Chiny

Dostawy iPhone’ów opóźnione przez chińską politykę zero-covid

Największa fabryka Apple zmaga się z problemami, jakie wywołała walka z wirusem w Chinach

Osoby, które planowały zakup najnowszych produktów Apple, mogą być zmuszone zaczekać dłużej na własny iPhone 14 Pro lub iPhone 14 Pro Max. Dostawy iPhone’ów są opóźnione przez chińską politykę zero-covid.

Dostawy iPhone’ów opóźnione

Apple ogłosił, że restrykcje covidowe w Chinach tymczasowo wpłyną na dostawy iPhone 14 Pro i iPhone 14 Pro Max. Spółka przyznała, że obserwuje wzmożony popyt na swoje najnowsze produkty, jednak chiński lockdown spowoduje, że dostawy z Chin zostaną opóźnione i będą znacznie mniejsze od wcześniej zakładanych. Klienci będą musieli zaczekać dłużej na dostarczenie swoich produktów.

Główną przyczyną tej sytuacji jest polityka zero-covid Chin. Władze wprowadziły twardy lockdown w prowincji Henan, w której znajduje się największa na świecie fabryka montażowa Apple prowadzona przez firmę Foxconn. Restrykcje zostały wprowadzone 2 listopada na okres 7 dni. Na razie. Apple potwierdził, że obecnie fabryka w Zhengzhou funkcjonuje ze znacznie mniejszą wydajnością od swoich możliwości produkcyjnych. 

Technologiczny gigant przyznał przy tym, że od początku walki z pandemią COVID-19 jego priorytetem jest zdrowie i bezpieczeństwo pracowników we wszystkich ogniwach łańcucha dostaw. Na co innego jednak wskazują wydarzenia dziejące się w fabryce.

Zobacz też: Chiny kolejny rok pozostają największym partnerem handlowym Afryki 

Dostawy iPhone’ów a panika w fabryce

Opóźnienia w dostawach iPhone’ów to także pokłosie chaosu, który ma miejsce w fabryce Apple. Foxconn, przedsiębiorstwo zarządzające fabryką w Zhengzhou, komunikowało swoim pracownikom, że dba o to, aby w fabryce nie pojawił się ani jeden pracownik zakażony Covid. Co innego jednak mówiło mediom, twierdząc, że nie dopuszcza do pracy osób z objawami wirusa. Pracownicy powszechnie wiedzieli, że wielu z ich współpracowników ma pozytywne wyniki testów. 

Setki tysięcy pracowników zostało zmuszonych do nieopuszczania terenu fabryki. Wśród zgromadzonych zaczęły rozprzestrzeniać się plotki o interwencji wojska, a także że fabryka Apple stanie się obiektem eksperymentu, w którym chińskie władze będą testować, jakie skutki przyniesie zrezygnowanie z wszelkich ograniczeń. Część pracowników, często w panice, bojąc się o własne zdrowie i życie, w sobotnią noc uciekła z kompleksu. W sieci pojawiają się zdjęcia osób maszerujących wzdłuż autostrad. 

Foxconn zareagowała na tę sytuację ogłoszeniem, że osoby, które zechcą opuścić teren fabryki, będą miały zapewniony transport specjalnymi autobusami do miejsc, które wybiorą do odbywania kwarantanny. Teraz również Apple próbuje nakłonić uciekinierów do powrotu do pracy, oferując 500 juanów jednorazowego bonusu.

Zniszczone nadzieje na koniec lockdownów

Opóźnienia w dostawach iPhone’ów to tylko jeden ze skutków polityki zero-covid, do której ponownie powraca rząd w Chinach. Decyzja ta mocno rozczarowała inwestorów, którzy jeszcze kilka dni temu byli pozytywnie nastawieni, mając nadzieję na koniec twardych lockdownów. Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping osobiście ogłosił ponowne ich wprowadzenie celem bezwzględnego wyeliminowania rozprzestrzeniania się wirusa. Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się coś w tej kwestii zmienić. W niedzielę liczba oficjalnie nowozarażonych Covid wyniosła 5643 osoby, co jest najwyższym dziennym wynikiem od przeszło 6 miesięcy. Ponad 60 proc. tej liczby stanowili obywatele zamieszkujący prowincję, w której znajduje się fabryka Apple. To wskazuje, że problem z opóźnieniami w dostawach iPhone’ów może się przedłużyć.

Zobacz też: Chiny uruchomiły pierwsze połączenie intermodalne z Afryką

Zaskakujące dane o eksporcie

Chiny pozostają nieugięte wobec wirusa w obliczu problemów z gospodarką. Przedłużające się restrykcje odbiły się już m.in. na chińskim rynku nieruchomości. Chiny zaskoczyły dziś opublikowanymi danymi na temat bilansu handlowego. Eksport spadł o 0,3 proc. r/r. w październiku, po tym, jak jeszcze we wrześniu wzrósł o 5,7 proc. To najgorszy wynik od maja 2020 r. Z kolei import spadł o 0,7 proc. r/r., podczas gdy miesiąc wcześniej wzrósł o 0,3 proc.

Do ognia wewnętrznych problemów oliwy dolewa sytuacja światowa. Oprócz przestojów w produkcji przez politykę zero-covid negatywnie na poziom popytu na chińskie produkty wpływają Inflacja i rosnące stopy procentowe na świecie. W kraju spada konsumpcja. Chiny również dotyka zagrożenie recesją. Polityka zero-covid już mocno odbiła się na tamtejszej gospodarce. 

Chiny radzą sobie coraz gorzej, więc zaprzestały publikacji danych

Polecane artykuły

Back to top button