. Jak nietrudno się domyślić, tak jawnie prorosyjskie postulaty szybko doprowadziła do wybuchu fali krytyki. 

Zobacz także: Musk znów się skompromitował. Zełenski dał mu klapsa w dziąsło

Co interesujące, wpis Muska spotkał się z krytyką nie tylko ukraińskich urzędników i zwykłych użytkowników Twittera, ale również samego Wołodymyra Zełenskiego. Ten na swoim koncie umieścił ankietę, w której zapytał się, czy bardziej lubią oni Elona Muska, który wspiera Ukrainę, czy tego popierającego Rosję. Sprawę skomentował również Garry Kasparov, który napisał, iż:

To moralny idiotyzm, powtarzanie kremlowskiej propagandy, zdrada ukraińskiej odwagi i poświęcenia, i przedkładanie kilkuminutowego przejrzenia historii Krymu w Wikipedii nad obecną przerażającą rzeczywistość krwawej wojny Putina.

Przy czym, sam miliarder zaprzeczył, jakoby nie wspierał Ukrainy. Na Twitterze odpowiedział on rosyjskiemu arcymistrzowi, wskazując, iż:

Przekazaliśmy Starlinks Ukrainie i straciliśmy na tym ponad 80 milionów dolarów, jednocześnie narażając SpaceX i siebie na poważne ryzyko rosyjskiego cyberataku. Co zrobiłeś poza tweetowaniem?

Jednakże, czy faktycznie Musk przekazał terminale Starlink Ukrainie, tracąc przy tym dziesiątki miliony dolarów? No cóż, sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, ale po kolei. 

Zobacz także: Majątek Elona Muska zmniejszył się w dwa dni o 50 miliardów dolarów

Starlink niewątpliwie pomaga Ukraińcom

Starlink jest telekomunikacyjnym systemem satelitarnym stworzonym przez przedsiębiorstwo SpaceX, należące do pochodzącego z RPA miliardera. Działa on w oparciu satelity zawieszone stosunkowo blisko ziemi, dzięki czemu jest w stanie zapewnić internet o tak szybkim przesyłaniu danych, iż osoba z niego korzystająca jest w stanie bez większych problemów między innymi prowadzić rozmowy wideo, czy streamować, co dotychczas było nieosiągalne przy wykorzystaniu Internetu satelitarnego. Przy czym faktycznie technologia ta została udostępniona Ukrainie. Z informacji podanych do publicznej informacji na początku września przez ministra transformacji cyfrowej Mychajło Fedorowa wynika, iż Ukrainie przekazano łącznie ok. 20 tys. terminali Starlink

Co warto zaznaczyć, z pewnością technologia SpaceX pomaga w walce z agresorem. Jak informuje portal The Kyiv Independent, dzięki niej na przykład żołnierze walczący w stalowni Azovstal w Mariupolu mogli komunikować się ze światem podczas dwumiesięcznego oblężenia. Do tego ze względu na to, iż anteny satelitarne Starlink są przenośne i ich montaż jest relatywnie łatwy, wielu walczących z agresorem ma w ogóle możliwość kontaktu z bliskimi. Technologia spotkała się z uznaniem samego Wołodymyra Zełenskiego, który w wywiadzie dla Wired pochwalił Starlinka. 

Zobacz także: Krach na giełdzie kryptowalut. Winni Elon Musk i Vitalik Buterin

Jak nie wiesz, o co chodzi, to chodzi o pieniądze

Jak widać kwestia tego, czy technologia Muska pomaga Ukrainie, jest bezsporna. Jednakże nie można tego samego powiedzieć o kwestii ich przekazania. Niedługo po ogłoszeniu tego, iż terminale Starlink zostaną wysłane do ogarniętego wojną kraju, SpaceX przedstawiał ich dostarczenie niemal jako gest charytatywny. Choćby jak donosi The Washington Post, prezeska amerykańskiego przedsiębiorstwa Gwynne Shotwell stwierdziła nawet, iż:

Jestem dumna, że mogliśmy dostarczyć terminale ludziom na Ukrainie. Nie sądzę, że USA dało nam jakiekolwiek pieniądze, aby dać terminale na Ukrainę.

Następnie okazało się, że skłamała. Z dokumentów uzyskanych przez dziennikarzy tego portalu wprost wynikało, że nie tylko rządowa agencja United States Agency for International Development (UCAID) zakupiła 1,5 tysiąca terminali z 5 tys. które miały być bez wsparcia finansowego USA przekazane na Ukrainę, to jeszcze zobowiązała się ona do  pokrycia kosztów transportu w wysokości 800 tys. dolarów. 

Co więcej, z informacji, które Andriy Nabok, szef rozwoju internetu stacjonarnego na Ukrainie przekazał Kyiv Independent wynika, że najwięcej terminali przekazała Ukrainie właśnie ta agencja oraz Polska, a dokładniej Orlen. Łącznie dostarczyły one temu państwu 10 tys. terminali. Z kolei SpaceX wraz z prywatnymi firmami przesłał ich łącznie 5 tys. Przy czym Nabok nie powiedział, ile dokładnie terminali otrzymano bezpośrednio od przedsiębiorstwa Muska

Zobacz także: Elon Musk planuje otworzyć prywatne lotnisko w Teksasie

Do tego sporna pozostaje kwestia tego, czy SpaceX na tej całej akcji stracił. Niewątpliwie firma poniosła pewne koszty. Choćby, jak już wcześniej wspomniałem, przekazała ona wiele terminali za darmo Ukrainie. Firma musiała zmagać się z cyberatakami Rosjan, co zapewne też swoje kosztowało. Z drugiej strony, pomaganie Ukrainie przyczyniło się do rozpromowania nowej usługi SpaceX. Kiedy to w tegorocznym lutym, wedle słów Muska, abonament miało wykupione ok. 250 tys. ludzi, tak obecnie posiada go już 700 tys. osób, przy czym w samej Ukrainie jest ich ok. 150 tys. Choć trudno oszacować, w jakim stopniu wzrost ten nastąpił na skutek ”wojennej” promocji, a w jakim w wyniku obniżek cen w niektórych krajach na przykład w Brazylii czy właśnie w Ukrainie. Do tego, jak informuje The Kyiv Indepdent, to właśnie dzięki zastosowaniu technologii w Ukrainie, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zainteresowały się Starlinkiem i podpisały z firmą testowy kontrakt opiewający na 1,9 mln dolarów. Biorąc to pod uwagę, nawet jeżeli faktycznie udostępnienie Ukrainie Starlinka kosztowało SpaceX 80 mln dolarów, kwotę tę, jak wskazuje Sylwia Czubkowska, należy traktować raczej jako inwestycję, niż stratę. 

Czy Elon Musk wspiera Ukrainę?

Podsumowując, mimo tego, że niedawne wpisy Elona Muska na Twitterze były ewidentnie prorosyjskie, jego technologia ewidentnie pomaga Ukraińcom. Jednakże kwestia tego, jak bardzo pomoc ta jest zwykłym działaniem PR-owym i czy ma to w ogóle jakiekolwiek znaczenie, jest sporna i powinna zostać przez każdego rozstrzygnięta osobiście.

PIE: Polacy wydali nawet 10 mld zł na pomoc Ukrainie w pierwszych miesiącach trwania wojny!

Polecane artykuły

Back to top button