FinansePolska

Zarobki nauczycieli w Polsce to dno. Są na samym końcu w Europie

Zarobki nauczycieli to niestety temat zmarginalizowany przez nie tylko obecne, ale i poprzednie rządy. Wynagrodzenia pedagogów w Polsce należą do prawie najgorszych w Unii Europejskiej i niewiele wskazuje, aby miało się to zmienić. 

Permanentne już problemy w zawodzie nauczyciela powodują, że młodzi ludzi niechętnie wybierają taki kierunek swojej ścieżki zawodowej. Jak wskazują W. Szymczak, M. Jakubowski, T. Gajderowicz (2022) w 2020 r. zaledwie 5,5 proc. wszystkich studentów uczelni wyższych to studenci pedagogiki. Natomiast w 2014 r. stanowili oni 7 proc. studentów. W efekcie dochodzi do niedoboru pedagogów na rynku pracy, co ma negatywne konsekwencje dla kształtowania kompetencji polskiej młodzieży i ich dalszego rozwoju. Choć, niskie wynagrodzenia to główna przyczyna takiego stanu rzeczy, to ostatnie wydarzenia, takie jak pandemia COVID-19, nieprzygotowanie infrastrukturalne szkół do nauki zdalnej, kryzys edukacyjny i zbyt szybko przeprowadzona reforma edukacji, jeszcze bardziej pogłębiły problemy nauczycieli.

Zobacz także: Edukacja z zakresu finansów staje się coraz ważniejsza dla kobiet

Zarobki nauczycieli w Polsce to dno

W. Szymczak i inn. (2022) bazując na lipcowym raporcie Komisji Europejskiej, przeanalizowali zarobki nauczycieli w Polsce w latach 2020/2021. Poniższy wykres przedstawia zarobki nauczycieli w krajach UE według parytetu siły nabywczej – PSN (1000 jednostek wynagrodzenia w DE jest równe 1000 jednostek wynagrodzenia w PL). Niebieski punktor na poniższym wykresie określa przeciętne zarobki nauczyciela PSN na początku kariery zawodowej, a pomarańczowy punktor po 15 latach pracy w zawodzie. Polska zarówno pod względem wynagrodzeń nauczycieli na początku kariery, jak i po 15 latach stażu znajduje się na szarym końcu. Niższe wynagrodzenia w pierwszych latach pracy mają tylko pedagodzy na Węgrzech i w Słowacji. Natomiast po 15 latach pracy, gorzej z zarobkami jest w Bułgarii, na Węgrzech i w Słowacji.

Co ciekawe, nauczyciele w takich krajach jak Chorwacja, Grecja i Rumunia, zarabiają zdecydowanie wyżej, mimo niższego poziomu PKB per capita tych gospodarek. Od wyżej rozwiniętych państw (Niemcy, Dania, Austria, Holandia) dzielą nas lata świetlne. Przeciętny nauczyciel w Niemczech po 15 latach pracy zarabia ponad 3-krotnie więcej. W Holandii ponad 2,5-krotnie więcej, natomiast w Danii i Austrii 2-krotnie więcej. Podobne dywergencje między wynagrodzeniami nauczycieli w Polsce i wyżej rozwiniętych gospodarkach UE są także na początku ścieżki zawodowej.

Źródło: W. Szymczak, M. Jakubowski, T. Gajderowicz (2022)

Ponadto, wynagrodzenie nauczyciela szkoły podstawowej w Polsce po 15 latach pracy wzrasta w wartościach absolutnych jedynie o 4 533 jednostek (według standardu siły nabywczej), co jest poniżej średniej w UE i Norwegii.

W trakcie kariery polscy nauczyciele nie mogą liczyć na wysoki wzrost siły nabywczej swoich pensji – wskazują Szymczak, Jakubowski i Gajderowicz

Zobacz także: Edukacja zdalna uderza najmocniej w najbiedniejszych uczniów. Dlaczego? [BADANIE]

Wyższe wykształcenie nie przekłada się na dobre zarobki

Zawód nauczyciela należy do drugiej dużej grupy zawodowej według klasyfikacji GUS. W grupie tej mieszczą się zawody wykonywane przez osoby z wyższym wykształceniem. W związku z tym można, dzięki tej klasyfikacji porównać zarobki pracowników z różnych zawodów o tym samym poziomie kwalifikacji.

Analiza empiryczna wskazuje, że nauczyciele w latach 2004-2020 zarabiali znacząco mniej w porównaniu do specjalistów z drugiej dużej grupy zawodowej, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Co zaskakujące, nauczyciele pracujący w sektorze prywatnym wykazali niższe dochody w porównaniu do tych zatrudnionych w sektorze publicznym – może to być efekt nieobowiązywania tzw. karty nauczyciela w szkołach prywatnych, jak i zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu – wskazują autorzy paperu

Wzrost wynagrodzeń nauczycieli od początku tego stulecia nie nadąża za ogólnym wzrostem płac w gospodarce. Jak wskazują W. Szymczak i inn. (2022) różnice absolutne między zarobkami nauczycieli a pozostałymi specjalistami w drugiej grupie zawodów nieprzerwanie rosną od 2012 roku. W 2018 r. nauczyciele, którzy zmieniliby zawód w obrębie swojej grupy zawodów, mogliby zwiększyć pensje nawet o 1200-1400 zł miesięcznie, co stanowi ok. 20-30 proc. średniego wynagrodzenia pedagogów.

Źródło: W. Szymczak, M. Jakubowski, T. Gajderowicz (2022)

Zobacz także: Edukacja przedszkolna przynosi korzyści wszystkim

Co z pensjami nauczycieli?

Wzrost inflacji obniża realne wynagrodzenia w gospodarce, szczególnie w sektorach, gdzie nominalne wynagrodzenia od lat rosną w słabym tempie. Ostatni raz waloryzacja wynagrodzeń nominalnych nauczycieli nastąpiła w maju 2022 r. i wyniosła ok. 4.4 proc. Wówczas inflacja była na poziomie 13,9 proc., co oznacza, że realne pensje pedagogów mimo podwyżki i tak spadły aż o 9,5 proc.

W. Szymczak i inn. (2022) spróbowali oszacować, jak płace realne nauczycieli mogą się kształtować w najbliższym czasie. Jak wynika z poniższej tabeli, brak wzrostu wynagrodzeń nominalnych spowoduje, że w styczniu 2023 r. siła nabywcza pensji dla każdej grupy nauczycieli spadnie o ponad 10 proc. W przypadku wzrostu płac o 7 proc. względem maja (proponowane przez rząd) pensje realne spadną od 4,0 proc. (nauczyciel kontraktowy) do 6,0% (nauczyciel dyplomowany i mianowany). Jeżeli doszłoby do wzrostu wynagrodzeń o 20 procent, co proponuje Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP), wówczas płace realne wzrosłyby nawet do 8 proc. dla nauczycieli mianowanych. To jednak mało realny scenariusz.

Źródło: W. Szymczak, M. Jakubowski, T. Gajderowicz (2022)

Nauczyciele dostaną podwyżki i prawo do wcześniejszej emerytury

Polecane artykuły

Back to top button