FinansePolska

Prawie połowa Polaków planuje zaciskanie pasa!

Prawie połowa gospodarstw domowych planuje ograniczyć wydatki, choć sytuacja finansowa polskich rodzin jest nadal dobra. Wydatki Polaków będą spadać. 

Polacy planują zaciskanie pasa

Ekonomiści PKO Banku Polskiego oszacowali na podstawie badania ankietowego plany wydatkowe Polaków na najbliższe miesiące. Choć sytuacja finansowa gospodarstw domowych jest wciąż bardzo dobra, to aż 46% z nich planuje wydawać dużo mniej w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jedna trzecia Polaków ma w planie wydawać tyle samo lub trochę mniej, natomiast zaledwie 10% planuje więcej konsumować. Rodziny szykują się na zaciskanie pasa w obawie o bardzo wysokie rachunki za prąd i energię oraz utratę miejsca pracy. Interesujące jest, że cięcia wydatków planuje więcej gospodarstw domowych, aniżeli w momencie, gdy wybuchła pandemia.

Źródło: PKO BP

Zobacz także: Shein otworzy w Polsce centrum dystrybucji na Europę Środkowo-Wschodnią. Zawarto umowę z GLP

Mimo że plany konsumpcyjne Polaków są dość radykalne, to finanse gospodarstw domowych pozostają w bardzo dobrej kondycji na tle ostatnich 10 lat. Jedynie jedna dziesiąta Polek i Polaków musi korzystać z oszczędności lub popadać w długi, aby zaspokoić miesięczne potrzeby konsumpcyjne. Natomiast 45% gospodarstw domowych „wiąże koniec z końcem”, co mieści się w długookresowym trendzie. Aż 44% rodzin może oszczędzać.

Choć sytuacja finansowa Polek i Polaków jest dość stabilna, to w ostatnich dwóch latach widać wzrost rodzin żyjących „od pierwszego do pierwszego”, kosztem spadku rodzin, które mają na tyle dobrą sytuację dochodową, iż mogą oszczędzać. Wysoka inflacja, w szczególności odnośnie cen żywności i energii oraz spadek dochodów realnych powoduje, że sytuacja materialna, choć wciąż dobra, to uległa nieznacznemu pogorszeniu.

Jak widać na poniższym wykresie, wzrosły obawy gospodarstw domowych o przyszłą sytuację finansową. Obawy dotyczą przede wszystkim pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Wzrostu bezrobocia boi się niemal 42% ankietowanych przez PKO Bank Polski.

Źródło: PKO BP

Zobacz także: Nowe dane o płacach są fatalne! Polacy biednieją, bo inflacja nie zwalnia

Konsumpcja jeszcze na plusie

Sprzedaż detaliczna w sierpniu wzrosła realnie o 4,2% r/r (PKO: 3,9%; kons: 3,0%). Przyspieszenie wobec 2,0% r/r odnotowanych w lipcu wynika w dużej mierze z efektów kalendarzowych (jedna niedziela niehandlowa mniej niż przed rokiem). Sprzedaż w ujęciu nominalnym zwiększyła się o 21,5% r/r, a „deflator” sprzedaży wzrósł do rekordowego poziomu 16,6% r/r – wskazują w Makro Flash ekonomiści PKO Banku Polskiego

Konsumpcja jest jeszcze na plusie. Niemniej wzrost realnej sprzedaży detalicznej podtrzymują produkty pierwszej potrzeby. W ujęciu rocznym sprzedaż żywności wzrosła o 7,4%, farmaceutyków i kosmetyków o 13,7%, a odzieży o 8,4%. Pogłębił się z kolei spadek sprzedaży paliw (-14,2%), mebli, rtv i agd (-2,8%) oraz książek i prasy (-7,6%). W sierpniu również sprzedaż samochodów była niższa niż rok temu (-6,8%).

Taka struktura sprzedaży wskazuje, że to napływ uchodźców z Ukrainy zapewnia w Polsce wzrost wolumenów handlowych, a przeciętny krajowy konsument najprawdopodobniej ogranicza wydatki ze względu na spadającą realną siłę nabywczą dochodów oraz wysoką niepewność – wnioskują ekonomiści PKO BP

Źródło: PKO BP

Zobacz także: Dochody biednych Polaków są już wyżej niż dochody biednych Hiszpanów i Włoch

Pesymistyczne nastroje konsumentów

Nastroje konsumentów mierzone bieżącym i przyszłym wskaźnikiem ufności konsumenckiej są na historycznych minimach. Co prawda, bieżący wskaźnik nieznacznie wzrósł, jednak nie poprawiło to ogólnych nastrojów gospodarstw domowych. Dodatkowo pogorszyły się oczekiwania konsumentów co do przyszłości.

Szczególnie silnie pogorszyły się oceny przyszłego poziomu bezrobocia oraz przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego (spadki odpowiednio o 7,8 i 2,0 pkt.), co wpisuje się w medialne doniesienia o restrukturyzacji zatrudnienia w niektórych przedsiębiorstwach – informują analitycy PKO BP

 

Źródło: PKO BP

Przekładając powyższe dane na żargon makroekonomiczny, można wysnuć tezę, że ogólny popyt w gospodarce jeszcze się trzyma. Jednak historyczny spadek płac realnych, planowane zaciskanie pasa, słabnący rynek pracy i utrzymująca się wysoka inflacja prędzej czy później spowodują załamanie wydatków konsumpcyjnych. Bardzo możliwe, że nieuchronnie zmierzamy do hamowania wzrostu gospodarczego.

Sierpniowe dane z głównych sektorów gospodarki wskazują, że aktywność rośnie drugi miesiąc z rzędu, po gwałtownej korekcie w 2q22, która zaowocowała spadkiem PKB o 2,1% q/q. Popyt jest zaskakująco silny, jednak dowody anegdotyczne wskazują, że firmy wyprzedają zapasy, co oznacza, że solidne miesięczne dane mogą nie uchronić gospodarki przed dalszym hamowaniem wzrostu gospodarczego – analizują ekonomiści PKO BP

Ranking HDI 2021: żyjemy w świecie zmartwień, smutku i kumulacji szoków

Polecane artykuły

Back to top button